Tag: śmieszne (liczba głosów)

  • Tag: śmieszne
Naoi Ayato: Kto niby płakał? Zaraz ty będziesz. Dotrze teraz do ciebie wspaniałość spinacza do prania oraz to, że nie możesz się do niego nawet porównać.
Brook: Pozwól mi coś zagrać... Przychodzi ci coś na myśl?
Sanji: Hmm, możesz zagrać wszystko, prawda? To może...
Brook: Ach... "Wino w różu".
Sanji: Cholera! Przecież chciałeś, żebym to ja wybrał!!
Makuro: Z tej strony Makuro! Makuro z idiotycznej Bandy Makuro. Czekaj, nie powinienem tak o sobie mówić.
Do Zoro.
Perona: Jesteś strasznie nieporadny bez tych twoich mieczy, wiesz? Jak tak na ciebie patrzę, to aż serce pęka. Tak bardzo ci współczuję! (płacz) Kiedyś przytrafi ci się coś dobrego!
O Milly.
Nicholas D. Wolfwood: Jak gdyby nigdy nic, robi wszystko to, czego ja nie mogę. (chwila milczenia) To strasznie irytujące...
Żółwi Pustelnik: Zabili Szatana. Koniec świata! Kosmiczni Wojownicy zabili go!
Gajeel Redfox: Kot... Dlaczego? Wszyscy jesteśmy Smoczymi Zabójcami, a tylko ja... Dlaczego tylko ja nie mam kota?
Kaya: Co?
Takagi: Co?
Kaya: Nie, to ja się pytam "co?". Czego chcesz? Gapiłeś się na mnie.
Takagi: Taa, patrzyłem na twoje podskakujące piersi.
Kakuzu: (do Shikamaru) W odróżnieniu od mojego partnera - ty myślisz.
Hidan: Hej, Kakuzu! Co to znaczy "w odróżnieniu od mojego partnera"?!
Do portfela.
Uzumaki Naruto: Jesteś znacznie ładniejszy, gdy jesteś gruby.
Pakkun: Pozwolę ci dotknąć mojej łapy. Jest naprawdę miękka.
Jiraiya: Nie jestem zboczeńcem... Jestem superzboczeńcem!
Mikagami Tokiya: Aż tak go kocha, nawet o tym nie widząc. Jest jakaś opóźniona?
Domon: Wojownik numer 2, Ishijima Domon, do usług!
Kaoru: Rozumiem! Skoro przeciwnik potrafi czytać w myślach, to powinniśmy wystawić kogoś, kto nie myśli! Domon jest idiotą! Wygraliśmy!
Staruszek: Za pomocą tego madōgu można wymazać dowolną rzecz ze świata.
Yanagi: Lalki, ciasta?
Staruszek: Tak.
Recca: Budynki, góry?
Staruszek: Tak.
Domon: A cycki Yanagi?
Staruszek: Wymazać można tylko istniejące rzeczy...
Itoshiki Nozomu: Wracam do zabijania się.
Mai: Co teraz zrobimy? Co powiemy Pilafowi? Chciałabym, by choć raz nas za coś pochwalił. Ryzykujemy dla niego własnym życiem.
Shu: "Dobra robota! Nie martwcie się, każdy popełnia błędy. Odpocznijcie i zjedzcie coś ciepłego".
Mai: Niestety, to nie w jego stylu.
Shu: Zapewne znów się nam oberwie.
(po powrocie)
Pilaf: Chcecie mi powiedzieć, że zawiedliście po raz kolejny? [...] Dobra robota! Nie martwcie się, każdy popełnia błędy. Odpocznijcie i zjedzcie coś ciepłego.
Pilaf: Jeśli myślicie, że mówię poważnie, to chyba upadliście na łby!
Son Gokū: W ogóle żadnych ludzi nie widać!
Kuririn: Bo za wysoko lecisz! Niżej masz lecieć!
Omoi: Co ty wyprawiasz? Myślisz ty czasami, ten kamlot mógł trafić w inny, ten w jeszcze jeden, tamten w następny... I tak dalej, a w rezultacie mamy lawinę zdolną pogrzebać całą Konohę!
Simon Brezhnev: Nawet w dniach 50% upustu nie podajemy dań z ludzi.
Orihara Izaya: Krzywdzenie dziewczyn nie jest moim hobby. Dlatego moim hobby zostało deptanie ich telefonów.
Ryūgamine Mikado: Prześladowcy są niebezpieczni! Chociaż to chyba w porządku, skoro jest ładna.
Zoro: Chopper... Daj jej swoje futro.
Chopper: Chyba powinienem. Wygląda na zmarzniętą... Zaraz, przecież nie mogę go zdjąć!
Maka: Skoro jego gatunek jest na skraju wyginięcia, to chyba nie powinniśmy na nim eksperymentować...
Stein: W tym cały urok. Nie wyginie, dopóki nie pogrzebię sobie w jego flaczkach.
Spirit Albarn: Niedobrze! Bardzo niedobrze! W końcu mam szansę pogadać z Maką jak człowiek, a tu żywcem nie wiem, co powiedzieć! Pewnie wkurzyła się na mnie i teraz wzięła się za książkę. Wymyśl coś... Tylko mądrego... Szybko! Wymyśl coś! Wymyśl coś! Hej, powinnaś czytać przy lepszym świetle.
Ragnarok: Chrona, jak mogłaś mnie uderzyć! Wiesz, jakie to było uczucie?! To tak jakbym miał zatwardzenie przez całe trzy dni i kiedy już udałoby mi się wysrać, cała woda z klopa chlusnęłaby prosto na mnie! Właśnie takie to było uczucie!
Po wykluciu się Pyzuni.
Lolidragon: No jak by nie patrzeć... wygląda jak pyza...
Prince: Nie no, jak się przyjrzysz z bliska, ten kształt i wielkość mówią same za siebie o ukrytej w niej boskości... Ta gładka skóra, tak delikatna i wydzielająca zapach, od którego ślina napływa do ust... To nie jest zwykła pyza... to pyza z mięsem!
Sakata Gintoki: Hej, Zura, spotkała cię wichura?
Kagura: To dlatego nazywasz się Shinpachi, a nie Shinpatrzy. Bo patrzysz i nie widzisz.
Riko: Sztuczne oddychanie?!
Kurosaki: To się absolutnie nie liczy, ratowałem jej życie! Nie włożyłem jej języka w usta, kretynko!
Pīsuke: Chciałbym zostać sam...
Akane: To idź do toalety. (śmiech)
Katsura Kotaro: Nie jestem Lupin, jestem Zura! Nie, zaraz! Jestem Katsura!
Żółwi Pustelnik: Kilkadziesiąt miliardów...?! Żeby tę całą kasę wydać, trzeba będzie codziennie do klubów striptizowych przez kilka lat łazić...!
Rintarō: Cóż, nie ma problemu w byciu Rukako i Mayuri w jednym pokoju.
Itaru: Czas na lesbijską noc. Ha, ha.
Rintarō: Nawet sobie tego nie wyobrażaj. Jeśli lesbijska noc jest w tamtym pokoju, to w tym...
Rintarō: A gdzie miauczenie?
Kurisu: Dlaczego miałabym to robić?!
Rintarō: Asystentko, jesteś japońską pokojówką w Ameryce i powinnaś godnie reprezentować naszą kulturę!
Kagura: Kopnij w dupę, a hemoroidy się odezwą.
Yūko: Widziałeś, Teiichi... Najbardziej wstydliwe części mojego ciała...
Teiichi: Wstydzisz się? Ale to przecież tylko kości.
Yūko: Już bardziej naga nie mogłabym być!
Do Jinbe.
Monkey D. Luffy: Jesteśmy piratami! Uwielbiam bohaterów, ale nie chcę być jednym z nich! Czy ty wiesz, kim są bohaterowie?! Powiedzmy, że mamy kawał mięsa. Piraci zrobią imprezę i zjedzą całe. Natomiast bohater rozdzieli je pomiędzy innych. A ja chcę zjeść to mięso!
Vergo: Poszatkuję każdego bez wyjątku... Hm? Dziwne, nie mogę znaleźć swojego miecza!
Monet: Czy to nie dlatego, że nie jesteś szermierzem?
Vergo: No tak, nie jestem.
Tyki Mikk: Wiesz, że jesteś pierwszym Egzorcystą zdolnym rozebrać Noah do bielizny? Nie sądzisz, że coś nas łączy?
Allen: Nie bardzo, jest wielu, których rozebrałem do bielizny.
Sasagawa Ryohei: Uczestniczyłem w ceremonii zakończenia. Nawet wygłosiłem mowę pożegnalną... Ale zapomniałem, że byłem dopiero na drugim roku!
Yui: Tatusiu, mam pytanie. O czym rozmawiasz ze swoimi przyjaciółmi z reala?
Kirito: Jak by ci to powiedzieć, żebyś zrozumiała... Można by rzec, że tata w rzeczywistości też jest samotnym graczem.
Po wyjściu Gokū z Komnaty Ducha i Czasu.
Vegeta: To brzmi tak, jakbyś chciał dać mi do zrozumienia, że jesteś silniejszy niż ja.
Gokū: Dużo silniejszy.
Lupin III: Podczas badania nie zauważyli jednej rzeczy. Nieobcinany paznokieć staje się ostry jak brzytwa.
Kurisu: Wykorzystują do tego czarną dziurę Kerra. To by znaczyło, że wrzucają 10^21 gramów w przestrzeń do 10^-19 metra i wysyłają je w przeszłość. To tak jakby próbować przecisnąć gąbkę przez tę dziurę. Dlatego część zawartości jest tracona. A więc jest tam naprawdę ciasno. Próbują wepchnąć coś w naprawdę wąski przesmyk.
Itaru: To wyjaśnienie jest naprawdę sprośne.
Kurisu: Co sprośnego... Daru, ty zboczeńcu!
Itaru: Myślę, że masz niegrzeczną wyobraźnię.
Shinigami: Napij się herbaty. Tylko mi nie mów, że również jesteś miłośniczką kawy? Mandheling czy co tam znowu. Nie rysuj mi bani takimi sprawami.
Furuichi Takayuki: Znalazłeś się w bardzo nieciekawej sytuacji. Jeśliby porównać to do pierdnięcia, to byłby to taki cichy, ale strasznie śmierdzący bąk.
Miyoshi Kaya: Rany, weźmiemy ten ślub czy nie? Aż mnie cycki bolą.
Sabo: To ten Luffy, o którym mówiłeś?
Luffy: Opowiadałeś mu o mnie?
Ace: No, jaki to jesteś upierdliwy.
Sabo: I że jesteś bezmyślny!
Luffy: Aha!
Sabo: Nie zdaje sobie sprawy, że go obrażamy?
Katsuragi Misato: To jest teraz twój dom, rozgość się. Możesz wykorzystać wszystko, co się tu znajduje, oprócz mnie.
Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook