Tag: śmieszne (wyświetlenia)

  • Tag: śmieszne
O Umino.
Tygrysie Oko: Co to za szkaradny, oślizły stwór?
Narrator: Wyłonił się z rozszczepionych końców społeczeństwa, by stanąć na straży pokoju i wolności włosów na całym świecie; oto on – Bo-Bo Bo. Największy bohater, jakiego kiedykolwiek znały włosy – no, może trochę przesadziłem – macie rację, wcale nie jest bohaterem!
Bo-Bo Bo: Ale ja wyglądam jak bohater!
Beauty: Wcale nie wyglądasz na bohatera!
Narrator: Los splótł losy Bo-Bo Bo i Beauty, by odtąd wspólnie przedzierali się przez gąszcz włosów, natomiast Korniszon został wykreślony ze scenariusza. Biedak aż pozieleniał ze złości!
Korniszon: Muszę sobie poszukać lepszego agenta!
Do Usagi.
Chiba Mamoru: Leń. Zjadasz pobratymców? Pyza zajadająca pierogi.
Do Usagi.
Hino Rei: Zauważyłam, że twoje kimono prezentuje się lepiej na wieszaku niż na tobie.
Mashiro: Dlaczego podałaś mi mleko zamiast herbaty?! Myślisz, że wolę mleko, bo jestem mała?!
Kobeni: Pomyślałam, że będzie lepiej pasowało do ciasta. Nie lubisz mleka?
Mashiro: Gdzie tam. Wprost uwielbiam.
Boyakki: Nowy robot jest gotowy.
Dronio: Jak się nazywa?
Tonzler: Po długim namyśle nazwałem go Kalmar.
Dronio: Rzeczywiście długo musiałeś myśleć.
Dronio: Musimy wyglądać na zagłodzonych!
Chłopiec: Dziadku, tam są ludzie!
Dronio: Od tygodnia nic nie jedliśmy!
Boyakki: Jestem bardzo głodny!
Tonzler: Jestem gruby, ale też umieram.
Koyume: Naprawdę dużo się nauczyłam! Momentami było strasznie, jednak mam wrażenie, że odkryłam coś nowego.
Ruki: Naprawdę?
Koyume: To takie uczucie, jakbym dopiero co skończyła odśnieżać podwórze!
Tsuruga Ren: Ja otwieram przed tobą swoje serce, a ty tłuczesz karalucha?!
Yatta - jap. okrzyk radości.
Banda Drombo: Yatta!
Dronio: Wyplujcie to słowo!
Naruse Ibara: Szczury... ale słodkie. Są tu nawet i nietoperze! To miłe patrzeć, jak to miejsce tętni życiem.
Usagi: Muszę jeść, bo rosnę!
Chibiusa: Owszem, wszerz.
O autobusach do pobierania krwi.
Yamaguchi Kisaragi: Jeszcze w podstawówce nie wiedziałam, do czego służą te autobusy. Początkowo myślałam, że używają krwi jako paliwa. Zastanawiałam się, jak szybko mogą jeździć.
Dziadek Rei: Przekazuję świątynie tobie. Do mnie ludzie stracili zaufanie, zajmę się czymś innym. Co to za praca, skoro nie przychodzą młode dziewczęta?
Usagi: Co to jest!?
Rikoukeidar: Protozoan. To podstawowa forma życia. Jak ty.
Usagi: Przedstawienie pod tytułem "Czarodziejka z Księżyca". Jestem bardzo sławna.
Luna: Domyślam się, że to komedia albo farsa.
Dororo: Jeśli zjem dwie, a trzy dam Hyakkimaru, to nie będzie uczciwie. Ale jeśli wezmę trzy, a jemu dam dwie, to będę się z tym źle czuł. Pięć to naprawdę niefajna liczba. Najlepiej będzie, jak sam zjem wszystkie.
Kaguya: Mówi Shinomiya. Przewodniczący, to ty?
Ojciec Shirogane: Mówi ojciec Miyukiego.
Kaguya: Przepraszam, czy przewodniczący... Znaczy, czy zastałam Shiroganego?
Ojciec Shirogane: Ja jestem Shirogane.
Do Pilafa.
Shū: Nie ma żadnych Smoczych Kul. Są tylko halucynacje z niedożywienia i śmierć.
Muminek: Jestem Muminkiem, a nie hipopotamem!
Panna Migotka: Czy wyglądam jak hipopotam?
Mężczyzna 1: Może nie całkiem, ale podobieństwo jest duże.
Mężczyzna 2: Hipopotama widziałem tylko raz w życiu, natomiast Muminków nigdy nie widziałem.
Tsukinaga Yoshio: Swój pierwszy pocałunek... miałem ze stopą.
Mogami Kyōko: A ja byłam pewna, że druty są zawsze takie grube i twarde. Chyba będę musiała zmienić zdanie, bo ten jest cienki i miękki.
Shizuo: Izaya, pobawmy się.
Izaya: Co ty tu robisz, Shizu?
Shizuo: Przyszedłem, żeby ci wpieprzyć.
Izaya: Czemu chcesz mi wpieprzyć?
Shizuo: Bo się wkurzyłem.
Izaya: Nie jesteś trochę za stary, by zachowywać się jak rozwydrzone dziecko?
Shizuo: Zamknij się. Jak głęboko w tym siedzisz?
Izaya: O czym ty mówisz?
Shizuo: Nożownik sprawia sporo problemów w mojej dzielnicy.
Izaya: Cóż za okropne oskarżenie.
Shizuo: Przemoc i bezsensowne problemy to w 99% twoja sprawka!
Izaya: Mógłbyś uwierzyć w pozostały 1%? Nie mógłbyś, prawda?
Heiwajima Shizuo: Kadota, pożyczam drzwi.
Do Nephrite.
Ōsaka Naru: Nie masz czasami wolne od tych swoich złych uczynków?
Sanji: To zostajemy na tydzień w syreniej kawiarni! Kto jest za?
Usopp: Już ja wiem, co kosmatego chodzi ci po głowie! Ale jakby co, to też się na to piszę!
Robin: Pirackie sojusze często wiążą się ze zdradą. Przesadnie ufasz ludziom, więc to dość niebezpieczne.
Luffy: Ej, chcesz mnie zdradzić?
Law: Nie.
Oreki Hōtarō: Nie jestem leniwy, ja tylko oszczędzam energię.
Kuririn: À propos czasu, Bulma, miałem cię spytać, ile właściwie dzisiaj kończysz lat?
Bulma: Ile lat?! 20 plus VAT! Kobiet się o wiek nie pyta!
Nobu: Niezłe! Jestem pod wrażeniem! Będzie z ciebie idealna żonka, Nana! Może i nosicie to samo imię, ale ty jesteś zupełnie inna!
Ōsaki Nana: Wielkie dzięki. A tak dla twojej informacji, to ja gotowałam.
Nobu: Serio? Właśnie miałem pytać, co takie przesolone.
Nami: Spójrzcie, same rybie kości! Wszędzie kości, kości!
Brook: Ktoś mnie wołał?
Nami w ciele Sanjiego.
Usopp: Liczę na ciebie, Sanji!
Nami: Jestem Nami!
Usopp: Szlag...! A przez chwilę wyglądałaś, jakby można było na tobie polegać.
O Hicie.
Whis: Został okrzyknięty jednym z najskuteczniejszych płatnych zabójców we Wszechświecie Szóstym. Żaden z jego celi jeszcze nigdy nie uszedł z życiem. Podobno w branży nazywają go "składanką zabójczych hitów".
Vegeta: Saiyańskie kobiety były twarde jak masło z lodówki.
Chichi: Co się z tobą dzieje, Goku? Nie zjadłeś nawet połowy tego, co zazwyczaj.
Goten: Tato, coś jest nie tak?
Goku: Po prostu jakoś nie mam apetytu.
Chichi: A może ty masz gorączkę?
Goku: Nie mam gorączki.
Chichi: To może umierasz?
Goku: Już dwa razy zdarzyło mi się umrzeć. Ale to wcale nie było takie uczucie jak teraz.
Beerus: Słuchaj no, Krilan.
Kuririn: Jestem Kuririn.
O sytuacji w rodzinie Goku.
Piccolo: Powiadają: racja silniejszego zawsze lepsza bywa.
Bulma: Błagam, Whis, przyprowadź tu lorda Beerusa najszybciej, jak się da.
Whis: Pamiętaj, że mówisz o bogu, a nie nieodpłatnym stażyście.
Toya: Nie spiesz się tak, bo się wywalisz.
Sakura: Nic mi nie będzie.
Toya: Tobie może nie, ale zmasakrujesz asfalt.
Lute: Las nigdy tak nie wyglądał.
Cheval: Z jakiegoś powodu ciemnieje.
Lilia: Miejscami jest czarny jak smoła.
Lute: Prawie tak czarny jak serce Navirou.
Navirou: Navirou nie ma czarnego serca. Jest zwyczajnie wredny.
Rimuru: Jeśli wygrasz, każę Kurobe zrobić specjalną broń tylko dla ciebie!
Gobta: Naprawdę? To mnie trochę motywuje!
Rimuru: A jeśli przegrasz, musisz jeść potrawy Shion!
Goku: Stara Gula!
Baba Gula: Baba Gula!
Goku: A to nie na jedno wychodzi?
Baba Gula: A chcesz do pieca?
Do karalucha.
Kuroki Tomoko: Chodź do mnie, cholerny Terra Fo*****!
Reverto: Przyjemnie coś zjeść, kiedy samemu się ledwo uniknęło pożarcia.
Kuroki Tomoko: Tak sobie ostatnio myślę, że odkąd poszłam do liceum, poziom trudności tego cholernego życia skoczył na hard mode. Kiedy dostanę się na studia albo pójdę do pracy, na bank wyjdzie z tego nightmare mode.
Navirou: Brak widoków na ciastka... i na przyszłość.
Son Gokū: Co się tutaj odbulmia?
Podczas zajęć z koszykówki.
Kuroki Tomoko: Co to ma być? "Kuroki no Basket"?
Kogarashi: Pomogę ci uporać się z tym, co cię tutaj trzyma, Yuuna. Dopilnuję, że będziesz szczęśliwa! Ej, czemu płaczesz?!
Yuuna: Pierwszy raz w życiu usłyszałam takie słowa!
Kogarashi: Cóż, wątpię, żebym gdzieś indziej znalazł pokój za 1000 jenów miesięcznie.
Yuuna: Tak się cieszę, że jesteś biedakiem. Zostań nim już na zawsze.
Mistrz Roshi: Już zwiększają się moje siły witalne! Przede mną długie życie!
Baba Gula: I bardzo dobrze. Będziesz miał dość czasu na spłacenie całego długu.
Mistrz Roshi: Nie ma to jak oddana, troskliwa starsza siostra.
Copyright © 2010-2020 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook