Tag: dramatyczne

  • Tag: dramatyczne
#17: Hej, Son Goku, Vegeta! Rezygnuję z wycieczkowca. Powinniście mi podziękować. Mam nadzieję, że choć trochę odpoczniecie. Poświęcić się dla innych... To też jest ludzkie.
Komatsu Nana: Minęły trzy lata od debiutu Trapnest. Do tego czasu sprzedali tysiąc albumów. Ich wokalistka, Reira, zwana "Kwiatem Japonii", wyróżniała się silnym, elastycznym głosem. Ren był autorem większości jej piosenek. Tamtego dnia nie spuszczałam wzroku z Rena przez cały dwugodzinny koncert. Gorąco pragnęłam, by zauważył w tłumie Nanę. Próbowałam dotrzeć do niego telepatycznie. Nieraz zdawało mi się, że na nas zerka, ale wtedy jego spojrzenie wędrowało w inną stronę.
Komatsu Nana: Dlaczego płaczę? Dlaczego tak boli mnie w piersi? Nana... Do owej nocy ciągle modliłam się, by przeznaczenie zawiodło Nanę do szczęścia. Jej ręka w nieświadomy sposób ścisnęła moją. Chciałabym ją trzymać już zawsze. Na wieki.
Komatsu Nana: Jak mogłam nie zauważyć tak oczywistej rzeczy? Ich kolczyki, sposób, w jaki prowadzili rozmowę... Nana i Ren byli tacy podobni. Czułam, że między nimi rozegrał się prawdziwy dramat.
Komatsu Nana: Liczenie wyłącznie na siebie, beznadziejna szamotanina. Zapomnienie przez cały świat. O tym mówiły piosenki Nany. Czułam, jak do oczu napływają mi łzy. Ona śpiewała... o mnie. Nie opuszczaj mnie, Nana.
Komatsu Nana: Mam Nanę. Gdy z nią jestem, nie odczuwam samotności. Obie jesteśmy kobietami, toteż nie ma między nami niedomówień. Nie ma zazdrości, nie irytuje jej moja obecność. Mogę trwać przy niej na wieki, a będę czuła się bezpiecznie. Dla porównania miłość jest bolesna i bardzo krucha. Mam już jej dość. Nie szukam chłopaka, tylko rycerza, który mnie ochroni. Niestety mam świadomość, że taka osoba po prostu nie istnieje.
Ōsaki Nana: Chyba nigdy tego nie spostrzegłaś, ale każdy twój krok niósł siłę tajfunu, który mieszał w moim sercu.
Ogami Rei: Możesz się dąsać bez przerwy. Mówić, że chcesz umrzeć albo jak nienawidzisz cierpienia którego doświadczasz, wciąż żyjąc... Ale dopóki żyjesz, będziesz chciała żyć dalej, bez względu na ból i cierpienie. Ale jeśli wciąż chcesz umrzeć, chodź do mnie... zabiję cię.
Kurosaki Tasuku: Dlaczego kazałeś mi być tak blisko niej? Na tym świecie.. Na tym świecie to jej boję się najbardziej. I to jej właśnie na tym świecie najbardziej pożądam.
Yano: Nie podoba mi się słowo "wspomnienie".
Nanami: Czemu?
Yano: Nie wiem. W podstawówce przerabialiśmy pewną nowelkę. "Jakiego koloru była jej sukienka". Słyszałaś o niej?
Nanami: Nie...
Yano: Dwie dziewczynki, nazwane dla uproszczenia A i B, przywołują pewną historię. Rozmawiają o obrazie, który wisi na klatce schodowej w ich szkole. Przedstawiał on dziewczynkę zbierającą kwiaty na tle zachodzącego słońca. Dziewczynka A powiada: "To nostalgiczny obraz. Namalowano na nim dziewczynkę w ślicznej, żółtej sukience". Wtedy jej koleżanka B odpowiada: "Nie, ta sukienka była koloru czerwonego, podobne jak zachodzące słońce!". "Wykluczone! Żółta". "Wcale nie, bo czerwona". "Może więc pójdziemy tam i przekonamy się osobiście?" Poszły tedy podekscytowane dziewuszki do starej szkoły. "Jakiego koloru była jej sukienka?"
Nanami: No jakiego?
Yano: Była... bezbarwna. Bowiem był to czarno-biały obraz. Sukienkę, w którą odziana była bezkształtna postać, zamazano czarną kredką. Jednakże poróżnione dziewczynki były pewne, że w ich wspomnieniach sukienka miała kolor. Sama więc widzisz, że wspomnienia są bardzo niejednoznaczne. Coś bezbarwnego nabiera koloru i zyskuje na dramatyzmie... Zdobywa zupełnie nowe znaczenie. Dlatego nie wierzę w te gadki o "pięknych wspomnieniach".
Nanami: Więc w co wierzysz?
Yano: W ciebie.
Nakazując Rakiemu, mocno ją objąć, wtulając przy tym głowę w piersi.
Clare: Mocniej! Z całej siły! A teraz nie puszczaj.
Do Androida #19.
Vegeta: Chcę poznać odpowiedź na pytanie... Czy maszyna może odczuć strach...?
Oboro wypowiada te słowa Gintokiemu, z którym znów walczy.
Oboro: Dlaczego demon, który bił do niebios i upadł na ziemię znowu błądzi w tym miejscu? Dlaczego demon, któremu niebiosa zabrały wszystko, po raz kolejny wyje do nieba? Ty... nie... wy wszyscy... powinniście wiedzieć... Nieważne, jak głośno będziecie się oburzać czy krzyczeć… wasze żałosne głosy nigdy nie dosięgną nieba.
Chilled: Wydaje mi się, że śmieszniej jest gnębić tych, którzy nam zaufali, nieprawdaż?
Freeza: Nie jesteśmy dziś zbyt rozmowni, co? Trzeba będzie zabić.
Ōma Shū: Myliłem się. Bycie dobrym nie ma żadnego sensu. Trzeba rozróżnić śmieci od reszty. Stanę się królem.
Izumi Curtis: Nie mogę odtworzyć życia Chico, ale możesz stworzyć dla niej grób, prawda? Jeśli żyjesz, kiedyś twoje życie dobiegnie końca. Ciało powróci do ziemi. Wyrośnie na niej trawa i kwiaty. Dusza użyźni serca i będzie istnieć w sercach innych. Wszystko na tym świecie płynie i krąży. Ludzkie życia też.
Nanahara Shūya: Ludzie nie rodzą się potworami, Kawada... Coś ich takimi tworzy!
Nagisa Kaworu: Ludzie zawsze czują ból w swym sercu. Serce łatwo jest zranić, dlatego życie jest bolesne.
Ikari Gendō: Ludzie żyją, zapominając o przeszłości, ale są rzeczy, o których trzeba pamiętać.
Fisher Tiger: Nie chcę przeżyć przez taką krew! Ta krew jest brudna! W tej krwi płynie nienawiść do ryboludzi! Nie chcę mieć nic wspólnego ani z tą krwią, ani z ludźmi! Nie poddam się ludziom! Nie chciałem wam tego mówić, ale w czasie mojej ostatniej podróży... przez cały ten czas nie byłem na wyprawie, byłem w niewoli! Spędziłem lata na Mariejois. Byłem niewolnikiem! To, co tam zobaczyłem, to szaleństwo ludzi. Ledwo uszedłem z życiem... Ale nie mogłem zostawić pozostałych niewolników. Słuchajcie uważnie... Zawsze żyłem według własnych przekonań i przez to utrudniałem wszystko ambicjom Otohime! Ale ona ma rację! Powinniśmy żyć razem w pokoju! Jednak jedynymi, którzy zdają sobie z tego sprawę, są ludzie tacy jak Koala, którzy o niczym nie wiedzą! Więc proszę, nic nie mówcie o tym na wyspie! Ani o tragedii, która nas spotkała, ani o naszej złości na ludzi. Ten świat jest pełen ludzi o dobrych sercach! Wiem to! Ale to zagrożony gatunek! Niedługo na tym świecie pozostanie jedynie nienawiść! To niedorzeczne, czyż nie?! Mój rozum to wie, ale demon zawładnął moim sercem! Moje ciało... odrzuciłoby tę krew! Próbowałem, ale mimo wszystko... nigdy nie będę w stanie pokochać człowieka!
Nagisa Kaworu: Jeśli nie będziesz blisko z innymi, nie zostaniesz zdradzony ani nie zranisz innych. Jednakże zapominasz, czym jest samotność.
Ayanami Rei: Ludzkość boi się ciemności i przepędza ją światłem.
Dziewczynka: Ojcze, dlaczego ludzie z Gray Terminal to nie ludzie? Czemu są spalani?
Ojciec: Po prostu mają za swoje. Pomyśl tylko. To ich wina, że nie urodzili się w szlacheckiej rodzinie.
Dziewczynka: Masz rację! Powinni urodzić się w szlacheckiej rodzinie! Ale głupcy!
Olban: Więc i ty ośmieliłeś się wystąpić przeciwko mnie? Przywrócimy ci rozsądek pewną drastyczną metodą. Rozstrzelać! (rozstrzelany) Zabrać mi to stąd, mam zbyt miękkie serce.
Balbas: To dziwne. Ten, którego uważałem za przyjaciela chciał mnie zabić, a ten, kto był moim wrogiem uratował mi życie, ryzykując swoje. Wstyd mi!
C.C.: Pójdź przodem i poczekaj na mnie... na tamtym świecie.
Enma Ai: Ta zemsta... prowadzi cię do piekła.
C.C.: Ludzie, niezależnie od tego, kim są, chcą wierzyć, że można zwyciężyć... Ale porównując "czas" i "przeznaczenie", "wiara" ta jest zbyt krucha i bezcelowa.
C.C.: Lelouch, przyszedł czas, żebyś poznał warunek naszej umowy... moje życzenie... Chcę umrzeć, zniknąć z tego świata raz na zawsze.
C.C.: Czy wiesz, dlaczego śnieg jest biały? Ponieważ zapomniał, jakiego koloru był dawniej.
Charles zi Britannia: Świat jest pełen kłamstw! "Nie będziesz zabijał". "Nie będziesz kradł". "Nie będziesz składał fałszywego świadectwa". "Nie będziesz cudzołożył". To wszystko są kłamstwa, oszustwa. "Nie chcę być zabity". "Nie chcę paść ofiarą złodzieja". Oto dlaczego używają takich kłamstw jak sprawiedliwość i moralność do obrony swoich słabych żyć. Jedyną prawdą jest przetrwanie najsilniejszych. Jeden musi pożreć wszystko, czy innych ludzi, bogactwa, władzę, czy sam świat! Britannia zniszczy te kłamstwa i przyniesie prawdę! All Hail Britannia!
Nunnally Lamperouge: To niesprawiedliwe... Byłeś wszystkim, czego potrzebowałam... Przyszłość bez ciebie... to...
Medusa: Nie płacz. Jeśli przedrzesz się przez las cierpień, ujrzysz przed sobą jezioro szczęścia. Nieważne, jak bardzo zabłądziłeś, zawsze jest jakieś wyjście
Kōran Mori: Byłem taki już od dziecka. Zawsze czegoś pragnąłem. Dobrego jedzenia, pieniędzy, posiadłości, władzy, dzieł sztuki... I zawsze, gdy coś zdobywałem, przechodziłem na następną rzecz na liście. A potem kolejną. Nigdy nie byłem zaspokojony. Wieczna nieskończona żądza. Wtedy też zauważyłem, że jak bogaty bym nie był, jak wielki bym nie był... gdy umrę, wszystko to szlag trafi. Chcę żyć wiecznie. (śmiech)
Enma Ai: O, żałosne cienie uwiązane w mroku. Twe czyny niosą ludziom ból i cierpienie... Twa dusza kroczy ścieżką grzechu... Chcesz zobaczyć śmierć?
Edward Elric: To nic takiego, jeśli się za to weźmiemy. Ważniejsze jest to, że od bardzo dawna nikogo nie ukarałem. Jestem podekscytowany. Chcesz popatrzeć?
Sōkakusai: Proszę, daruj mi życie!
Raiha: A gdy te dziewczyny cię o to prosiły, to jak odpowiedziałeś? (tnie go mieczem)
Raijūta: Co myślisz o erze Meiji? Gdzie szermierze bawią się drewnianymi kijami... Era, która wypadła z łask. Pod hasłem "wszyscy obywatele są równi" duch wojownika umiera. Jednakże nasze życia zostały na zawsze związane z naszymi mieczami.
Postać 1: Wszyscy byliśmy wojownikami. Zabijaliśmy naszych wrogów! A teraz, kiedy nastała era Meiji, mamy porzucić nasze miecze? Kazać nam odrzucić nasze miecze, to tak, jak kazać nam umrzeć!
Postać 2: Ta era każe nam odrzucić naszą dumę.
Postać 3: Jak moglibyśmy teraz zawrócić i stać się normalnymi obywatelami?
Uchiha Itachi: Jeśli się wyróżniasz, to jesteś znienawidzony przez innych.
Coby: Przestańcie! Zakończcie już tę walkę! Pozbawiamy ludzi życia! Każdy z nas ma swoją rodzinę, która czeka na nasz powrót! Zrobiliśmy już to, po co tu przybyliśmy! Ale teraz ścigamy piratów, którzy nawet nie chcą walczyć! Przeciągamy walkę, która już dawno powinna się zakończyć! Porzucając żołnierzy, których można ocalić... i z każdą chwilą poświęcając coraz więcej żołnierzy... czy ta walka nie czyni z tych wszystkich umierających żołnierzy kompletnych głupców?!
Guts: Odeślę was z powrotem do piekieł! Przekażcie to waszym wychudłym kompanom. Na każdy cios odpowiem ciosem! Pozostawienie mnie przy życiu było waszym największym błędem! Będę na was polować! Na was, przeklęci, i na te zaropiałe potwory! Wybiję was wszystkich! Oto ja wypowiadam wam wojnę!
Mamiya Shinjūrō: Rzecz, której najbardziej nie chciałby zobaczyć balsamista, to zwłoki ukochanej osoby.
Pain: Nazywają to "wolą ognia". Używają tego jako pretekstu do wojen. Zresztą każdy powód jest dobry, aby wypowiedzieć wojnę. Od skomplikowanych zemst po zwyczajne "bo tak".
Uchiha Itachi: Jesteś słaby. Dlaczego jesteś słaby? Bo brak ci nienawiści.
Cytat jest z pamięci, jeśli ktoś pamięta oficjalne tłumaczenie, to proszę o poprawienie.
Edward Elric: Jesteśmy tylko ludźmi! Zwykłymi ludźmi, którzy nie potrafili nawet uratować życia małej dziewczynki...
Guts: Każda ambicja ma swoją cenę. Jeśli pragniesz czyjejś śmierci, musisz być gotów podzielić jego los... A ceną zbyt wielkiej ambicji jest zatracenie.
Mr. 2 Bon Kurei: Jesteśmy przyjaciółmi, to mi wystarcza, żeby za niego zginąć!
(widzowie striptizu zaczynają dobierać się do tancerki)
Kirigoe Mima: Nie! Przestańcie! Puśćcie mnie!
Zboczeniec: Zamknij się!
(podczas gwałtu)
Kirigoe Mima: Przestańcie! Puśćcie mnie! Przestańcie! Pomocy! Ratunku! Nieee! Proszę! Nie!!! Proszę! Przestańcie! Nie! Błagam! Nie! Stójcie! Nie! Proszę!
Sanji: Odgryzł sobie język. Zdecydował, iż nie chce kontynuować swego życia jako niewolnik i dlatego postanowił odebrać sobie życie. Rozsądna decyzja.
Copyright © 2010-2018 Anime PhrasesEnglish version
Anime Phrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Patronat
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Will Breakers Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
Facebook