Tag: JPF

  • Tag: JPF
O Gokū.
Żółwi Pustelnik: W sumie to do niego podobne. Świat niewiele dla niego znaczy, kiedy ma okazję walczyć z potężnym przeciwnikiem.
Po walce z Kuririnem.
Piccolo: Coś mi się zdaje, że nie tak łatwo będzie zawładnąć tą planetą.
Wszechmogący: Gokū, wychował cię wspaniały mistrz.
Gokū: Tak! Trochę świntuch, ale mistrz!
Vegeta: Mam gdzieś swoją planetę, kumpli czy rodziców.
Do Sasuke.
Uzumaki Naruto: Kiedy ponosisz porażkę, musisz zrozumieć, dlaczego do niej doszło, i iść dalej.
O Gaiu.
Rock Lee: Gdy patrzysz na mężczyznę gotowego na wszystko, żal i smutek stanowią dla niego obrazę!
Hōzuki Suigetsu: Cztery ultramocne zombiaki, trzy potwory i psychopatka. Madara sam się załatwi... z rozpaczy.
Vegeta: Pokażę ci, czego nauczyłem się podczas pobytu na Ziemi.
Kivi: Super szybkiego zwiewania?
Franky: Nie jestem robotem, tylko cyborgiem!
Sanji: No dobra, ale człowiekiem też nie jesteś, nie?
Franky: Właśnie że jestem! Cyborgiem na bazie człowieka!
Sanji: Chyba raczej zboczeńca!
Przed podróżą na Namek.
Bulma: Sama nie polecę! Ktoś jeszcze musi lecieć!
Żółwi Pustelnik: W tę i nazad dwa miechy... No cóż, nie ma wyjścia. Polecę ja!
Bulma: To dopiero byłaby niebezpieczna podróż!
Tom 3.
Ciekawe, czy gdybym była
Deszczem, potrafiłabym łączyć
Ludzkie serca tak, jak padając na
Ziemię, łączyłabym ją z bytem tak
Odległym jak niebo z jego
Błękitem...?
Podczas walki z Vegetą.
Kuririn: Niesamowity był skubaniec... Może wykopiemy mu grób...
Vegeta: Chyba sobie wykopiecie, palanty!
Przed walką z Vegetą.
Son Gokū: Gohan... Tata wróci cały i zdrowy. Pojedziemy znów na ryby!
O Tenshinhanie.
Żółwi Pustelnik: Kto by przypuszczał, że potrafi strzelić z Działa Qigong... To technika kryjąca w sobie straszliwą, destrukcyjną moc. Kilkakrotnie silniejsza od Kamehamehy. Tylko że do jej wykonania potrzeba niezwykłej energii - podobno pozbywszy się całej energii można umrzeć... Nawet jeśli przeżyje, znacznie skróci swoje życie.
Baraggan Louisenbairn: Kto by przypuszczał, że nawet Strażnicy Śmierci boją się umrzeć.
Saitama: Jeśli myślisz, że w dobie niżu demograficznego pozwolę ci bezkarnie zabijać dzieciaki, to się srogo mylisz!
Sanji: W obronie Nami jestem gotów poświęcić wszystko... nawet twoje życie!
Usopp: A swoje nie łaska, debilu!?
Bandyta: Wiecie, kim ja jestem!? Ja jestem bandytą rabującym banki! No i co? Macie teraz stracha, pietra, peniawę i trzęsionkę, cha, cha!
Aralka: Macającym babki?
O Luffym.
Gan Fall: Więc to ty jesteś kapitanem? Doprawdy, świat się kończy...
Bulma: Gdzieś ty był?
Son Gokū: Miejsce królików jest na księżycu.
O Żółwim Pustelniku.
Ulong: Taki słynny mistrz, a większa świnia ode mnie.
Puar: Widział to pan... O rany... Co to takiego ta Kamehameha?!
Yamcha: Kamehameha?! To potężna technika Boskiego Miszcza, która polega na skumulowaniu całej wewnętrznej energii i wyrzuceniu jej z siebie.
Żółwi Pustelnik: Już nie bądź taki. Biedny starzec, który niebawem odejdzie na tamten świat, mógłby chyba zabrać ze sobą pamiątkę w postaci miłego wspomnienia, co nie?!
Morski żółw: O jakiej pamiątce na tamten świat pan gada? Przecież wypił pan eliksir nieśmiertelności!
Bulma: Mogę się założyć, że porzucili cię, bo urodziłeś się z ogonem. Całkiem beztroskie podejście do tak mrocznej przeszłości...
Gokū: A ciebie porzucili, bo masz tyłek na klacie?
Po walce z Raditzem.
Son Gokū: Kuririn... to umieranie to niezbyt przyjemna... rzecz... nie?
O Piccolo.
Wszechmogący: Trzeba go dobić! Nie można zostawić go przy życiu! Bo historia się powtórzy!
Son Gokū: Wtedy ja po raz kolejny go powstrzymam!
Pamelka: Niech to szlag. Paniczynku, ile dostałeś z matmy?
Paniczynek: Ja? Z matematyki? Sto, a co?
Pamelka: Zapytałam nie tej osoby co trzeba... A ty, Aralka?
Aralka: Ja też sto!
Pamelka: Żadni z was przyjaciele, jak babcię kocham.
Vegeta: Możesz zawładnąć moim ciałem i moją duszą, ale nigdy nie zapanujesz nad moją dumą!
Aramaki: Zdalnie sterowana bomba, obserwacja celu... Coś tu śmierdzi planowaniem zamachu.
Ishikawa: Celem był pewnie ten gość.
Aramaki: Przecież to minister spraw zagranicznych Hidaka! Czy ty nie rozpoznajesz ministrów własnego kraju?!
Aramaki: Funkcje wróciły do normy?
Batō: Jeszcze nie. Jeśli chce pan domalować wąsy, to teraz!
Po wygranej Trunksa.
Vegeta: Przykro mi, ale chyba mój syn ma więcej saiyańskiej krwi niż twój, Kakarotto!
Ishida: Zakradłem się do ukrytego magazynu i pożyczyłem sobie tę broń. Pomyślałem sobie, że coś takiego może nam się przydać. I jak widać, miałem rację. [...]
Pesche: Zakradłeś się do magazynu i pożyczyłeś sobie broń? Tak bez pytania? Ty... Ty złodzieju!
Cirucci Sanderwicci: A co to za dziwak? Wygląda jak przerośnięty termit! Może to jakiś... przerośnięty termit?
Pesche: Co!? Termit!? Wypraszam sobie! To już raczej chrząszcz jelonkowaty!
Dondochakka: A gdzie Pesche? On też zniknął!? Jak, gdzie, kiedy!?
Renji: Znaczy ten taki kościasty? A skąd mam wiedzieć!? Od początku go nie było!
Dondochakka: Ja... Jak to od początku!? Chcesz powiedzieć, że Pesche, którego znam... z którym byłem tak blisko... nigdy nie istniał!?
Renji: Nie od takiego początku, debilu!
Ichigo: Te, co jest? Musisz się tak drzeć, Don Panini?
Dordoni: Dordoni! "Don Panini"!? Wypraszam sobie! To brzmi jakoś tak... podejrzanie smakowicie!
Aizen Sōsuke: Witajcie, Espado. Zostaliśmy zaatakowani przez wroga. W tej sytuacji... co powiecie na herbatę?
Aisslinger Wernarr: Pan Aizen nie zna takiego słowa jak "strach". To właśnie dlatego dla nas, zrodzonych ze strachu, ktoś, kto go nie odczuwa, jest niczym światło księżyca - tak, jak pan Aizen.
Kurosaki Ichigo: Wiesz, co żywi i martwi mają ze sobą wspólnego? Jedni i drudzy mogą być tak samo samotni.
Karasawa Tatsumi: Według twojego myślenia wszystko ma swoje miejsce na pionowej skali. W świecie, w którym ja żyję, wszystko jest związane ze sobą w poziomie.
Aralka: Nie ma ząbków.
Juras: Ach, rzeczywiście!
Zofia: Mój Boże, dopiero co na ten świat przyszedł i już sztuczna szczęka?!
Wiochna: Dobrze, że do Jerzego niepodobny! Wygląda jak ludzkie dziecko!
Juras: Strasznie chłopak się mazgai, coś mu nie pasi?
Wiochna: Durnyś? U niemowlaka to norma.
Kuriki: Jesteście z Jōjimą jak dwie krople... gnoju w chlewie.
Sakura: Naruto, uciekaj!!! Szybko!!! Bo zginiesz!
Kakashi: Za późno. Sekretna technika taijutsu osady Konoha-Gakure zwana... Morderczyni Tysiąclecia!
Sakura: Phi... To żadna technika ninjutsu i wcale nie sekretna... To najzwyklejsza "lewatywka", tyle że wzmocniona.
Umino Iruka: Naruto, pewnie czujesz taki smutek... Cierpisz tak, jak ja cierpiałem... Wybacz mi... Gdybym bardziej się starał... Nie musiałbyś... Przeżywać tego co przeżywasz
Han: Wiesz, co jest fajne w życiu staruszka? Brak strachu przed śmiercią.
Jōjima: Gdzie masz stu ludzi, masz też sto pozycji, od pierwszego do setnego.
Freeza: Nie daruję wam, zawszone kundle! Będziecie umierać powoli, w straszliwych mękach!!!
Freeza: Pierwszy raz spotykam durniów, którzy zrobili mnie w konia.
Togusa: Słuchaj, słyszałem jedną rzecz od Mayumi ze zbrojeniówki.
Motoko: Przyznała się, że tak naprawdę ma 62 lata?
Togusa: Podobno potrafi z 25 jardów trafić w główkę od szpilki, oddając 12 strzałów w 3 sekundy z Seburo SNAB-a o lufie 3 1/2... Czy to prawda?
Motoko: Oprócz ciebie i Saito każdy z nas to potrafi.
Copyright © 2010-2018 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Will Breakers Batsu Game PL Kurs Manga i Anime Mahoutsukai
Facebook