Wszystkie cytaty (wyświetlenia)

    Szczur: Co czujesz?
    Shion: No... Męską klatę. Twardą i płaską...
    Szczur: Wybacz, że nie wyhodowałem sobie cycków.
    Vegeta: Nawet jeśli jest z innego wszechświata, nie ma szans, żeby Freeza mógł być dobry.
    Takashi: Jestem głodny. Jest coś do jedzenia?
    Matsuko: Zaraz przyniosę. Ciastko z czerwonej fasoli czy banana?
    Takashi: Kto, do diabła, po całym dniu ciężkiej pracy chciałby przychodzić do domu dla fasolowych ciastek?!
    Matsuko: To banana.
    Margo: Póki tli się w nas życie, póty mamy prawo do nadziei.
    Khaidenn: Cywilizacje nie tworzą wojen. To wojny tworzą cywilizacje.
    Do Heijiego.
    Szef: Od dawna o tym myślałem, ale twoja twarz nie idzie w parze z wydajnością. Jak patrzę na twarz, to wydaje mi się, że jesteś kompetentny. A jesteś bezużyteczny!
    Oskar von Reuenthal: Niezależnie od koloru skóry lub oczu kolor krwi jest u wszystkich taki sam.
    Do Tenshinhana.
    Żółwi Pustelnik: Szczęście to też część umiejętności.
    Po przybyciu Freezy na Ziemię.
    Vegeta: Chcecie znać moje zdanie? Za chwilę będziecie mieć koniec świata.
    Puddi: Kim jest Wszechmogący?
    Bawaro: Wszechmogący to Wszechmogący.
    Puddi: Czyli kto to?!
    Ciastko: Jest wspaniałą osobą.
    Crepe: Lepszą niż tatuś?
    Ciastko: Chyba tak.
    Donut: Lepszą niż mama?
    Czeko: Nie, od mamy już nie!
    Donut: Mama jest naprawdę wspaniała!
    Do androida #19.
    Vegeta: Chcę poznać odpowiedź na pytanie... Czy maszyna może odczuć strach...?
    #17: Hej, Son Goku, Vegeta! Rezygnuję z wycieczkowca. Powinniście mi podziękować. Mam nadzieję, że choć trochę odpoczniecie. Poświęcić się dla innych... To też jest ludzkie.
    Konata: Niedawno byłam w Asakusie.
    Kagami: Kiedy?
    Konata: No nie chce wam się czasami spać w pociągu?
    Kagami: Przespała swój przystanek?!
    Tsukasa: A czy to nie jest w przeciwnym kierunku?
    Konata: No więc spałam tak długo, że pociąg dojechał do ostatniego przystanku, zawrócił i znowu przegapiłam swój przystanek. Gdy się obudziłam, byliśmy już w Asakusie.
    Aisslinger Wernarr: Pan Aizen nie zna takiego słowa jak "strach". To właśnie dlatego dla nas, zrodzonych ze strachu, ktoś, kto go nie odczuwa, jest niczym światło księżyca - tak, jak pan Aizen.
    Bossun: Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli, to jesteśmy wolni! Prawdopodobnie!
    Himeko: Geniusz... Prawdopodobnie!
    Bossun: Prawdopodobnie!
    Himeko: Prawdopodobnie!
    Miyako: Norippe, kupiłaś komputer w sklepie? Drogi był?
    Nori: Dobre pytanie. Nie wiem, ile kosztował. Wujek zrobił mi go jako prezent na rozpoczęcie liceum.
    Yuno: Zrobił go...
    Miyako: ...twój wujek?
    Yuno: Nori, twoim wujkiem jest pan Gates?
    Do Coco.
    Sunny: Uważasz, że Toriko przegra? Wiara. To piękna rzecz.
    Neko Majin: Co z was za kosmici, że nie macie nawet 3000 jenów?! To żałosne! Jak można wyruszać w podróż kosmiczną bez jena przy duszy?!
    Akoes: Współczuję robotom, bo nie wiedzą, jak to jest jeść, pić ani spać z kobietą.
    Imperator Largor III: Rado 10 Rycerzy Okrągłego Stołu. Nawet jeśli macie wysoką pozycję, nawet jeżeli jesteście bohaterami... jeśli popełniliście przestępstwo, musicie zostać osądzeni!
    Tenten: Buntują się...
    Lee: Zostawcie to mnie. Jestem prawą ręką pana Gaikage. Mogę stłumić tę małą rebelię. Uspokójcie się, wszyscy. Porozmawiajmy...
    Tenten: Lee jest poważny.
    Lee: ...naszymi pięściami!
    Mashiro: Mój notes? Wie, że zabujałem się w Azuki?
    Takagi: Coś taki poważny? To chyba nie jest Death Note, co?
    David: Na polu bitwy ludzie, którzy są w porządku, zawsze umierają jako pierwsi. Nie chcę, żeby tak się stało.
    Julia Silverstein: Zdecydowanie się zmieniłeś. Do niedawna, byłeś jak żelazny robot. Teraz jesteś czymś w rodzaju androida czy cyborga.
    Do Tenshinhana.
    Son Gokū: Skoro zrobiłeś sobie cztery ręce, to ja będę miał osiem!
    Robot: Gdy zauważyłem u siebie pierwsze symptomy, zrozumiałem wartość życia. Bo żeby umrzeć, wpierw trzeba żyć. Poprzez śmierć roboty wreszcie zrównały się z ludźmi. Tak jak oni powinniśmy zaakceptować własne unicestwienie.
    Reinhard von Lohengramm: Gdyby wróg miał kogoś z choćby jedną dziesiątą mojej inteligencji, twierdza Iserlohn już dawno wpadłaby w ich ręce.
    Cherry: Jakiego rodzaju ma to być praca?
    Ataru: Nie mam wygórowanych wymagań. 10 000 jenów za godzinę, w otoczeniu kobiet, niezbyt ciężka, przynosząca satysfakcję. Najlepiej gdzieś w pobliżu. Do tego darmowe posiłki i żadnych nadgodzin. Przerwy w pracy co najmniej dwugodzinne. Do tego popołudniowa herbatka. Pracuję, kiedy chcę. Wakacje opłacane przez firmę. Do pensji wliczane też zwroty za koszty utrzymania i opłacenie mieszkania, no i oczywiście premia.
    Kiryūin Satsuki: Dopóki bije moje serce, mam szansę na zwycięstwo!
    Do Tenshinhana.
    Żółwi Pustelnik: Brak wolności to prosta droga do ciemności! Spróbuj wejść do świata światła!
    Sora: Będziemy żyć jak słabeusze, walczyć jak słabeusze i pokonywać lepszych tak, jak tylko słabeusze potrafią! Będziemy kontynuować ich dzieło! Zaakceptujcie to, że jesteśmy najsłabszą rasą! Ponieważ tylko dzięki temu będziemy mogli stać się kimś!
    Hiramaru: Ładnie pachnie.
    Kaya: Dzięki, ale to zwykła ekspresowa.
    Hiramaru: Wystarczy, że przygotowała mi ją dziewczyna.
    Takagi Akito: Dużo się można o człowieku dowiedzieć, znając tytuł jego ulubionej mangi.
    Daiba Tadashi: Dziecko zrodzone przez obcego i człowieka jest obcym czy istotą ludzką?
    Sakata Gintoki: Chcesz wiedzieć, w jaki sposób wydostać się pajęczyny? Musisz pożreć pająka.
    Uchiha Itachi: Jesteś słaby. Dlaczego jesteś słaby? Bo brak ci nienawiści.
    O Szatanie.
    Pilaf: Ej, on jest jakiś dziwny... Sam do siebie gada...
    Mai: To telepatia, ekscelencjo.
    Reinhard von Lohengramm: Czyż deszcz nie jest dziwny? Gdy pada, serce staje się jakby cięższe. Jednak kiedy ustaje, wszystko wydaje się piękniejsze.
    Onsen-Mark: Te, Moroboshi!
    Ataru: Tak? Czego pan ode mnie chciał?
    Onsen-Mark: A, nie przejmuj się. Zawsze tak sobie krzyczę, jak się wkurzę.
    Po śmierci Tamburyna.
    Pilaf: Po ziemi stąpa potwór, o którym nie mamy pojęcia...
    Mai: Może to Godzilla?
    Ciel Phantomhive: W prawdziwym świecie nie ma żadnych zasad. Bez wątpienia znajdą się tu rycerze łamiący zasady oraz pionki niewypełniające rozkazów. Jeśli nie zachowasz czujności, skończy się to szach-matem.
    Izumi Shin'ichi: Hipokryzją jest kochać Ziemię, a nie kochać jej mieszkańców.
    Żółwi Pustelnik: W sztukach walki nie chodzi o wygrywanie. One mają pomóc ci wygrać z samym sobą.
    O Freezie.
    Helles: Odrażające. Jak we wszechświecie może istnieć ktoś walczący w tak okropny sposób?
    Tomii Ryūnosuke: Jeśli naprawdę jesteśmy genami Ziemi, to powodem podróży kosmicznych jest konieczność mutowania.
    Dusty Attemborough: Może i w naiwnej kreskówce martwy bohater mógłby powrócić do życia na życzenie producenta. Jednak świat, w którym żyjemy, nie jest takim wspaniałym miejscem. Ci, którzy zginęli, nigdy już nie powrócą. Dlatego właśnie nie ma na tym świecie nic cenniejszego od życia.
    Do Upy, który powiedział, że Yamcha walczy z jego powodu.
    Żółwi Pustelnik: Yamcha nie walczy ze względu na kogoś, jedyne, co go podtrzymuje, to duma wojownika.
    Death The Kid: Tego faceta trudniej rozgryźć niż krakersy Lajkoniki.
    Miime: Jestem kobietą, która ofiarowała Harlockowi swoje życie. Jeśli wybiera się do otchłani piekieł, pójdę wraz z nim.
    Jin: Nie poświęca się czyjegoś życia nawet za cenę własnego.
    O Plue.
    Musica: Zarąbisty kociak! To chihuahua?
    Haru: Myślałeś, że to kot? Poza tym chihuahua to pies!
    Copyright © 2010-2020 AnimePhrasesEnglish version
    AnimePhrases
    Moje menu
    Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
    ShoutBox
    Reklama
    Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
    Facebook