Tag: Polsat

  • Tag: Polsat
Reverto: Myślałem, że mój czas się skończył. Leżałem tak kilka godzin, aż zacząłem słyszeć rzeczy. Najpierw świst wiatru, potem ryk wody. Okazało się, że wiatr był moim oddechem, a woda krwią. Kiedy usiadłem, zobaczyłem pokonaną bestię, Byłem zdezorientowany. Czy to ja byłem potworem czy potwór mną? Staliśmy się jednością. Wtedy pojąłem, że jestem częścią przyrody, częścią lasu. Kolejną bestią, niczym nieróżniącą się od potwora. Nareszcie zrozumiałem swojego nauczyciela. Ani potwór, ani łowca. Jesteśmy lasem i bestią, jedną istotą. To rodzaj więzi, takiej jak wasza. Żyjemy dzięki błogosławieństwu potworów.
Navirou: Brak widoków na ciastka... i na przyszłość.
Toppo: Co ty wyprawiasz, Jiren?! Naprawdę chcesz klęczeć przed przeciwnikiem? Masz zamiar zakończyć ostatnią walkę tak żałośnie? Wstawaj już, Jiren! Nie pamiętasz, dlaczego przez tak długi czas pracowałeś w samotności nad zwiększaniem swojej siły?! Skup się na swojej dumie i walcz do samego końca! Nawet jeśli sam straciłeś wiarę w swoją wielką moc, ja w nią nieustannie wierzę. I będę wierzył. Jiren. Jesteś bardzo silny. Jesteś najsilniejszy ze wszystkich istnień!
Do Jirena.
Son Gokū: Żaden ze mnie bohater. Nie jestem wojownikiem o sprawiedliwość. Ale nie pozwolę... Nikomu nie pozwolę skrzywdzić moich przyjaciół!
Whis: Gwałtowny przepływ energii kierowany czystym impulsem, nie zaburzeniem świadomości. Właśnie teraz Goku skupia się jedynie na Jirenie, nie, na samej walce, oddając jej całe swoje serce i duszę, rozpalając w sobie dziki, intensywny, gorejący płomień. Destrukcja wszechświata, różnica sił między nimi, wątpliwości, niecierpliwość, strach, to wszystko ginie w tym ogniu. Jedyne, co się teraz liczy, to on, jego przeciwnik i ich walka. Ostatecznie nawet ta świadomość zniknie, gdy ten płomień będzie się stawał coraz gorętszy, a Goku dotrze nawet poza granice samego instynktu.
Do pokonanego Vegety.
Jiren: Wojowniku. Zaśnij.
O przemianach Goku.
Caulifla: Na początek czerwony, co?
Kale: Czerwony, niebieski, to nie ma najmniejszego znaczenia! I tak go stąd wykopiemy!
Caulifla: Dobrze mówisz! Do roboty!
Reverto: Przyjemnie coś zjeść, kiedy samemu się ledwo uniknęło pożarcia.
Jiren: Jasny gwint, Vegeta. Jak ty mi zaimponowałeś w tej chwili. Nie odciąłeś się wcale od swoich uczuć, a wygrałeś.
Wódz Omna: Należy szanować tradycję, nie trzymać się jej niewolniczo.
Lute: Las nigdy tak nie wyglądał.
Cheval: Z jakiegoś powodu ciemnieje.
Lilia: Miejscami jest czarny jak smoła.
Lute: Prawie tak czarny jak serce Navirou.
Navirou: Navirou nie ma czarnego serca. Jest zwyczajnie wredny.
Navirou: Navirou nie jest skąpy. Ten pączek pragnie być zjedzony przez Navirou. Navirou to szanuje.
Navirou: A Navirou [kupiłby] tuzin pączków. Navirou zje tyle, że sam zmieni się w pączka!
Simone: Pasja to najpotężniejsza siła na świecie.
Simone: Przekazałam swoje uczucia. Spojrzeniem w oczy wyraziłam radość, zaskoczenie i podziw. Przemówiłam do jego serca. Potwory to czarujące istoty, jak my.
Toppo: Zmierz się ze mną.
Vegeta: Nie interesuje mnie walka z numerem dwa.
Toppo: Czy sam nie jesteś numerem dwa?
O Jirenie.
Caulifla: Poczułaś to, Kale?
Kale: Poczułam, Caulifla.
Vegeta: Co to za wielkie ki?
Siedemnasty: Też to czujesz?
Osiemnastka: Tak, powietrze... Cała strefa nicości się trzęsie.
Freeza: Proszę, proszę. Wygląda to tak, jakby jakiś potężny potwór się przebudził.
Frost: Najtrudniejsza w tym turnieju jest samokontrola. Aż ręce świerzbią, żeby pozabijać takich durnych przeciwników.
Do Pruma.
Vegeta: Gardzę twoją walką z ukrycia, słyszysz, pączku?! Wycisnę z ciebie marmoladę!
Toppo: Oto nasz dowódca sił uderzeniowych, Dyspo. Jego bitewne doświadczenie uczyniło go szybszym od dźwięku, a nawet od światła. Nikt nie wymierza sprawiedliwości szybciej niż on.
Helles: Nasz poziom rozwoju może być niski, lecz nasz poziom miłości jest najwyższy ze wszystkich wszechświatów.
Lilia: Powinniśmy walczyć z uprzedzeniami zamiast żyć w ukryciu.
Beerus: Słuchaj no, Krilan.
Kuririn: Jestem Kuririn.
Goku: Niezły z ciebie numer!
Siedemnasty: Już taka moja natura.
Mistrz Roshi: Już zwiększają się moje siły witalne! Przede mną długie życie!
Baba Gula: I bardzo dobrze. Będziesz miał dość czasu na spłacenie całego długu.
Mistrz Roshi: Nie ma to jak oddana, troskliwa starsza siostra.
Goku: Stara Gula!
Baba Gula: Baba Gula!
Goku: A to nie na jedno wychodzi?
Baba Gula: A chcesz do pieca?
Son Gokū: Co się tutaj odbulmia?
Bulma: Błagam, Whis, przyprowadź tu lorda Beerusa najszybciej, jak się da.
Whis: Pamiętaj, że mówisz o bogu, a nie nieodpłatnym stażyście.
Whis: Zdarza mi się przewijać czas, kiedy sprawy wymykają się spod kontroli. Lord Beerus wysadził kiedyś słonce, więc cofnąłem się w czasie i zdzieliłem go po głowie, zanim zdążył to zrobić. W końcu bez słońca wszystko słabiej widać.
Black: Jeśli gniew rzeczywiście może być źródłem siły, jak twierdzą śmiertelni, czyni mnie to najpotężniejszą istotą.
Do Gowasu.
Zamasu: Kiedy zostałem tu zaproszony, wierzyłem, że nauczę się od ciebie, czym jest sprawiedliwość. A okazało się, że dla bogów termin sprawiedliwość oznacza tylko bierną obserwację.
Chichi: Co się z tobą dzieje, Goku? Nie zjadłeś nawet połowy tego, co zazwyczaj.
Goten: Tato, coś jest nie tak?
Goku: Po prostu jakoś nie mam apetytu.
Chichi: A może ty masz gorączkę?
Goku: Nie mam gorączki.
Chichi: To może umierasz?
Goku: Już dwa razy zdarzyło mi się umrzeć. Ale to wcale nie było takie uczucie jak teraz.
O Monace.
Chichi: Potężny wojownik, który ma normalną, przyzwoitą pracę. I to się właśnie nazywa mężczyzna.
O Hicie.
Whis: Został okrzyknięty jednym z najskuteczniejszych płatnych zabójców we Wszechświecie Szóstym. Żaden z jego celi jeszcze nigdy nie uszedł z życiem. Podobno w branży nazywają go "składanką zabójczych hitów".
Vegeta: Saiyańskie kobiety były twarde jak masło z lodówki.
O Gokū i Vegecie.
Beerus: Całkiem jak dzieci.
Whis: Rzekłbym, że jak takie dwa małe kotki.
Beerus: Mówiłeś coś, Whis?
Do Beerusa.
Vegeta: Zrobię ci z ogona jesień średniowiecza... ty parszywy kuweciarzu!
Do Pilafa.
Shū: Nie ma żadnych Smoczych Kul. Są tylko halucynacje z niedożywienia i śmierć.
Kuririn: À propos czasu, Bulma, miałem cię spytać, ile właściwie dzisiaj kończysz lat?
Bulma: Ile lat?! 20 plus VAT! Kobiet się o wiek nie pyta!
Beerus: Na tłuszcze trzeba uważać.
Usagi: Yaten, co czytasz?
Yaten: Nic. Dzięki temu dziewczyny trzymają się z daleka. Ciągle przyłażą tu jak ty i niepotrzebnie zawracają głowę.
Mizuno Ami: Marzenia dają człowiekowi siłę do pracy, nauki, do życia.
Nehellenia: Ludzie przestali marzyć. Już od dawna tego nie potrafią. Żyją dniem dzisiejszym.
Chiba Mamoru: Marzenie jest ostatnią pociechą w najgorszych chwilach. Zakwita jak kwiat. Daje nadzieję i siłę do walki.
O Umino.
Tygrysie Oko: Co to za szkaradny, oślizły stwór?
Usagi: Muszę jeść, bo rosnę!
Chibiusa: Owszem, wszerz.
Do Michiru o Hotaru.
Tsukino Usagi: Nie wolno skazywać na śmierć niewinnej dziewczyny, nawet jeśli to miałoby ocalić świat.
Viluy: Skoro jesteś przyjaciółką Ami Mizuno, musisz być świetną uczennicą. W czym jesteś najlepsza?
Usagi: W spaniu i jedzeniu...
Tsukino Usagi: Stać! Oni kręcą film, który dostarczy widzom artystycznych wrażeń. Nie wolno im przeszkadzać, to skandal. Nawet jeśli John Wayne wam wybaczy, to ja surowo was ukarzę.
Do demona.
Makoto: Chyba oglądałaś "Śpiącą królewnę" i "Jezioro łabędzie".
Minako: Kopciuszek, śpiąca królewna i księżniczka Odetta...
Usagi: W imieniu ich wszystkich surowo was ukarzę.
Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Will Breakers Batsu Game PL Kurs Manga i Anime Mahoutsukai
Facebook