Tag: śmieszne (liczba głosów)

  • Tag: śmieszne
Irokez na głowie.
Yamazaki Sagaru: Jak niby mam poderwać dziewczynę z taką fryzurą? Nie mogę zagrać nikogo poza jakąś drugoplanową postacią w "Hokuto no Ken".
Togusa: Słuchaj, słyszałem jedną rzecz od Mayumi ze zbrojeniówki.
Motoko: Przyznała się, że tak naprawdę ma 62 lata?
Togusa: Podobno potrafi z 25 jardów trafić w główkę od szpilki, oddając 12 strzałów w 3 sekundy z Seburo SNAB-a o lufie 3 1/2... Czy to prawda?
Motoko: Oprócz ciebie i Saito każdy z nas to potrafi.
Kagura: Najlepiej pójść na łatwiznę i ponownie nagrać ten sam film. Dorzucimy kilka nowych scen i wszyscy będą zadowoleni.
Shinpachi: To się nie uda!
Gintoki: Myślisz? Większość filmów Sunrise jest robionych w ten sposób.
Elizabeth: Kurczę, spójrzcie tylko na siebie. To dlatego macie oglądalność na poziomie 1/4 "One Piece". W dodatku osiągnięcie tego zajęło wam 4 lata. Jeśli chcecie być najlepsi, potrzebujecie co najmniej 16 kolejnych lat.
Tsukuyo: Hinowa poprosiła mnie, żebym nauczyła Seitę pływać. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale wygląda na to, że jest tak samo jak w Yoshiwarze. Roznegliżowani ludzie zabawiają się ze sobą.
Do Beerusa.
Bulma: Bóg nie powinien wkurzać się o byle pudding. Głupek!
Goku: Słyszałeś może o Bogu Super Saiyan?
Shen Long: Owszem. Szukasz dowodu jego istnienia?
Goku: Skądże! Chciałbym go tu sprowadzić.
Shen Long: To niemożliwe. On nie istnieje. Bóg Super Saiyan to bóg tymczasowo stworzony przez Saiyan.
Goku: Co masz na myśli?
Shen Long: Zadajesz sporo pytań. Czego dokładnie sobie życzysz?
Sakuma: Jeśli przegramy, zostaniemy wyrzuceni.
Koizumi: Słyszałeś go? Są jak Shinsengumi. Nie potrzebujesz pozwolenia Isamiego Kondo?
Sakuma: Nie powiedziałem tego nawet Hijikacie.
Koizumi: Więc jesteś gotowy na seppuku. Dobrze, panie Okita. Poświęcimy ci trochę czasu.
Vegeta: Wtedy z pewnością przewyższyłem cię mocą!
Goku: Tak było. Gdy znowu pojawi się ktoś mocny, poproszę go, żeby dał Bulmie po gębie.
Aramaki: Funkcje wróciły do normy?
Batō: Jeszcze nie. Jeśli chce pan domalować wąsy, to teraz!
Aramaki: Zdalnie sterowana bomba, obserwacja celu... Coś tu śmierdzi planowaniem zamachu.
Ishikawa: Celem był pewnie ten gość.
Aramaki: Przecież to minister spraw zagranicznych Hidaka! Czy ty nie rozpoznajesz ministrów własnego kraju?!
Negroponte: Okazuje się pan być radykalnym anarchistą.
Yang Wen-li: Nie do końca. Jestem wegetarianinem. Chociaż gdy tylko ujrzę przepyszne mięsne danie, od razu łamię swoje postanowienia.
Hachiken Yūgo: W jaki sposób mam wszystkim spojrzeć w oczy? Jestem jak Hidetada Tokugawa. Człowiek, który spóźnił się na bitwę pod Sekigaharą.
Yang Wen-li: Alkohol jest przecież przyjacielem człowieka. Jak mógłbym porzucić przyjaciela?
Olivier Poplin: Strasznie ciężko zdejmuje się męskie ciuchy, do tego nie ma za to żadnej nagrody.
Do komara.
Saitama: Wracaj, kurna, tutaj, ty latający kutafonie! Wciąż mam z tobą coś do omówienia!!!
Saitama: Ten twój wybuch był o wiele skuteczniejszy niż packa, którą mam w domu!
Saitama: Ty jesteś... jak to szło... Tępy jak pień, Donik!
Sonic: To było szybki jak dźwięk, Sonic.
Onoda Sakamichi: Dojadę tam rowerem! Ponieważ... Ponieważ na rowerze... mogę dojechać do Akiby za darmo. Za zaoszczędzone pieniądze kupię pięć figurek więcej!
Hajime: Tragedią byłoby nadanie imienia inspirowanego kulturą mediów, które rzutowałoby na jego przyszłości.
Kaoru: To może imię, które pasowałoby do nazwiska.
Hajime: Jeśli chłopiec, to Shinji. Dziewczynka - Rei.
Pamelka: Niech to szlag. Paniczynku, ile dostałeś z matmy?
Paniczynek: Ja? Z matematyki? Sto, a co?
Pamelka: Zapytałam nie tej osoby co trzeba... A ty, Aralka?
Aralka: Ja też sto!
Pamelka: Żadni z was przyjaciele, jak babcię kocham.
Mai: Człowiek, którego twarz wzbudza strach w sercach najgorszych złoczyńców!
Shū: Kradzieże! Donosicielstwa! Przekraczanie prędkości! Szantaże! Podkradanie jedzenia!
Mai: Dla pieniędzy zrobi wszystko!
Shū: Oto diabli król Pilaf!
Dende: Jeśli się głębiej zastanowić, to myślę, że cała piątka obecnych tu Saiyan ma czyste serca.
Buu: Nawet Vegeta?
Vegeta: I kto to mówi!
Saitama: Genos, jesteś jakoś dziwnie powyginany. Naprawię cię. Oj, wybacz, urwałem ci rękę.
Kurisu: Halo?
Rintarō: To ja! Jak wygląda sytuacja...
bip bip bip
Rintarō: No nie, rozłączyła się! Przeklęta Christina, zapomniała, że jest moją asystentką?
Kurisu: Halo?
Rintarō: Tu Hōōin Kyōma . Rozłączyłaś się bez słowa.
Kurisu: Hōōin? Ach, Okabe. Myślałam, że to żart.
Rintarō: Przecież wyświetlił ci się mój numer.
Kurisu: Nawet jeśli, pierwsze słowa były wystarczająco dziwne, żebym się rozłączyła.
Rintarō: Więc to oznacza, że przeraził cię potężny Hōōin Kyōma!
bip bip bip
Rintarō: Znowu! Znowu to zrobiła! Przeklinam cię, zimnokrwista, zboczona, genialna dziewczyno!
Kurisu: Halo?
Rintarō: Słuchaj, zombie!
bip bip bip
Kurisu: Halo?
Rintarō: Cześć, tu Okabe Rintarō.
Kurisu: O co chodzi?
Rintarō: Byłbym niezmiernie wdzięczny, gdybyś włączyła Telefoniczną Mikrofalówkę (nazwa tymczasowa) zgodnie z zaleceniami jakie przysłałem ci esemesem.
Kurisu: Było tak mówić od początku. A poza tym chyba nie znasz znaczenia słowa "propozycja". Ośmieszasz się. Naucz się japońskiego. I przestań nazywać to Telefoniczną Mikrofalówką (nazwa tymczasowa).
Rintarō: Aaaa! Zamknij się wreszcie, Cel-7! Próbowałem być miły, a ty... Przepraszam, już nie będę...
Beerus: Jesteś bezużyteczny.
Shen Long: Wybacz. Macie inne życzenia?
Beerus: Wynoś się. To moje życzenie.
Bulma: Gdzieś ty był?
Son Gokū: Miejsce królików jest na księżycu.
Son Gokū: Ty z przyszłości żyjesz?
Żarłomir: A ty czasem nie umarłeś?
Hebi: Trochę bez sensu kraść kasę z jednego kasyna, żeby przepuścić ją w kolejnym.
O Plue.
Musica: Zarąbisty kociak! To chihuahua?
Haru: Myślałeś, że to kot? Poza tym chihuahua to pies!
Asagi: W ostatnich latach coraz mniej ludzi stara się o licencję ninja. Żeby była jasność: po zostaniu ninją nie będziesz mógł używać Rasengana, czakry i innych tego typu rzeczy, jasne?
Shinigami: Nie wiesz nic o moim cierpieniu!
Gintoki: Łatwo zgadnąć. Pewnie nie mogłaś opanować Bankaia lub coś w tym stylu.
Sakata Gintoki: Walka z irytującymi pestkami podczas jedzenia arbuzów to minidramat, który buduje w jedzącym uczucie zniecierpliwienia i czyni te owoce jeszcze smaczniejszymi. Innymi słowy, jedząc arbuza, nie raczysz się samym owocem, a stworzoną przez niego dramaturgią.
Heiwajima Shizuo: Kadota, pożyczam drzwi.
Shizuo: Izaya, pobawmy się.
Izaya: Co ty tu robisz, Shizu?
Shizuo: Przyszedłem, żeby ci wpieprzyć.
Izaya: Czemu chcesz mi wpieprzyć?
Shizuo: Bo się wkurzyłem.
Izaya: Nie jesteś trochę za stary, by zachowywać się jak rozwydrzone dziecko?
Shizuo: Zamknij się. Jak głęboko w tym siedzisz?
Izaya: O czym ty mówisz?
Shizuo: Nożownik sprawia sporo problemów w mojej dzielnicy.
Izaya: Cóż za okropne oskarżenie.
Shizuo: Przemoc i bezsensowne problemy to w 99% twoja sprawka!
Izaya: Mógłbyś uwierzyć w pozostały 1%? Nie mógłbyś, prawda?
O Shirase.
Misaki: Kiedy on słucha muzyki, potrafi w myślach w czasie rzeczywistym konwertować ją do pliku MP3.
Nobu: Niezłe! Jestem pod wrażeniem! Będzie z ciebie idealna żonka, Nana! Może i nosicie to samo imię, ale ty jesteś zupełnie inna!
Ōsaki Nana: Wielkie dzięki. A tak dla twojej informacji, to ja gotowałam.
Nobu: Serio? Właśnie miałem pytać, co takie przesolone.
Do Shikamaru.
Soku: Pójście na pierwszą randkę bez planu jest jak stawianie czoła ogoniastej bestii bez broni.
Vegeta: Pokażę ci, czego nauczyłem się podczas pobytu na Ziemi.
Kivi: Super szybkiego zwiewania?
Nagi: Jeśli przypnę do niej wisiorek w kształcie serca, kupiony w sklepie "wszystko po 100 jenów", to będzie wyglądała jak z kolekcji Sama*tha Thavasa, nie?
Tsugumi: Mówisz o Sama*tha Thavasa, a nosisz ciuchy jak z jakiegoś anime. Nasza niewielka żeńska publiczność pewnie już się zwija ze śmiechu.
Puddi: Kim jest Wszechmogący?
Bawaro: Wszechmogący to Wszechmogący.
Puddi: Czyli kto to?!
Ciastko: Jest wspaniałą osobą.
Crepe: Lepszą niż tatuś?
Ciastko: Chyba tak.
Donut: Lepszą niż mama?
Czeko: Nie, od mamy już nie!
Donut: Mama jest naprawdę wspaniała!
Kuririn: À propos czasu, Bulma, miałem cię spytać, ile właściwie dzisiaj kończysz lat?
Bulma: Ile lat?! 20 plus VAT! Kobiet się o wiek nie pyta!
Do Pilafa.
Shū: Nie ma żadnych Smoczych Kul. Są tylko halucynacje z niedożywienia i śmierć.
Vegeta: Saiyańskie kobiety były twarde jak masło z lodówki.
O Hicie.
Whis: Został okrzyknięty jednym z najskuteczniejszych płatnych zabójców we Wszechświecie Szóstym. Żaden z jego celi jeszcze nigdy nie uszedł z życiem. Podobno w branży nazywają go "składanką zabójczych hitów".
Chichi: Co się z tobą dzieje, Goku? Nie zjadłeś nawet połowy tego, co zazwyczaj.
Goten: Tato, coś jest nie tak?
Goku: Po prostu jakoś nie mam apetytu.
Chichi: A może ty masz gorączkę?
Goku: Nie mam gorączki.
Chichi: To może umierasz?
Goku: Już dwa razy zdarzyło mi się umrzeć. Ale to wcale nie było takie uczucie jak teraz.
Bulma: Błagam, Whis, przyprowadź tu lorda Beerusa najszybciej, jak się da.
Whis: Pamiętaj, że mówisz o bogu, a nie nieodpłatnym stażyście.
Son Gokū: Co się tutaj odbulmia?
Goku: Stara Gula!
Baba Gula: Baba Gula!
Goku: A to nie na jedno wychodzi?
Baba Gula: A chcesz do pieca?
Mistrz Roshi: Już zwiększają się moje siły witalne! Przede mną długie życie!
Baba Gula: I bardzo dobrze. Będziesz miał dość czasu na spłacenie całego długu.
Mistrz Roshi: Nie ma to jak oddana, troskliwa starsza siostra.
Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook