Tag: tłumaczenie: oficjalne (najlepsze)

  • Tag: tłumaczenie: oficjalne
Scena w pociągu.
Alphonse Elric: Edziu, zostaw pana, bo ci zdechnie!
Son Gokū: Ale dziewczyny są dziwne... Macie tyłki na klatach?
Żółwi Pustelnik: Przybywaj, nieśmiertelny ptaku!
Morski żółw: Przepraszam, ale nieśmiertelny ptak zatruł się czymś i zdechł.
Żółwi Pustelnik: Zaczynamy od języka ojczystego - Gokū, przeczytaj tekst na str. 12.
Gokū: "Y... yhm... aaach... ummm... To łaskocze... Bob, przestań, mama może w każdej chwili wejść... Mówiłam ci, że wszystko w swoim czasie, a tobie tak się spieszy..."
Sołtys: Ja mogę umrzeć! Nie przejmuj się mną! Załatw go, a w wiosce zapanuje spokój!
Son Gokū: Mogę?! Jeśli rzeczywiście nie będzie problemu, to spoko.
Sołtys: Ale... w sumie... gdybym przeżył... to byłoby fajnie.
Chopper: Kto ci pozwolił zdjąć bandaże!?
Zoro: No co... krępowały mi ruchy...
Chopper: I dobrze! Masz się nie ruszać!
Bulma: Hi hi, duży z ciebie chłopak! Patrz. I jak? Jeśli chcesz, to możesz nawet dotknąć.
Gokū: A po kiego grzyba mam dotykać twój brudny tyłek?
Ishida: Ty jesteś... Pesche Guatiche?
Pesche: On... Pamięta moje imię i nazwisko...? Jak to? Przecież przedstawiłem się tylko raz! A może...
Pesche: Słuchaj no... Czy ja ci się aby nie podobam?
Shanks: Możecie sobie na nas pluć, oblewać nas gorzałą czy obrzucać jedzeniem. W większości przypadków skwitujemy to tylko śmiechem i zapomnimy o sprawie. Jednak nigdy, ale to nigdy, nie wybaczymy tym, którzy krzywdzą naszych przyjaciół!!!
Roronoa Zoro: Nie obchodzi mnie, co myślą o mnie inni! Żyję według moich własnych przekonań i nigdy w życiu nie zrobiłem ani nie zrobię nic, czego musiałbym się wstydzić!
Bulma: Zamień się we mnie i daj mu pomacać! [...]
Ulong: I jak?
Bulma: Co to za poczwara!? Przyjrzyj się lepiej tymi świńskimi oczkami!
Ulong: Zamknij się... A teraz jak? Idealnie, co?
Bulma: Ale się przelękłam! Przez moment zastanawiałam się, co modelka robi w takim miejscu...
Ulong: Nie wytrzymam...
Po zaproponowaniu wykonania Tańca Fuzyjnego.
Vegeta: Chcesz, żebym wyglądał jak idiota?!
Gokū: Nie, chcę, żebyś wyglądał jak moje lustrzane odbicie.
Do Luffy'ego.
Shanks: Masz! Pożyczam ci mój ulubiony kapelusz! Jest dla mnie bardzo ważny. Więc pamiętaj, jak już zostaniesz wielkim piratem, masz mnie odnaleźć i go oddać!
Żółwi Pustelnik: Nie trenujemy sztuk walki po to, żeby zwyciężać, ale żeby nie przegrywać z samym sobą.
Bulma: Kuririn, tobie się glaca błyszczy - idź przodem.
Freeza: Nie jesteśmy dziś zbyt rozmowni, co? Trzeba będzie zabić.
Matsumoto: Co za kretyn...
Hitsugaya: Kto taki?
Matsumoto: Uch... Ale mnie pan wystraszył! Mało brakowało, a cycki by mi na wierzch wyskoczyły!
Takashi: Synu, co powiesz na sake?
(Noboru wypija i robi skwaszoną minę)
Takashi: Mocne, nie?
Noboru: Nie, za wytrawne.
Czarnobrody: Ludzie nig­dy nie przes­tają marzyć!
Chichi: To w jaki szposzób mam żdobyć dowód, że jeszteś Boskim Miszczem!?
Żółwi Pustelnik: Na przykład sprawdzić moje prawo jazdy - patrz!
Komentator: Karane będą ciosy w oczy oraz czułe miejsce.
Son Gokū: Czułe miejsce?
Komentator: Używając języka ulicy, nie wolno bić po jajach.
Lanfang: Ale... ja ich nie mam...
Bulma: Czas popisać się swoją genialnością! Urodę wszyscy widzą.
Hatake Kakashi: W świecie shinobi ten, kto nie przestrzega przepisów, zasad, jest śmieciem. Ale wiecie co?! Ten, kto nie dba o swoich towarzyszy, jest jeszcze większym śmieciem.
Pani Dori: Łódki.
Shin-chan: Super.
Pani Dori: Stąd wyglądają jak łódki w wannie.
Shin-chan: Tak, ale ja wolę łodzie podwodne. Weź mnie do wanny, to ci pokażę mój peryskop.
Piccolo: Imię Szatan Serduszko było zupełnie niepoważne.
O statku kosmicznym Babidiego.
Gohan: Przypomina grę wideo.
Vegeta: Ten, który ją wymyślił, musiał być ograniczony.
Sloth: Zabiję was i idę spać.
Mamiya Shinjūrō: Rzecz, której najbardziej nie chciałby zobaczyć balsamista, to zwłoki ukochanej osoby.
Yamcha: Odkąd nie masz ogona, zmienił ci się środek ciężkości. Niedługo się przyzwyczaisz.
Son Gokū: Co? Ogona? Aaa!!! Nie ma!!! A zresztą co mi tam...
Kuririn: Nie wyglądasz mi na takiego, co by się sztukami zajmował.
Gokū: Bardzo lubię sztuczki!
Kuririn: He he he, to miał być dowcip?
Gokū: He he, byłeś się odlać, jak włosy rozdawali?
Kuririn: [...] Spójrz tylko na Boskiego Miszcza!!!
Żółwi Pustelnik: Ja tam najzwyczajniej wyłysiałem...
Do Sakury.
Uzumaki Naruto: Nie mogę zdzierżyć, gdy ludzie okłamują samych siebie!
Son Gokū: W sumie mój nieżyjący dziadek też nie miał [ogona]... To dlatego, że dziadek był wyjątkowym dziwakiem!
Komentator: To prawda, księżyc znikł! Proszę państwa, czy państwo zdają sobie sprawę ze skali wydarzenia?! Wszystkie łunochody pójdą na złom, już nikt nie zamieni się w wilkołaka, a nasze dzieci nie będą wiedziały, co ukradli Jacek i Placek!
Rozmowa o Smoczych Kulach.
Ulong: Dziwny z ciebie gość. Mnie interesują tylko kobiety.
Gokū: Co za problem? Mógłbyś przecież poprosić tego smoka, żeby ci je dał...
Ulong: No tak! Ty to masz łeb.
Sanji: Myślicie, że nie wiem, że to banda okrutnych, bezlitosnych zbirów? Że żaden akt litości tego nie zmieni? Dobrze wiem to wszystko, ale nic mnie to nie obchodzi... Chcę dać im jeść i wszystko mi jedno, co będzie potem. Nawet nie chce mi się nad tym zastanawiać.
Greed: Ciekawe, o co tu chodzi. Niby mam w sobie od cholery dusz, ale odkąd odzyskałem tamte wspomnienia, czuję się jakiś pusty.
Kuririn: Zastanów się.
Vegeta: Nie mam czasu.
Shanks: Pistolet to nie zabawka, którą można ot tak sobie komuś pogrozić.
Piccolo: Zaraz mnie diabli wezmą.
Kuririn: Jak Bulma się zdenerwuje, to jest gorsza od Freezera.
Luffy: Czekaj no! Ty znasz Shanksa!?
Buggy: Hę? A czemu cię to tak nagle zaciekawiło? Owszem, znam, i co z tego?
Luffy: Wiesz, gdzie on teraz jest?
Buggy: Gdzie...? Hehe... Cóż, może i wiem... A może i nie mam pojęcia...! Ahaha!
Luffy: To w końcu wiesz czy nie!? Głupi jesteś czy co!?
Mai: Wielmożny Pilafie, siódmej kuli nie ma w ich pojeździe!
Pilaf: Co!? W takim razie muszą ją mieć przy sobie! Hmmm... Nie wygląda na to, żeby ktoś ją miał...
Mai: Myślę, że ten facet ma aż dwie... między nogami...
Do Mai.
Pilaf: Nie potrafisz zrozumieć intencji autora, żeby choć raz narysować komiks bez gagów poniżej krytyki?! Podobno tygodnik "Shonen Jump" zwiększył nakład! Wiesz, jakie masy nas teraz czytają!? Więc jeszcze raz powtarzam - postarajcie się utrzymywać poziom!
Yamcha: Już wiem! Ma pan naturalne włosy, ale na co dzień naciąga pan na nie gumową łysinkę!
Żółwi Pustelnik: Czy ktoś przy zdrowych zmysłach robiłby z siebie łysola!?
Patty: Ej, ty, majtek! Ileś ty już natłukł tych naczyń, do diabła!?
Luffy: A, sorki, zapomniałem policzyć.
Do Sanjiego.
Usopp: Coś ty powiedział!? Chcesz się bić!? No to dalej, chodź! Tylko uprzedzam, żadnej taryfy ulgowej! Zoro, bierz go!!!
Do Sanjiego.
Monkey D. Luffy: Śmiercią nie da się spłacić długu wdzięczności! Naprawdę myślisz, że to po to uratował ci życie!? Że po to się poświęcił, żebyś teraz dał się zabić!?
L: Gdy siedzę normalnie, moja zdolność dedukcji spada o 40 procent.
Mamiya Shinjūrō: Drobne kłamstwo podobne jest do balsamowania. Pięknie maskuje okrutną rzeczywistość.
Tobi: Żeby kogoś kontrolować, należy zręcznie manipulować ciemną stroną jego jaźni.
Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook