Cytaty z One Piece (manga) (najnowsze)

  • Cytaty z One Piece (manga)
Keimi: Muszę jakoś się wam odwdzięczyć! Już wiem! Lubicie takoyaki!?
Luffy: Ooo! Wręcz uwielbiam!!!
Keimi: Naprawdę!? To cudowne! Należy się pięćset jenów od osoby!
Pappug: Co ty, sprzedać im je chcesz!?
Keimi: Aaa!!! Pomyłkaaaaa!!!
Luffy i Usopp: Nami podzieliła się z kimś skarbem!!! Nadchodzi sztooorm!!!
Sanji: Ty weź mi lepiej powiedz, co ci odbiło, żeby łazić po śniegu w samych chodakach! Zimno się robi na sam widok!
Luffy: Taką już mam życiową fizolofię!
Roronoa Zoro: Jak mogę dążyć do spełnienia swoich ambicji, jeśli nie jestem w stanie ochronić własnego kapitana?
Lola: Obarczanie innych swoimi nadziejami czasem wymaga poświęceń!
Do zombie.
Usopp: Słuchajcie no, paskudy. Niech wam się nie wydaje, że którekolwiek z was jest w stanie mnie przebić w negatywnym myśleniu!!!
Franky: Nie jestem robotem, tylko cyborgiem!
Sanji: No dobra, ale człowiekiem też nie jesteś, nie?
Franky: Właśnie że jestem! Cyborgiem na bazie człowieka!
Sanji: Chyba raczej zboczeńca!
Słowa wypowiadane, gdy Sanji odjeżdżał ze swoją rodziną, mówiąc wcześniej, aby go zostawić w spokoju, bo nigdy nie wróci do załogi.
Monkey D. Luffy: Nie tak szybko, Sanji! Piraci od siedmiu boleści?! Dobre sobie! Wiesz, że wcale tak nie uważasz! Przestań mi tu wciskać kit! Naprawdę sądzisz, że tak łatwo się mnie pozbędziesz?! Chyba śnisz! Jeśli chcesz mnie kopać, to śmiało! Kop, ile wlezie! Ale potem to nie ja będę cierpiał, tylko ty! Nasza podróż wciąż trwa! Jeszcze się nie skończyła! Nie ruszę się z tego miejsca! Będę tu cały czas na ciebie czekał! Jeśli się nie zjawisz, to umrę tu śmiercią głodową! Bo to ty jesteś kukiem okrętowym na moim statku, nikt inny! Nie zjem nic, co nie będzie przyrządzone przez ciebie! Choćbym konał z głodu! Choćby spadł na mnie deszcz włóczni! Nie ruszę się stąd i będę cierpliwie na ciebie czekał! Tylko mnie nie zawiedź i tu po mnie wróć, Sanji! Bez ciebie nie zostanę królem piratów!
Sanji: W obronie Nami jestem gotów poświęcić wszystko... nawet twoje życie!
Usopp: A swoje nie łaska, debilu!?
O Luffym.
Gan Fall: Więc to ty jesteś kapitanem? Doprawdy, świat się kończy...
Brook: W takich właśnie chwilach trzeba pamiętać, że nieważne jak silna jest burza, po pewnym czasie i tak przejdzie.
Roronoa Zoro: Jeśli życie płata ci figla, musisz się z nim po prostu uporać.
Eustass Kid: Tak sobie patrzę na tę "czystość" wyższej klasy i sobie myślę, czemu w porównaniu z nimi to my, pomioty tych wód, jesteśmy bardziej ludzcy?
Donquixote Doflamingo: Dla dzieci, które nie zaznały pokoju, i dla dzieci, które nie doświadczyły okrucieństwa wojny, wartości są inne!
Naguri: Gdy gonisz za marzeniami, to twój wiek przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.
O wyglądzie Choppera po przeskoku.
Zoro: Ej, Chopper! To chyba jedyna forma, w której najbliżej ci do człowieka.
Chopper: Już mi to nie przeszkadza! Kiedyś chciałem wyglądać jak człowiek, bo zależało mi, by się z kimś zakumplować! Teraz chcę być potworem, który będzie mógł pomóc Luffy'emu!
O Luffym do podwładnych Caseara.
Usopp: Hej, wolnego! Czy mi się wydaje, czy ty właśnie w mojej obecności obrażasz mojego kapitana?! Gdyby to był ktoś, kto rzeczywiście mógłby nas zostawić bez mrugnięcia okiem, to nawet nie masz pojęcia, ile cierpień, by sobie oszczędził! Pewnie, że wolelibyśmy stąd uciec z podkulonym ogonem! Ale co by się nie działo, bez wahania... obdarza nas bezgranicznym zaufaniem i w nas wierzy, do cholery! Więc nam nie pozostaje nic innego, jak odwdzięczyć się tym samym! Dlatego, póki będzie w nas tliło się życie, będziemy na jego wezwanie!
Donquixote Doflamingo: Spojrzenie włóczęgi wędrującego bez celu tak łatwo rozróżnić od spojrzenia człowieka, który wie, czego chce!
Issho: Bycie niewidomym ma również i swoje zalety. Na tym świecie stworzonym przez ludzi... jest wiele brudów i okrucieństw, których wolelibyśmy nie widzieć.
Issho: Nie sądzisz, że zanim poznamy liczbę wrogów, wpierw powinniśmy wiedzieć, ilu ludzi winniśmy chronić?
Sabo: Wszystko posiada swój rdzeń. Jeśli jesteś w stanie go zniszczyć, możesz odwrócić sytuację.
Monkey D. Luffy: Jeżeli nie ryzykujesz własnym życiem, to nie tworzysz przyszłości.
Nami: Ich siła nie ma ograniczeń, gdy chcą kogoś uratować!
W czasie walki z Ohmem.
Roronoa Zoro: Ty idioto. Nigdy w moim życiu nie będę błagał twojego boga!
W ramach pożegnania ze Słomianymi.
Nefertari Vivi: Ja ruszyłam na małą przygodę. To była podróż w poszukiwaniu rozpaczy poprzez ciemne, ponure morza... Po opuszczeniu mojego rodzimego kraju, morze, które zobaczyłam było ogromne. Trudno było mi uwierzyć, jak dużo jest ogromnych wysp. Rośliny i zwierzęta, których nigdy nie widziałam... Zabytki, których nawet nie wyobrażałam sobie w snach. Muzyka fal, było cicho w tym czasie, zmywała moje błahe problemy. W innych czasach byli zawzięci, żeby śmiechem zniszczyć moje strachliwe uczucia. A w środku ciemnej burzy natknęłam się na mały statek. Statek, który zabrał mnie ze sobą i powiedział: "Czy nie widzisz tego światła na przedzie?". Ten tajemniczy statek nigdy nie zgubił swojej drogi w ciemnościach, przeszedł przez potworne fale, jakby tańczył. Nigdy nie przeciwstawia się morzu, a jednak dziób statku zawsze skierowany jest naprzód. Nawet przez porywiste wiatry. A następnie wskazuje palcem punkt. "Spójrz! Światło jest tam!" Historię moją można nazwać mitem, ale ja wiem, że jest ona prawdziwa. I tak... Ja... nie mogę iść z wami! Ale chcę podziękować wam za wszystko, co zrobiliście do tej pory. Chciałabym pójść na inną przygodę, ale nie mogę...! Bo widzicie... Ja kocham mój kraj bardzo mocno! Dlatego nie mogę. Chociaż ja nadal będę trwać tu i teraz... jeśli ponownie się kiedyś spotkamy, któregoś dnia... możecie jeszcze raz nazwać mnie waszym przyjacielem?
Po zawiązaniu przyjaźni ze Słomianymi.
Mr. 2 Bon Kurei: Możemy zboczyć ze ścieżki mężczyzny lub zboczyć ze ścieżki kobiety. Ale nie możemy zboczyć ze ścieżki człowieczeństwa. Jeśli mamy upaść, to możemy być rozproszeni przez prawdziwe niebo. Okama Way.
Do Zeffa.
Sanji: Dzięki za wszystko! Za całą twoją gównianą dobroć! Nigdy, nigdy nie zapomnę, co dla mnie zrobiłeś!
Cricket: Niektóre gatunki zwierząt potrafią wytwarzać pole magnetyczne, dzięki któremu świetnie orientują się w przestrzeni.
Luffy: Hehehe! Słyszałeś, Zoro!? Jesteś gorszy od "niektórych zwierząt"!
Monkey D. Luffy: Ileee!? Trzy dni!? Spałem przez trzy dni!? To znaczy, że przegapiłem piętnaście posiłków!
Do Lawa o Usoppie.
Roronoa Zoro: Nie lekceważ naszego snajpera. To, że ma długi nos, nie znaczy od razu, że kłamie.
Nami w ciele Sanjiego.
Usopp: Liczę na ciebie, Sanji!
Nami: Jestem Nami!
Usopp: Szlag...! A przez chwilę wyglądałaś, jakby można było na tobie polegać.
Robin: Pirackie sojusze często wiążą się ze zdradą. Przesadnie ufasz ludziom, więc to dość niebezpieczne.
Luffy: Ej, chcesz mnie zdradzić?
Law: Nie.
Nami: Spójrzcie, same rybie kości! Wszędzie kości, kości!
Brook: Ktoś mnie wołał?
Tony Tony Chopper: Zostaliście tutaj przyprowadzeni przez ludzi, których nigdy nie widzieliście i nie mogliście się nawet pożegnać z rodzicami? Czyżby to... była aż tak poważna choroba!?
Sanji: Nie czas teraz na podziwianie wielorybów! Wciąż czai się tu wiele niebezpieczeństw! Najpierw odliczymy, czy na pewno wszyscy przeżyli spotkanie z wirem! Panna Nami!
Nami: Jestem!
Sanji: Panna Robin!
Robin: Również jestem.
Sanji: No to wynosimy się stąd! Jeśli taki wielki wieloryb uderzy w statek, będziemy mieli problem!
Chopper: A nasze imiona!?
Usopp: Sanji! Melduję, że pozostała szóstka również ma się dobrze!
Sanji: Panno Nami, co robimy!?
Nami: Na razie nic.
Sanji: No właśnie, mamy nic nie robić, idioci! Podziwiamy wieloryby!
O Shichibukai.
Smoker: Zapamiętaj sobie, Tashigi! Cokolwiek by się nie działo, pirat zawsze pozostanie piratem!
O załodze.
Sanji: Sorry, chłopaki, ale przy tych dwóch pięknościach wyglądacie cokolwiek słabo! Możecie się kamuflować, ile wlezie, w najlepszym razie zamiast za piratów ktoś weźmie was za złodziei!
Chopper: A powiedzcie, co ja właściwie mam robić?
Usopp: To, co potrafisz... I to, co jesteś w stanie zrobić. Nic więcej! Jeśli wiesz, że nie zdołasz pokonać wroga, po prostu uciekaj. I po sprawie!
Sanji: To, że ty tak robisz, to jeszcze nie znaczy, że tak trzeba!
Pierwsze spotkanie z Chopperem.
Luffy: Stój, mięchoo!!!
Sanji: Luffy, spokojnie! Najpierw muszę go oporządzić! Szkoda go zjeść na surowo! Zobaczysz, przygotuję takie danie, że ci szczena opadnie!
Zoro: Niby z jakiej paki mam brać udział w twoich cholernych interesach!? Co ja jestem, chłopiec na posyłki!?
Nami: Nie, Zoro, jesteś zwykły kretyn! Pieniądze, które zarabiam, należą tylko do mnie, ale umowy, które zawieram, obowiązują was wszystkich, rozumiesz!?
Crocus: Dajcie spokój... Chyba nie chcecie, żeby ktoś zginął...
Sanji: Ktoś? Ciekawe kto!
Crocus: Ja.
Są rzeczy, których nie da się powstrzymać. Przekazywana z pokolenia na pokolenie silna wola, marzenia oraz nieunikniony bieg czasu. Dopóki ludzie ze wszystkich sił pragną wolności, żadna siła nie zdoła powstrzymać tych zjawisk. Król Piratów, Gold Roger.
Vergo: Poszatkuję każdego bez wyjątku... Hm? Dziwne, nie mogę znaleźć swojego miecza!
Monet: Czy to nie dlatego, że nie jesteś szermierzem?
Vergo: No tak, nie jestem.
Do Zoro.
Dracule Mihawk: Jeszcze nie pora, byś umierał! Poznaj siebie, poznaj świat! I stań się silniejszy, Roronoa Zoro. Bez względu na to, ile lat ci to zajmie, będę na ciebie czekał na tronie najlepszego szermierza świata. Wykorzystaj całą swą dzikość, całe poświęcenie, by twój miecz stał się lepszym od mojego! Spróbuj stać się lepszym ode mnie, Roronoa Zoro!
Monkey D. Luffy: Bredziła coś, że jak nie dostanie cukierków, to zniszczy wyspę! Pogięło ją! Rozumiałbym, gdyby chodziło o mięso, nie?! Ale spoko! Już jej powiedziałem, że skopię jej dupę!
Do Bellamy'ego na wyspie Jaya.
Montblanc Cricket: Ktoś, kto nie ma jaj zawalczyć o swoje marzenia nie ma prawa pieprzyć o byciu piratem.
Do Tashigi.
Trafalgar Law: Słabeusze nie mogą wybrać, jak chcą umrzeć.
Roronoa Zoro: Chcesz mnie zabić?! Nie potrafiłeś nawet zabić mi nudy!
Shirahoshi: Jesteś piratem. Czy to oznacza, że jesteś złym człowiekiem?
Sanji: Wyspa, na której tańczą syreny! Piękna księżniczka syren! Wreszcie nam się udało! Śniłem o tym miejscu, kiedy byłem mały. To wyśniony raj!
Usopp: Sanji! Nie jesteś jeszcze gotowy! Nie powinieneś o tym myśleć!
Chopper: Wybacz, Sanji. Rehabilitacja odbyła się za późno. Lepiej będzie, jeśli na razie nie spotkasz żadnej prawdziwej syreny.
Usopp: Doktorze! Spotkanie syren z wyspy Ryboludzi to jego marzenie!
Chopper: Ale jeśli je spotka, to umrze!
Sanji: To bez znaczenia... Zamiast żyć długo bez spełnienia mojego marzenia... wolę umrzeć, obdarzając syreny zboczonym spojrzeniem!
Usopp: Okropne!
Copyright © 2010-2020 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook