Cytaty z Nana (TV)

  • Cytaty z Nana (TV)

Nana (TV)

nieprzypisane

Ōsaki Nana: Ludzie mówią, że kłótnie kochanków umacniają ich miłość. Jednak kłótnia jest również pojedynkiem między dwojgiem ego. Szczerość bowiem nigdy nie doprowadzi ludzi do porozumienia. Być może nie uda ci się uniknąć cierpienia w przeciągu całego życia, możesz jednak oszczędzić go bliskim. Tak mi się zdaje.
Komatsu Nana: Upływ czasu wymazał przeszłość i uzdrowił rany w ludzkich sercach. Ale są rany, które nigdy się nie zagoją. Ten pokój jest dokładnie taki sam jak kiedyś. Czas zatrzymał się.
Reira: Unikanie cudzego wzroku to przyznanie się do porażki.
Bycie człowiekiem jest męczące.
Yasu: Posłuchajcie... Zamiast zaglądać do cudzego ogródka, lepiej pielęgnujcie własne kwiatki, łajdaki
Yasu: Musisz coś zrozumieć. W tym świecie sprawiedliwość nie zawsze zwycięża. Jeśli nie chcesz przegrać, musisz być silny. Silny i przebiegły.
Reira: Z każdą chwilą na nasze plecy padają kolejne krzyże. Są tak ciężkie, że człowiek nie jest w stanie dalej przeć naprzód! Dlatego musisz znaleźć osobę, która pomoże ci nieść ten ciężar.
Komatsu Nana: Przepraszam, że byłam taką egoistką. Wątpię, czy kiedykolwiek mi wybaczysz, ale nigdy nie zapomnę tych sześciu miesięcy, które spędziłyśmy razem. Świadomość, że nie będziemy się już widzieć, przepełnia mnie smutkiem... jednak nie wiem, co mam robić. Zadebiutuj jak najprędzej... Wedrzyj się na szklany ekran, bym mogła cię widzieć. Bez względu na to, kogo pokocham, zawsze będziesz moją jedyną bohaterką. Nie znam równie wspaniałej dziewczyny jak ty. Nie znam i nie poznam…
Ōsaki Nana: Chyba nigdy tego nie spostrzegłaś, ale każdy twój krok niósł siłę tajfunu, który mieszał w moim sercu.
Reira: Bez uczuć nie można śpiewać.
Reira: Gdy stajesz z kimś twarzą w twarz, to tak jakby rzucić wyzwanie sobie. Unikanie cudzego wzroku to przyznanie się do porażki. Ja zaś nie zamierzam przegrać.
Ōsaki Nana: Nasze marzenia w końcu miały się spełnić. Jednak marzenia, za którymi gonimy i rzeczywistość, która podąża za nami są jak linie równoległe – nigdy się nie spotkają.
Nobu: Jestem bohaterem historii, w której dwie Nany robią sobie ze mnie jaja.

odcinek 1

Komatsu Nana: Hej, Nana. Pamiętasz dzień, w którym spotkaliśmy się po raz pierwszy? Jestem przesądną dziewczyną, więc wierzę, że to było przeznaczenie. Możesz się ze mnie śmiać.
Komatsu Nana: Pamiętasz dzień, w którym spotkałyśmy się po raz pierwszy? Za oknem padał śnieg, a pociąg to ruszał z miejsca, to zatrzymywał się, a do Tokio dojechał po pięciu godzinach. Mimo to nie nudziłam się. Cały czas nawijałam o sobie, a nigdy nie spytałam o ciebie. Teraz wiem, że z premedytacją unikałaś rozmowy na swój temat.
Komatsu Nana: Miałam ochotę się rozpłakać. Sama nie wiem czemu. Od jej dłoni biło takie ciepło, że rozgrzewało mi nawet serce.

odcinek 2

Komatsu Nana: Zamierzam zakochać się na nowo. Muszę się zakochać. Chcę kochać i być kochaną, a moje stare ja odesłać w niepamięć.

odcinek 5

Yasu: Śmiej się z miłości, a miłość przysporzy ci łez.

odcinek 6

Komatsu Nana: Wiesz, Nana. Pamiętam cię stojącą nad brzegiem rzeki, wpatrzoną w wodę, która mieniła się kolorami tęczy. Nuciłaś pod nosem pewną melodię. Czy mogłabym posłuchać jej raz jeszcze?

odcinek 7

Komatsu Nana: W najśmielszych snach nie przypuszczałam, że przyjdzie nam się spotkać po raz wtóry. Znałam jedynie jej imię.
Komatsu Nana: Gdy po raz pierwszy przybyłam do Tokio, wszędzie doszukiwałam się problemów. Czy wyjdzie nam z Shōjim? Czy poradzę sobie całkiem sama? Nie obawiałam się jedynie mieszkania z Naną. Sama nie wiem czemu. Trudno mi ubrać to uczucie w słowa.
Komatsu Nana: Vivienne. Sex Pistols. Seven Stars. Kawa z mlekiem i tarta truskawkowa. Oraz kwiat lotosu. Nana miała swój styl. Wywierało to na mnie ogromne wrażenie, bo sama żyłam jak w kołowrotku.

odcinek 8

Komatsu Nana: Wbiegłam szybko na siódme piętro, a gdy otworzyłam drzwi, ujrzałam Nanę śpiącą przy piecyku, mimo że koce już dawno zostały dostarczone. Wiesz, Nana. Wyglądałaś jak zbłąkany kot. Dziki i dumny. Lecz ja dostrzegłam ranę w twoim sercu. Myślałam, że wszystko jest okej. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że cierpisz.

odcinek 9

Komatsu Nana: Mamy tak mało czasu, by uchwycić to, co najcenniejsze. Dlaczego tak jest? Czego tak naprawdę pragnę? Życia u boku Shōjiego? Modnych ciuchów? Bibelotów do mieszkania? Wszystko jest ważne, ale dla mnie to nadal mało. Skąd u mnie taka... zachłanność?
Komatsu Nana: Jestem taka szczęśliwa. Wszystko toczy się po mojej myśli. Od kiedy przyjechałam do Tokio, wszystko idzie po mojej myśli. Mój dobry nastrój nie ucierpiał nawet przy przeprowadzce. Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Ale to dziwne. Mamy kompletnie różne charaktery, a mimo to... dobrałyśmy się jak w korcu maku.
Nobu: Niezłe! Jestem pod wrażeniem! Będzie z ciebie idealna żonka, Nana! Może i nosicie to samo imię, ale ty jesteś zupełnie inna!
Ōsaki Nana: Wielkie dzięki. A tak dla twojej informacji, to ja gotowałam.
Nobu: Serio? Właśnie miałem pytać, co takie przesolone.
Komatsu Nana: Rzeczywiście nie mogłam zapomnieć tej nocy. Piosenka nie miała słów, więc Nana śpiewała, co jej przyszło do głowy. Stałam tam jak zaklęta. Zakochałam się w jej głosie. Stół był dla niej sceną, telefon mikrofonem, a księżyc reflektorami. Jedynie Nana potrafiła stworzyć tak magiczny nastrój. Wierzę w to aż po dziś dzień.
Komatsu Nana: Rozumiem. Ale w jaki sposób mam udowodnić, że jest dla mnie wszystkim? Ten związek pełni ważną rolę w moim życiu.

odcinek 10

Komatsu Nana: Tamtej nocy mieliśmy wspaniały koncert pod gwiazdami. Sąsiedzi zaczęli schodzić się ze skargami. To było do przewidzenia.
Komatsu Nana: Teraz jestem tego pewna. To, co czułam do Nany, było swego rodzaju miłością. Mimo że jestem dziecinna, a to nie mogło zaistnieć w realnym świecie, Nana podarowała mi jeden z najsłodszych snów podobny do pierwszego zauroczenia.

odcinek 11

Komatsu Nana: Po miesiącu obecności w Tokio moje szczęście dobiegło końca.
Komatsu Nana: Hej, Nana. Nadal uważasz, że nie masz domu? Ten stół przy oknie... te krzesła... te wspólnie spędzone chwile... To jest dom.

odcinek 12

Komatsu Nana: Odchodzę od tematu, ale spróbujcie mnie zrozumieć. Od dziecka marzyłam, aby zostać przecudną panną młodą. To jedyne, czego tak naprawdę pragnęłam.
Komatsu Nana: Gdyby Nana była facetem, zakochałabym się w niej bez pamięci. Wtedy często o tym rozmyślałam. Jednakże naówczas skończyłyby się wyłącznie szczęśliwe chwile. Bowiem miłość i cierpienie stanowią jedność. Aż zaczynasz zapominać się w bólu.
Endō Shōji: Nie powinienem uciekać jak tchórz, Satō Koichi!
Satō Koichi: Hm?
Endō Shōji: Nie, mówiłem do siebie.
Satō Koichi: Serio? To nie wołaj ludzi po imieniu.

odcinek 13

Komatsu Nana: Tamtej nocy, gdyby nie Nana, utopiłabym się w rzece. Jestem tego pewna.

odcinek 14

Komatsu Nana: Mimo że nastał już maj, noce dalej były chłodne. Pogoda wariowała jak w moim rodzinnym mieście. Do tej pory naiwnie sądziłam, że w Tokio zastanę ciepło.
Komatsu Nana: To wszystko, co mogłam powiedzieć. Wsłuchałam się w piosenkę, którą Nana nuciła pod nosem. Jej wzrok był taki czytelny... Czułam, że tęskno jej do zaśnieżonych gór, niźli do miasta, w którym nie widać gwiazd. To prawda, że jestem przebiegła. Shōji nie był jedynym powodem, dla którego tam sterczałam. Nie byłam ideałem... choć na takiego się kreowałam, gdyż chciałam uniknąć nienawiści ze strony Nany.
Komatsu Nana: Następny dzień przeleżałam w łóżku, zupełnie jak chora. Zabijałam czas. Nie mogłam myśleć o niczym innym, chodź wiedziałam, że musiałam odciągnąć od tego swoją uwagę. Na nic nie miałam ochoty. Wciąż śniłam o Shōjim.
Komatsu Nana: Teraz, gdy o tym myślę, mogę stwierdzić, że nigdy potem nie miałam tyle szczęścia, co wtedy. Było to jak dar przesłany przez Boga specjalnie dla mnie. Tamte dwa bilety.

odcinek 15

Komatsu Nana: W tamtym czasie nie byłam w stanie nikogo pokochać, choć sama chciałam być kochaną.
Komatsu Nana: Mam Nanę. Gdy z nią jestem, nie odczuwam samotności. Obie jesteśmy kobietami, toteż nie ma między nami niedomówień. Nie ma zazdrości, nie irytuje jej moja obecność. Mogę trwać przy niej na wieki, a będę czuła się bezpiecznie. Dla porównania miłość jest bolesna i bardzo krucha. Mam już jej dość. Nie szukam chłopaka, tylko rycerza, który mnie ochroni. Niestety mam świadomość, że taka osoba po prostu nie istnieje.
Komatsu Nana: Liczenie wyłącznie na siebie, beznadziejna szamotanina. Zapomnienie przez cały świat. O tym mówiły piosenki Nany. Czułam, jak do oczu napływają mi łzy. Ona śpiewała... o mnie. Nie opuszczaj mnie, Nana.
Komatsu Nana: Wtedy... sądziłam, że Nana wybuchnie gniewem. Tymczasem przybrała minę zganionego dziecka. Gdy sobie o tym przypomnę, w mojej piersi gości kłujący ból. Gdybym była bardziej dojrzała, gdybym znała czuły punkt Nany, nasza przyszłość mogłaby wyglądać inaczej.

odcinek 16

Komatsu Nana: Tamtej nocy Nana chwyciła Misato za rękę i razem opuściły mieszkanie. Wróciły dopiero nad ranem.
Komatsu Nana: Tego dnia, gdy miał się odbyć koncert, Nana nie dawała po sobie niczego poznać. Siedziała przy oknie. Jednakże w mieszkaniu unosił się inny zapach. Zapach papierosów, które zabrałam Shinowi. Zapach Black Stonesów, których nienawidziła.

odcinek 17

Komatsu Nana: Jak mogłam nie zauważyć tak oczywistej rzeczy? Ich kolczyki, sposób, w jaki prowadzili rozmowę... Nana i Ren byli tacy podobni. Czułam, że między nimi rozegrał się prawdziwy dramat.
Komatsu Nana: Dlaczego płaczę? Dlaczego tak boli mnie w piersi? Nana... Do owej nocy ciągle modliłam się, by przeznaczenie zawiodło Nanę do szczęścia. Jej ręka w nieświadomy sposób ścisnęła moją. Chciałabym ją trzymać już zawsze. Na wieki.

odcinek 18

Komatsu Nana: Minęły trzy lata od debiutu Trapnest. Do tego czasu sprzedali tysiąc albumów. Ich wokalistka, Reira, zwana "Kwiatem Japonii", wyróżniała się silnym, elastycznym głosem. Ren był autorem większości jej piosenek. Tamtego dnia nie spuszczałam wzroku z Rena przez cały dwugodzinny koncert. Gorąco pragnęłam, by zauważył w tłumie Nanę. Próbowałam dotrzeć do niego telepatycznie. Nieraz zdawało mi się, że na nas zerka, ale wtedy jego spojrzenie wędrowało w inną stronę.

odcinek 19

Komatsu Nana: Mój następny obiekt westchnień może być chłopakiem o ostrej powierzchowności. Takim, który nie będzie spełniał wszystkich moich zachcianek. A zarazem takim, który w dzień po kłótni przyniesie mi kwiaty i wyzna miłość. Takiego chłopaka szukam.
Copyright © 2010-2020 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook