Cytaty z Dragon Ball (manga) (wyświetlenia)

  • Cytaty z Dragon Ball (manga)
Żółwi Pustelnik: Przybywaj, nieśmiertelny ptaku!
Morski żółw: Przepraszam, ale nieśmiertelny ptak zatruł się czymś i zdechł.
Żółwi Pustelnik: Kilkadziesiąt miliardów...?! Żeby tę całą kasę wydać, trzeba będzie codziennie do klubów striptizowych przez kilka lat łazić...!
Bulma: Hi hi, duży z ciebie chłopak! Patrz. I jak? Jeśli chcesz, to możesz nawet dotknąć.
Gokū: A po kiego grzyba mam dotykać twój brudny tyłek?
Son Gokū: Ale dziewczyny są dziwne... Macie tyłki na klatach?
Żółwi Pustelnik: Zaczynamy od języka ojczystego - Gokū, przeczytaj tekst na str. 12.
Gokū: "Y... yhm... aaach... ummm... To łaskocze... Bob, przestań, mama może w każdej chwili wejść... Mówiłam ci, że wszystko w swoim czasie, a tobie tak się spieszy..."
Sołtys: Ja mogę umrzeć! Nie przejmuj się mną! Załatw go, a w wiosce zapanuje spokój!
Son Gokū: Mogę?! Jeśli rzeczywiście nie będzie problemu, to spoko.
Sołtys: Ale... w sumie... gdybym przeżył... to byłoby fajnie.
Bulma: Gdzieś ty był?
Son Gokū: Miejsce królików jest na księżycu.
Po wygranej Trunksa.
Vegeta: Przykro mi, ale chyba mój syn ma więcej saiyańskiej krwi niż twój, Kakarotto!
Kuririn: Nie wyglądasz mi na takiego, co by się sztukami zajmował.
Gokū: Bardzo lubię sztuczki!
Kuririn: He he he, to miał być dowcip?
Gokū: He he, byłeś się odlać, jak włosy rozdawali?
Kuririn: [...] Spójrz tylko na Boskiego Miszcza!!!
Żółwi Pustelnik: Ja tam najzwyczajniej wyłysiałem...
Bulma: Kuririn, tobie się glaca błyszczy - idź przodem.
Żółwi Pustelnik: Nie trenujemy sztuk walki po to, żeby zwyciężać, ale żeby nie przegrywać z samym sobą.
Bulma: Zamień się we mnie i daj mu pomacać! [...]
Ulong: I jak?
Bulma: Co to za poczwara!? Przyjrzyj się lepiej tymi świńskimi oczkami!
Ulong: Zamknij się... A teraz jak? Idealnie, co?
Bulma: Ale się przelękłam! Przez moment zastanawiałam się, co modelka robi w takim miejscu...
Ulong: Nie wytrzymam...
Freeza: Pierwszy raz spotykam durniów, którzy zrobili mnie w konia.
Komentator: To prawda, księżyc znikł! Proszę państwa, czy państwo zdają sobie sprawę ze skali wydarzenia?! Wszystkie łunochody pójdą na złom, już nikt nie zamieni się w wilkołaka, a nasze dzieci nie będą wiedziały, co ukradli Jacek i Placek!
Do Ulonga.
Son Gokū: Lubisz wieprzowinę?
Mai: Wielmożny Pilafie, siódmej kuli nie ma w ich pojeździe!
Pilaf: Co!? W takim razie muszą ją mieć przy sobie! Hmmm... Nie wygląda na to, żeby ktoś ją miał...
Mai: Myślę, że ten facet ma aż dwie... między nogami...
Krilan: Nie widać, żebyś ćwiczył sztuki walki.
Songo: Wolę rzuć gumę!
Krilan: To jakiś żart?
Songo: Masz głowę jak balon.
Krilan: [...] Spójrz na mistrza.
Genialny Żółw: Ja jestem po prostu łysy...
Komentator: Karane będą ciosy w oczy oraz czułe miejsce.
Son Gokū: Czułe miejsce?
Komentator: Używając języka ulicy, nie wolno bić po jajach.
Lanfang: Ale... ja ich nie mam...
Żółwi Pustelnik: Czy ta twoja koleżanka trochę się nie skurczyła?! Jak ostatni raz tu była, to miała dydki takie, no, baląąą, no wiesz, bardziej balą, balą!
Po walce z Raditzem.
Son Gokū: Kuririn... to umieranie to niezbyt przyjemna... rzecz... nie?
Bulma: I co to miało oznaczać? Ja już myślałam, że mnie rozbierzecie i zrobicie mi figo fago, bara bara, miziu miziu albo inny ścisk pysk!
Pilaf: Aaa!!! Co to za obleśna bezwstydnica! Jak można wymówić tyle świństw naraz!
Son Gokū: W sumie mój nieżyjący dziadek też nie miał [ogona]... To dlatego, że dziadek był wyjątkowym dziwakiem!
Yamcha: Odkąd nie masz ogona, zmienił ci się środek ciężkości. Niedługo się przyzwyczaisz.
Son Gokū: Co? Ogona? Aaa!!! Nie ma!!! A zresztą co mi tam...
Vegeta: Pokażę ci, czego nauczyłem się podczas pobytu na Ziemi.
Kivi: Super szybkiego zwiewania?
Chichi: To w jaki szposzób mam żdobyć dowód, że jeszteś Boskim Miszczem!?
Żółwi Pustelnik: Na przykład sprawdzić moje prawo jazdy - patrz!
Freeza: Nie jesteśmy dziś zbyt rozmowni, co? Trzeba będzie zabić.
Bulma: Czas popisać się swoją genialnością! Urodę wszyscy widzą.
Komentator: Zanim zabrzmi gong informujący o pierwszej walce, o kilka słów poprosimy przeora świątyni sztuk walki! Wielebny, prosimy.
Przeor: Hau!
Komentator: Bardzo dziękujemy za zabranie głosu!
Rozmowa o Smoczych Kulach.
Ulong: Dziwny z ciebie gość. Mnie interesują tylko kobiety.
Gokū: Co za problem? Mógłbyś przecież poprosić tego smoka, żeby ci je dał...
Ulong: No tak! Ty to masz łeb.
Yamcha: Już wiem! Ma pan naturalne włosy, ale na co dzień naciąga pan na nie gumową łysinkę!
Żółwi Pustelnik: Czy ktoś przy zdrowych zmysłach robiłby z siebie łysola!?
Do Mai.
Pilaf: Nie potrafisz zrozumieć intencji autora, żeby choć raz narysować komiks bez gagów poniżej krytyki?! Podobno tygodnik "Shonen Jump" zwiększył nakład! Wiesz, jakie masy nas teraz czytają!? Więc jeszcze raz powtarzam - postarajcie się utrzymywać poziom!
Bulma: Nie trzeba nurkować, żeby schwytać Ulonga. Odwróć się na chwilę... O tym mówię!
Gokū: A co to takiego?
Bulma: Świeżo zdjęte majtki.
Son Gokū: W ogóle żadnych ludzi nie widać!
Kuririn: Bo za wysoko lecisz! Niżej masz lecieć!
Vegeta: Mam gdzieś swoją planetę, kumpli czy rodziców.
Do generała Niebieskiego.
Tao Pai Pai: Pokażę ci, co znaczy "być mocnym w gębie". Załatwię cię samym jęzorem.
Tao Pai Pai: Za wykończenie jednego osobnika życzę sobie 100 milionów $zmalców. Jednakże... macie niezwykłe szczęście. W tym roku obchodzę "dwudziestolecie kariery zawodowej" i proponuję klientom 50% zniżki. Niech będzie więc 50 milionów za łebka.
Żółwi Pustelnik: Tylko na chwilę się oddalam i już ze mnie zboczeńca robisz.
Przed walką z Vegetą.
Son Gokū: Gohan... Tata wróci cały i zdrowy. Pojedziemy znów na ryby!
Tenshinhan: Dzięki za wyniosłe rady, staruchu. W nagrodę pokażę ci coś bardzo ciekawego..
Żółwi Pustelnik: O... Coś z gołymi babami?
Bulma: Lecę pomóc Son Goku w zbieraniu Smoczych Kul.
Doktor Brief: Oo! Znowu będziesz ich szukać?! Jak zbierzesz wszystkie, to spraw tatuśkowi jakąś fajną laskę!
Przed podróżą na Namek.
Bulma: Sama nie polecę! Ktoś jeszcze musi lecieć!
Żółwi Pustelnik: W tę i nazad dwa miechy... No cóż, nie ma wyjścia. Polecę ja!
Bulma: To dopiero byłaby niebezpieczna podróż!
Żółwi Pustelnik: Panienko stewardeso, chciałbym strzelić kupę!
Stewardesa: Słucham?!? Bardzo mi przykro, ale właśnie podchodzimy do lądowania i nie wolno wstawać. Proszę wytrzymać.
Żółwi Pustelnik: Spró... spróbuję! Tylko przyspiesz, proszę, to lądowanie!
Do Tenshinhana.
Żółwi Pustelnik: Szczęście to też część umiejętności.
O Kuririnie.
Żarłomir: Słuchaj, a ten twój Kuryłko, czy jak on tam miał... Czy też był taki przystojny? Głos podobny, to pewnie twarz też?
Son Gokū: Nie miał nosa i włosów.
Żarłomir: Czyli był jakimś potworem!?
Do Tenshinhana.
Son Gokū: Skoro zrobiłeś sobie cztery ręce, to ja będę miał osiem!
Po przybyciu Freezy na Ziemię.
Vegeta: Chcecie znać moje zdanie? Za chwilę będziecie mieć koniec świata.
Do androida #19.
Vegeta: Chcę poznać odpowiedź na pytanie... Czy maszyna może odczuć strach...?
O Gokū.
Żółwi Pustelnik: W sumie to do niego podobne. Świat niewiele dla niego znaczy, kiedy ma okazję walczyć z potężnym przeciwnikiem.
O Tenshinhanie.
Żółwi Pustelnik: Kto by przypuszczał, że potrafi strzelić z Działa Qigong... To technika kryjąca w sobie straszliwą, destrukcyjną moc. Kilkakrotnie silniejsza od Kamehamehy. Tylko że do jej wykonania potrzeba niezwykłej energii - podobno pozbywszy się całej energii można umrzeć... Nawet jeśli przeżyje, znacznie skróci swoje życie.
O Szatanie.
Pilaf: Ej, on jest jakiś dziwny... Sam do siebie gada...
Mai: To telepatia, ekscelencjo.
Copyright © 2010-2020 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook