Tag: tłumaczenie: oficjalne

  • Tag: tłumaczenie: oficjalne
Keimi: Muszę jakoś się wam odwdzięczyć! Już wiem! Lubicie takoyaki!?
Luffy: Ooo! Wręcz uwielbiam!!!
Keimi: Naprawdę!? To cudowne! Należy się pięćset jenów od osoby!
Pappug: Co ty, sprzedać im je chcesz!?
Keimi: Aaa!!! Pomyłkaaaaa!!!
Luffy i Usopp: Nami podzieliła się z kimś skarbem!!! Nadchodzi sztooorm!!!
Sanji: Ty weź mi lepiej powiedz, co ci odbiło, żeby łazić po śniegu w samych chodakach! Zimno się robi na sam widok!
Luffy: Taką już mam życiową fizolofię!
Roronoa Zoro: Jak mogę dążyć do spełnienia swoich ambicji, jeśli nie jestem w stanie ochronić własnego kapitana?
Shion: Nie podniosę się już... Moje ciało... Moje serce... Za bardzo mi ciążą...
Psiara: Mama nie nauczyła cię pukać? Gdybyś zastał mnie w trakcie zmieniania bielizny, to co wtedy?
Rikiga: A ile razy w życiu ty się w ogóle przebrałaś...?
Do Shiona.
Nezumi: Nie strzęp języka tylko po to, żeby poczuć się lepiej. Trochę więcej szacunku dla słów.
Nezumi: Byłoby lepiej, gdybyśmy się nigdy nie spotkali. Kiedyś przyjdzie dzień, gdy tak pomyślimy.
Do Shiona.
Nezumi: Nie przestajesz mnie zadziwiać. Mógłbym cię znać całe życie, ale i tak nigdy cię nie pojmę. Jesteś tak blisko, a wydajesz się tak odległy.
Do Shiona.
Nezumi: Nie płacz za innych. Nie walcz za innych. Rób to wyłącznie dla siebie.
Shion: No. 6 to potwór w masce anioła.
Psiara: Potrafię się dogadać z każdym! Może z wyjątkiem ludzi.
Do Shiona.
Nezumi: Zadam ci tylko jedno pytanie. Żałujesz, że ocalałeś?
Safu: Shion, chciałabym, żebyś mi coś dał...
Shion: Pewnie, o ile zdążę. Co to takiego?
Safu: Twoja sperma.
Nezumi: Zawsze będą ci, którzy polują, i ci, na których się poluje.
Lola: Obarczanie innych swoimi nadziejami czasem wymaga poświęceń!
Epitafium: Z deszczem przychodzimy, z rosą odchodzimy... Lecz marzenia nasze na tym świecie pozostają...
Do zombie.
Usopp: Słuchajcie no, paskudy. Niech wam się nie wydaje, że którekolwiek z was jest w stanie mnie przebić w negatywnym myśleniu!!!
Toya: Nie spiesz się tak, bo się wywalisz.
Sakura: Nic mi nie będzie.
Toya: Tobie może nie, ale zmasakrujesz asfalt.
Do Fuu.
Caldina: Legendarny Magiczny Rycerz, jakże dumnije to brzmi! A w rzeczywistości jesteś ino słodką juchą, której zaraz się pozbędę!
Do Ascota.
Umi: Twoi przyjaciele wyglądają groźnie, ale tak naprawdę są dobrzy, prawda?! Czemu więc zachowujesz się, jakbyś sam w to nie wierzył?! Skoro się ich nie wstydzisz, to nawet jeśli ktoś będzie się ich czepiał, chrzań to i chodź z podniesioną głową!
Ferio: Serca wszystkich istot spowiły niepokój i strach i dały początek demonom.
Ferio: Gdy nadejdzie czas, że filar Cephiro stanie w obliczu zagrożenia, z innego świata zostaną przywołane istoty, które staną się legendarnymi Magicznymi Rycerzami i ruszą do boju, użyczając sobie mocy Dusz Maszyn.
Clef: Serce pełne wiary jest tu najpotężniejszą bronią.
Yukine: Być może najmocniej nienawidzimy tych, którzy są do nas najbardziej podobni.
Reverto: Myślałem, że mój czas się skończył. Leżałem tak kilka godzin, aż zacząłem słyszeć rzeczy. Najpierw świst wiatru, potem ryk wody. Okazało się, że wiatr był moim oddechem, a woda krwią. Kiedy usiadłem, zobaczyłem pokonaną bestię, Byłem zdezorientowany. Czy to ja byłem potworem czy potwór mną? Staliśmy się jednością. Wtedy pojąłem, że jestem częścią przyrody, częścią lasu. Kolejną bestią, niczym nieróżniącą się od potwora. Nareszcie zrozumiałem swojego nauczyciela. Ani potwór, ani łowca. Jesteśmy lasem i bestią, jedną istotą. To rodzaj więzi, takiej jak wasza. Żyjemy dzięki błogosławieństwu potworów.
Navirou: Brak widoków na ciastka... i na przyszłość.
Toppo: Co ty wyprawiasz, Jiren?! Naprawdę chcesz klęczeć przed przeciwnikiem? Masz zamiar zakończyć ostatnią walkę tak żałośnie? Wstawaj już, Jiren! Nie pamiętasz, dlaczego przez tak długi czas pracowałeś w samotności nad zwiększaniem swojej siły?! Skup się na swojej dumie i walcz do samego końca! Nawet jeśli sam straciłeś wiarę w swoją wielką moc, ja w nią nieustannie wierzę. I będę wierzył. Jiren. Jesteś bardzo silny. Jesteś najsilniejszy ze wszystkich istnień!
Do Jirena.
Son Gokū: Żaden ze mnie bohater. Nie jestem wojownikiem o sprawiedliwość. Ale nie pozwolę... Nikomu nie pozwolę skrzywdzić moich przyjaciół!
Whis: Gwałtowny przepływ energii kierowany czystym impulsem, nie zaburzeniem świadomości. Właśnie teraz Goku skupia się jedynie na Jirenie, nie, na samej walce, oddając jej całe swoje serce i duszę, rozpalając w sobie dziki, intensywny, gorejący płomień. Destrukcja wszechświata, różnica sił między nimi, wątpliwości, niecierpliwość, strach, to wszystko ginie w tym ogniu. Jedyne, co się teraz liczy, to on, jego przeciwnik i ich walka. Ostatecznie nawet ta świadomość zniknie, gdy ten płomień będzie się stawał coraz gorętszy, a Goku dotrze nawet poza granice samego instynktu.
Do pokonanego Vegety.
Jiren: Wojowniku. Zaśnij.
O sytuacji w rodzinie Goku.
Piccolo: Powiadają: racja silniejszego zawsze lepsza bywa.
O przemianach Goku.
Caulifla: Na początek czerwony, co?
Kale: Czerwony, niebieski, to nie ma najmniejszego znaczenia! I tak go stąd wykopiemy!
Caulifla: Dobrze mówisz! Do roboty!
Reverto: Przyjemnie coś zjeść, kiedy samemu się ledwo uniknęło pożarcia.
Jiren: Jasny gwint, Vegeta. Jak ty mi zaimponowałeś w tej chwili. Nie odciąłeś się wcale od swoich uczuć, a wygrałeś.
Tenjin: Ci, którzy odnoszą same sukcesy, stają się zuchwali. A tych, którzy doświadczają jedynie porażek, sytuacja zmusza do podjęcia radykalnych kroków. Ani nieprzerwane pasmo triumfów, ani same klęski niczego nas nie uczą.
Takemikazuchi: Wojownicy nie strzępią języka. Pozwalają, by ich odwaga mówiła za nich.
Wódz Omna: Należy szanować tradycję, nie trzymać się jej niewolniczo.
Lute: Las nigdy tak nie wyglądał.
Cheval: Z jakiegoś powodu ciemnieje.
Lilia: Miejscami jest czarny jak smoła.
Lute: Prawie tak czarny jak serce Navirou.
Navirou: Navirou nie ma czarnego serca. Jest zwyczajnie wredny.
Navirou: Navirou nie jest skąpy. Ten pączek pragnie być zjedzony przez Navirou. Navirou to szanuje.
Navirou: A Navirou [kupiłby] tuzin pączków. Navirou zje tyle, że sam zmieni się w pączka!
Simone: Pasja to najpotężniejsza siła na świecie.
Simone: Przekazałam swoje uczucia. Spojrzeniem w oczy wyraziłam radość, zaskoczenie i podziw. Przemówiłam do jego serca. Potwory to czarujące istoty, jak my.
Toppo: Zmierz się ze mną.
Vegeta: Nie interesuje mnie walka z numerem dwa.
Toppo: Czy sam nie jesteś numerem dwa?
O Jirenie.
Caulifla: Poczułaś to, Kale?
Kale: Poczułam, Caulifla.
Vegeta: Co to za wielkie ki?
Siedemnasty: Też to czujesz?
Osiemnastka: Tak, powietrze... Cała strefa nicości się trzęsie.
Freeza: Proszę, proszę. Wygląda to tak, jakby jakiś potężny potwór się przebudził.
Frost: Najtrudniejsza w tym turnieju jest samokontrola. Aż ręce świerzbią, żeby pozabijać takich durnych przeciwników.
Do Pruma.
Vegeta: Gardzę twoją walką z ukrycia, słyszysz, pączku?! Wycisnę z ciebie marmoladę!
Toppo: Oto nasz dowódca sił uderzeniowych, Dyspo. Jego bitewne doświadczenie uczyniło go szybszym od dźwięku, a nawet od światła. Nikt nie wymierza sprawiedliwości szybciej niż on.
Helles: Nasz poziom rozwoju może być niski, lecz nasz poziom miłości jest najwyższy ze wszystkich wszechświatów.
Lilia: Powinniśmy walczyć z uprzedzeniami zamiast żyć w ukryciu.
Copyright © 2010-2020 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook