Tag: tłumaczenie: własne

  • Tag: tłumaczenie: własne
Fuu: Okej, koniec! Wasza dwójka złożyła mi obietnicę. Nie zapomnieliście, prawda? Zanim nie odnajdziemy samuraja, który pachnie jak słoneczniki, waszej dwójce nie jest dozwolone zabić siebie nawzajem!
Mugen: Och, tak, ten pachnący facet. Miałem o niego zapytać.
Fuu: Tak?
Jin: Kto to jest "samuraj, który pachnie słonecznikami"?
Fuu: Cóż, on...
Mugen: I co to są, do cholery, słoneczniki?
Fuu: Poczekaj chwilę...
Jin: Nie wiesz?
Fuu: To kwiaty!
Mugen: Więc jak one konkretnie pachną?
(obaj spojrzeli na Fuu)
Jin: Masz jakieś inne wskazówki?
Mugen: Jak zdjęcie czy cokolwiek?
Jin: Co sprawia, że myślisz, że jest gdzieś w pobliżu?
Fuu: (wyje) Stop!
(zaburczało jej w brzuchu)
Fuu: Na chwilę obecną... chodźmy znaleźć coś do jedzenia.
Gdy zostali kompletnie otoczeni przez mężczyzn z Daikan.
Mugen: Hej, przełóżmy naszą walkę na potem, kiedy już się stąd wydostaniemy. Zgadzasz się?
Jin: Zamierzasz ich wszystkich zabić, nie? Przysięgam... jesteś najgorszy z najgorszych.
Mugen: (figlarny uśmiech)
Jin: Pogodziłeś się z tym?
Mugen: Cholera. Każdego pieprzonego dnia zadaję sobie pytanie: "Czy dzisiaj jest ten dzień, kiedy będę ostatni raz leżał na słońcu?".
Jin: Jesteś najgorszy z najgorszych.
Mugen: Co powiedziałeś?
Jin: Ciągle się otwierasz, twoje ruchy są zupełnie nieefektywne. Wszystko w twoim stylu walki to kompletny bajzel.
Mugen: Ty skur...
Jin: Przysięgam, jesteś najbardziej niezdyscyplinowanym wojownikiem, jakiego kiedykolwiek znałem...
Mugen: Zamknij tę cholerną mordę!
Jin: ...i jedynym, którego nie zdołałem zabić.
Mugen: Zapomnij o tej formalnej gadce "jeden na jednego". Wezmę na siebie was wszystkich!
Saigawa Sōhei: Luksus nie niesie ze sobą żadnych ważnych wartości.
Ciel Phantomhive: W prawdziwym świecie nie ma żadnych zasad. Bez wątpienia znajdą się tu rycerze łamiący zasady oraz pionki niewypełniające rozkazów. Jeśli nie zachowasz czujności, skończy się to szach-matem.
W czasie walki z Ohmem.
Roronoa Zoro: Ty idioto. Nigdy w moim życiu nie będę błagał twojego boga!
W ramach pożegnania ze Słomianymi.
Nefertari Vivi: Ja ruszyłam na małą przygodę. To była podróż w poszukiwaniu rozpaczy poprzez ciemne, ponure morza... Po opuszczeniu mojego rodzimego kraju, morze, które zobaczyłam było ogromne. Trudno było mi uwierzyć, jak dużo jest ogromnych wysp. Rośliny i zwierzęta, których nigdy nie widziałam... Zabytki, których nawet nie wyobrażałam sobie w snach. Muzyka fal, było cicho w tym czasie, zmywała moje błahe problemy. W innych czasach byli zawzięci, żeby śmiechem zniszczyć moje strachliwe uczucia. A w środku ciemnej burzy natknęłam się na mały statek. Statek, który zabrał mnie ze sobą i powiedział: "Czy nie widzisz tego światła na przedzie?". Ten tajemniczy statek nigdy nie zgubił swojej drogi w ciemnościach, przeszedł przez potworne fale, jakby tańczył. Nigdy nie przeciwstawia się morzu, a jednak dziób statku zawsze skierowany jest naprzód. Nawet przez porywiste wiatry. A następnie wskazuje palcem punkt. "Spójrz! Światło jest tam!" Historię moją można nazwać mitem, ale ja wiem, że jest ona prawdziwa. I tak... Ja... nie mogę iść z wami! Ale chcę podziękować wam za wszystko, co zrobiliście do tej pory. Chciałabym pójść na inną przygodę, ale nie mogę...! Bo widzicie... Ja kocham mój kraj bardzo mocno! Dlatego nie mogę. Chociaż ja nadal będę trwać tu i teraz... jeśli ponownie się kiedyś spotkamy, któregoś dnia... możecie jeszcze raz nazwać mnie waszym przyjacielem?
Po zawiązaniu przyjaźni ze Słomianymi.
Mr. 2 Bon Kurei: Możemy zboczyć ze ścieżki mężczyzny lub zboczyć ze ścieżki kobiety. Ale nie możemy zboczyć ze ścieżki człowieczeństwa. Jeśli mamy upaść, to możemy być rozproszeni przez prawdziwe niebo. Okama Way.
Miketsukami Sōshi: Jestem tutaj tylko z powodu mojej wierności wobec ciebie. Nieistotne jest to, że podchodzisz z bogatej rodziny.
Podczas wywoływania duchów zmarłej rodziny Rui przez Code:Emperora.
Shibuya: Ale jeżeli Książę pokaże trochę więcej podczas śpiewania, zarobimy miliony...
Hachiouji Rui: Tak, zarabiać to będziesz w łeb, a nie do portfela.
Mimo że pożarłem pięć krain i pochłonąłem trzy oceany, niebiosa są poza moim zasięgiem. Bowiem brak mi skrzydeł, rąk i nóg. Jestem Wężem Świata. Me imię to Jormungand.
Soldier Blue: Życie nie składa się tylko ze słusznych wyborów.
Soldier Blue: Dopiero kiedy jest po wszystkim, można ocenić, czy coś było dobre czy złe.
Gaara: Nikt nie jest w stanie pokonać samotności i dlatego wybierze obecność nawet najgorszego człowieka.
Shippo: To jest Inuyasha, jakiego znamy!
Inuyasha: Co to miało znaczyć?!
Shippo: To znaczyło, że ta osoba pogrążona w myślach to nie jest Inuyasha!
Myōga: Ma rację! Nie powinieneś robić rzeczy, do których nie jesteś przyzwyczajony.
Do Kagury.
Sesshomaru: Jeśli nie masz odwagi zrobić tego samodzielnie, to nawet nie myśl o zdradzie.
Sawaguchi Haruka: Nie jestem pewna, ale czy kiedy jesteście tak blisko, to w grę wchodzi coś innego niż pocałunek? Chociaż może postanowił skoncentrować się na twoich porach? Z tej odległości widać je bardzo wyraźnie. Poza tym możesz poczuć jego oddech na twarzy.
Kurebayashi Teru: Płakałam wtedy, może próbował osuszyć łzy oddechem?
Onizuka Riko: Sztuczne oddychanie?!
Kurosaki Tasuku: To się absolutnie nie liczy, ratowałem jej życie! Nie włożyłem jej języka w usta, kretynko!
Shinigami: Przez maskę Justin nie może czytać z moich ust, prawda? Mógłbyś powtarzać moje słowa?
Spirit: Czemu mam robić coś tak żałosnego? Prościej by było, jakby zdjął słuchawki.
Shinigami: Dobrze! Repeat after me!
Do Nakaia.
Yoshida Kōji: W porządku, podejmę wyzwanie zrobienia z ciebie supermangaki! [...] Będziesz jak Super Saiya-jin wśród mangaków.
Słowa wypowiedziane przy wybuchu planety Vegety.
Freeza: No dalej, proszę spojrzeć i podziwiać, panie Zarbon, panie Dodoria. Czyż te fajerwerki nie są piękne? Ha ha ha ha ha ha!
Ikaros Much: Ta włócznia wyssie z twojego ciała całą wilgoć i zostaniesz wysuszony!
Brook: Ach... Ale ja już jestem... wysuszony...
Shinji: Czym jest sen?
Rei: Sen? Tak, sen...
Shinji: Nie rozumiem... Nie rozumiem czym jest rzeczywistość...
Rei: Trudno określić różnicę pomiędzy rzeczywistością innych a twoją prawdą.
Shinji: Nie wiem, gdzie mogę odnaleźć szczęście.
Rei: Szczęście odnajdujesz wewnątrz swoich snów.
Shinji: Więc to nie jest rzeczywistość? To tylko pusty świat?
Rei: Tak, to jest sen.
Shinji: Dlatego mnie tu nie ma.
Rei: Odtworzyłeś swój własny świat, który opiera się na rzeczywistości.
Shinji: Czy to jest złe?
Rei: Użyłeś fantazji, by uciec od prawdy.
Shinji: Nie mógłbym śnić sam?
Rei: To nie byłby sen. Tylko zamiennik rzeczywistości.
Shinji: W takim razie... gdzie jest mój sen?
Rei: To kontynuacja rzeczywistości.
Shinji: A moja... gdzie jest moja rzeczywistość?
Rei: Jest na końcu twego snu.
Sagara: Cóż to jest?
Melissa: Kondom.
Sagara: Wiem, ale do czego potrzebne jest to licealiście?
Melissa: Nie udawaj niewiniątka, zboczeńcu.
Sagara: O czym ty mówisz? Używałem tego kiedyś. Jeżeli nie masz butelki z wodą w dżungli, możesz użyć tego. Zmieści litr wody.
Kimura Kaere: Widziałeś. Pozwę cię.
Himura Kenshin: Zmarli nie pragną zemsty, ale szczęścia tych, którzy nadal żyją.
Gildarts Clive: Naprawdę chcesz spotkać tego całego Igneela, nie? Jeśli tylko będziesz tego tak mocno pragnął, pewnego dnia go spotkasz.
Edward Elric: To nic takiego, jeśli się za to weźmiemy. Ważniejsze jest to, że od bardzo dawna nikogo nie ukarałem. Jestem podekscytowany. Chcesz popatrzeć?
Date Masamune: Świetny pomysł, zaatakować zachód od zachodu.
Raijūta: Co myślisz o erze Meiji? Gdzie szermierze bawią się drewnianymi kijami... Era, która wypadła z łask. Pod hasłem "wszyscy obywatele są równi" duch wojownika umiera. Jednakże nasze życia zostały na zawsze związane z naszymi mieczami.
Postać 1: Wszyscy byliśmy wojownikami. Zabijaliśmy naszych wrogów! A teraz, kiedy nastała era Meiji, mamy porzucić nasze miecze? Kazać nam odrzucić nasze miecze, to tak, jak kazać nam umrzeć!
Postać 2: Ta era każe nam odrzucić naszą dumę.
Postać 3: Jak moglibyśmy teraz zawrócić i stać się normalnymi obywatelami?
O Yahiko.
Himura Kenshin: Jeśli za każdym razem będzie otrzymywał pomoc, to nigdy nie stanie się silny.
Tobi: Ichibi, Nibi... a ja jestem Tobi!
Do Lucy.
Happy: Ludzie ci nie mówią, że wyglądasz jak samogłów, kiedy się uśmiechasz?
Gajeel Redfox: Kot... Dlaczego? Wszyscy jesteśmy Smoczymi Zabójcami, a tylko ja... Dlaczego tylko ja nie mam kota?
Alphonse: Ed... czy ja jestem straszny?
Edward: Zlituj się... jesteś życzliwością zapakowaną w puszkę.
Nicholas D. Wolfwood: Panie nasz, co ja tu, do cholery, robię...?
Do Vasha the Stampede.
Nicholas D. Wolfwood: Jesteś mistrzem wkurzania mnie. I żyjesz. Niesamowite!
O Milly.
Nicholas D. Wolfwood: Jak gdyby nigdy nic, robi wszystko to, czego ja nie mogę. (chwila milczenia) To strasznie irytujące...
Vash the Stampede: Ej, pamiętasz szóste przykazanie?! "Nie zabijaj"! Co z ciebie za ksiądz?!
Vash the Stampede: Nazywam się Valentinez Alkalinella Xifax Sicidabohertz Gombigobilla Blue Stradivari Talentrent Pierre Andri Charton-Haymoss Ivanovici Baldeus George Doitzel Kaiser Trzeci. Nie wahaj się mnie wołać w razie potrzeby.
Onizuka Eikichi: Daj dzieciakowi szluga, a będzie szczęśliwy przez cały dzień. Naucz go palić... a będzie szczęśliwy przez resztę swojego skróconego życia.
Seta Sōjirō: Żeby poprawić dom, który został krzywo zbudowany, najpierw należy go zburzyć.
Himura Kenshin: Gdzie w umieraniu kryje się szczęście?
  • Znalezionych cytatów: 45
Copyright © 2010-2017 Anime PhrasesEnglish version
Anime Phrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Patronat
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Gintama.pl Ningyo Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
Facebook