Tag: śmieszne (najlepsze)

  • Tag: śmieszne
Tenten: To było do przewidzenia, że powinniśmy na rozwidleniu skręcić w lewo!
Shikamaru: Nie. Jeśli poszlibyśmy w lewo... przechodzilibyśmy obok restauracji barbeque... i Chōji zachowywałby się, jak...
Chōji: "Jestem głodny!"
Shikamaru: I musielibyśmy się zatrzymać. Ale już na samym progu...
Sprzedawca: "Tak mi przykro. Skończyła się wołowina".
Chōji: "Nie, teraz zmieniło się to w pożądanie!"
Shikamaru: I musielibyśmy pójść szukać krów w górach...
Chōji: "Jest!"
Neji: "Czekaj, Chōji! To samica!"
Shikamaru: Wtedy zorientowalibyśmy się, że jest w ciąży. I po narodzinach cielaka... Chōji byłby tak poruszony cudem narodzin, że zachowałby się...
Chōji: "Zamierzam tutaj żyć i hodować bydło".
Shikamaru: Skończyłby z byciem ninja i zostałby farmerem.
Yui: Tatusiu, mam pytanie. O czym rozmawiasz ze swoimi przyjaciółmi z reala?
Kirito: Jak by ci to powiedzieć, żebyś zrozumiała... Można by rzec, że tata w rzeczywistości też jest samotnym graczem.
Do Lawa o Usoppie.
Roronoa Zoro: Nie lekceważ naszego snajpera. To, że ma długi nos, nie znaczy od razu, że kłamie.
Hikigaya Hachiman: Policja przyjeżdża na miejsce zbrodni dopiero po jej dokonaniu, a bohater podobno zjawia się ostatni. Czy ktoś ich za to wini? Powiedziałbym nawet, że opieszałość jest wyznacznikiem sprawiedliwości.
Naruse Ibara: Szczury... ale słodkie. Są tu nawet i nietoperze! To miłe patrzeć, jak to miejsce tętni życiem.
Cricket: Niektóre gatunki zwierząt potrafią wytwarzać pole magnetyczne, dzięki któremu świetnie orientują się w przestrzeni.
Luffy: Hehehe! Słyszałeś, Zoro!? Jesteś gorszy od "niektórych zwierząt"!
Lin: Ktoś oddycha.
Bat: Co ty tu robisz!?
Kenshiro: Oddycham.
Książę Hata: Chwilę pobyliśmy na ekranie, a oni nas tak traktują? Przenoszę się do "D.Gray-mana".
Sakura: Naruto, uciekaj!!! Szybko!!! Bo zginiesz!
Kakashi: Za późno. Sekretna technika taijutsu osady Konoha-Gakure zwana... Morderczyni Tysiąclecia!
Sakura: Phi... To żadna technika ninjutsu i wcale nie sekretna... To najzwyklejsza "lewatywka", tyle że wzmocniona.
Dondochakka: A gdzie Pesche? On też zniknął!? Jak, gdzie, kiedy!?
Renji: Znaczy ten taki kościasty? A skąd mam wiedzieć!? Od początku go nie było!
Dondochakka: Ja... Jak to od początku!? Chcesz powiedzieć, że Pesche, którego znam... z którym byłem tak blisko... nigdy nie istniał!?
Renji: Nie od takiego początku, debilu!
Saitama: Musisz trenować, póki włosy nie zaczną ci wypadać. To jedyny sposób, by stać się silnym.
Bianchi: Jest autorytetem w dziedzinie języka zwierząt i insektów.
Reborn: Poza tym umiem rozmawiać z kosmitami.
Tsuna: Naprawdę?
Reborn: Kłamałem.
Tsuna: Co z tym zrobimy? Po tym, jak pan Kawahira nas tu ukrył... Jak my mu to wytłumaczymy?
Reborn: Po prostu powiedz, że mieszkanie poszło z dymem.
Rozmowa Vegety z Gokū, po wyjściu tego drugiego z Komnaty Ducha i Czasu.
Vegeta: To brzmi tak, jakbyś chciał dać mi do zrozumienia, że jesteś silniejszy niż ja.
Son Gokū: Dużo silniejszy.
Uczeń 1: Ładna jest ta Erina, wiecie, ta z II c.
Uczeń 2: Widziałeś jej majteczki?
Świnka: Tak.
Uczeń 2: No i co, co na nich jest?
Świnka: Demony.
Lupin III: Podczas badania nie zauważyli jednej rzeczy. Nieobcinany paznokieć staje się ostry jak brzytwa.
Kurosaki Ichigo: Chwila, ty jesteś tu reżyserem?!
Abarai Renji: Słuchajcie mnie uważnie. Rukia wpada w pułapkę Rangiku i zostaje porwana. Ichigo nic nie może zdziałać, dopóki Inoue i Chad znajdują się pod kontrolą Rangiku. Zostałeś przyparty do muru, kolego!
Kurosaki Ichigo: I co dalej?
Abarai Renji: Ratujesz Rukię. Koniec sceny.
Kurosaki Ichigo: Jak?
Abarai Renji: Sam coś wymyśl!
Kuririn: No cóż, nie mogłem widzieć, jak zostajesz zniszczona, to wszystko...
Son Gohan: Rozumiem! Kuririn kocha #18!
Kuririn: (uderza Son Gohana w głowę) Zamknij się!!!
Miłe pożegnanie Sona w ostatnim odcinku i zniecierpliwienie Shen Longa.
Kuririn: Gokū... Mimo iż już nie żyje, nie czuję, żeby był martwy. Nawet nie mam żalu.
Yamcha: Był już taki od dziecka. No cóż...
Tenshinhan: Naprawdę... Zawsze nas ratował.
Piccolo: On zawsze taki był, dawał fasolki Senzu tym, którzy próbowali go zabić. Jego dobroć była naprawdę niesamowita.
Gohan: Zawsze był miły. I zawsze dodawał mi sił. Dziękuję, tato.
Shen Long: (zniecierpliwiony) Ummm, nie macie życzenia, które mógłbym spełnić? Czekałem...
Vegeta: Włosy mi stają dęba ze zdumienia.
Do Lucy.
Happy: Ludzie ci nie mówią, że wyglądasz jak samogłów, kiedy się uśmiechasz?
Serpico: Nieczęsto widzi się ludzi zamieniających się w ośmiornice. Przez takie rzeczy tracę apetyt.
Boa Hancock: Jaki jest stan Luffy'ego? Bardzo zły? Wyzdrowieje?
Bope: Jestem pod wrażeniem, że zdołałaś nas namierzyć. Martwiliśmy się, że to marynarka nas wyśledziła.
Boa Hancock: Mój Salome miał was na oku.
Bope: Aha...
Boa Hancock: Nie zmieniaj tematu, zwierzaku!
Bope: Przepraszam.
Piraci: Szybko się załamał!
Kurisu: Wykorzystują do tego czarną dziurę Kerra. To by znaczyło, że wrzucają 10^21 gramów w przestrzeń do 10^-19 metra i wysyłają je w przeszłość. To tak jakby próbować przecisnąć gąbkę przez tę dziurę. Dlatego część zawartości jest tracona. A więc jest tam naprawdę ciasno. Próbują wepchnąć coś w naprawdę wąski przesmyk.
Itaru: To wyjaśnienie jest naprawdę sprośne.
Kurisu: Co sprośnego... Daru, ty zboczeńcu!
Itaru: Myślę, że masz niegrzeczną wyobraźnię.
Furuichi Takayuki: Znalazłeś się w bardzo nieciekawej sytuacji. Jeśliby porównać to do pierdnięcia, to byłby to taki cichy, ale strasznie śmierdzący bąk.
Yahiko: Wy dwie niedługo będziecie grube jak ta ryba!
Sanosuke: Tak, ale one nie będą wyglądać tak apetycznie!
O Jūgo.
Omoi: Większe wrażenie niż transformacja robi ta nagła zmiana charakteru.
Kishitani Shingen: Sądzisz, że to zaakceptuję? Jesteś niepożądanym gościem w społeczeństwie. Zdajesz sobie sprawę, że ludzie nazywają cię potworem?
Celty Sturluson: Oczywiście. I? Czy to jakiś problem?
Kishitani Shingen: Chyba mój plan wytknięcia przeciwnikowi antyspołecznej natury, by zyskać przewagę, zawiódł.
Celty Sturluson: Wybacz, ale z twoich ust brzmi to mało przekonująco.
Kurisu: Na pierwszej randce najważniejszą sprawą jest wywarcie na partnerze pozytywnego wrażenia. Jeśli chodzi o ubranie, to nie ma potrzeby zakładać drogich, markowych strojów, wystarczy coś czystego...
Rintarō: W tym elemencie wypadam świetnie. Nie ma nic czystszego niż kitel naukowca.
P-ko: Czy powinnam odebrać marzenie mężczyźnie, którego kocham, żeby zapewnić sobie jego miłość? Ja... Nie mogę tego zrobić! Bardziej troszczę się o twoje szczęście niż moje pragnienie!
Ichinomiya Kō: P-ko?! Czy ty właśnie...
Szef: P-ko... Czyżbyś...
Ichinomiya Kō: Nawet ktoś tak tępy jak Szef zrozumie, że to było wyznanie!
Szef: Tak... To musi być... Postawa obronna z opuszczonymi rękami! Nauczyłaś się tej legendarnej techniki?!
Zoro: Utrapienie. Numer siódmy mówi do pierwszego, co ma robić.
Sanji: Dlaczego przydzielasz nam numery!? Przybyłeś pierwszy przez przypadek, więc się tak nie wywyższaj!
Zoro: Ach, wybacz, numerze siódmy.
Sanji: Jak by ci to wyjaśnić... Marynarka. Nadchodzi. My. Statek. Uciekamy. Pojąłeś?
Zoro: Co to miało być?! Czemu gadasz do mnie jak to jakiegoś dzieciaka?! Mów normalnie!
Sanji: Myślałem, że taki przekaz będzie idealny dla idioty, który zamiast mózgu ma mięśnie.
Zoro: No dobrze. Ja ciebie później zabić.
Pilaf: Ten niespotykany blask świadczy o tym, że to prawdziwa Smocza Kula. Miałem już taką w rękach, więc jestem pewien.
Shu: To dlaczego wcześniej nie rozpoznał pan fałszywej?
Pilaf: Mówiłeś coś?
Taniyama Mai: Przystojny i mądry.
Shibuya Kazuya: Myślisz, że jestem przystojny?
Taniyama Mai: A nie jesteś? Wszyscy tak uważają.
Shibuya Kazuya: Masz dobry gust.
Takigawa Hōshō: Ta kamera też jest zepsuta?
Shibuya Kazuya: Nie szkodzi, jest ubezpieczona.
Taniyama Mai: Ach, tak... Chwileczkę! Czy nie zmusiłeś mnie do zostania swoją asystentką, pod groźbą płacenia za zepsutą kamerę? To był tylko sposób na darmowego pracownika?
Shibuya Kazuya: Robisz się coraz bardziej bystra.
Sanji: Wyspa, na której tańczą syreny! Piękna księżniczka syren! Wreszcie nam się udało! Śniłem o tym miejscu, kiedy byłem mały. To wyśniony raj!
Usopp: Sanji! Nie jesteś jeszcze gotowy! Nie powinieneś o tym myśleć!
Chopper: Wybacz, Sanji. Rehabilitacja odbyła się za późno. Lepiej będzie, jeśli na razie nie spotkasz żadnej prawdziwej syreny.
Usopp: Doktorze! Spotkanie syren z wyspy Ryboludzi to jego marzenie!
Chopper: Ale jeśli je spotka, to umrze!
Sanji: To bez znaczenia... Zamiast żyć długo bez spełnienia mojego marzenia... wolę umrzeć, obdarzając syreny zboczonym spojrzeniem!
Usopp: Okropne!
Izumi Konata: Chociaż na taką nie wyglądam, mam ponad 100 przyjaciół. Więc moje życie towarzyskie i umiejętności interpersonalne mają się wyśmienicie. I doskonale się z nimi bawię co wieczór. Razem z sojusznikami próbujemy odzyskać skradzione światło kryształów, odbić uprowadzoną księżniczkę i uratować świat od zagłady.
Kagami: Jak już o tym wspomniałaś, to ty nigdy nie zapominasz podręczników.
Konata: Można powiedzieć, że w tej kwestii jestem odpowiedzialna. Nigdy nie zabieram książek do domu, więc nie ma problemu.
Kagami: I jak tam, uczysz się do egzaminów?
Konata: Właśnie zaczęłam sprzątać pokój.
Izumi Konata: Kogo to obchodzi, że przytyłaś kilogram czy dwa. Wyglądasz przecież tak samo. Więc po co tak rozpaczać z powodu każdej kalorii? Właśnie dlatego dziewczyny są beznadziejne.
Konata: Niby są wakacje, ale i tak będę miała kontakt z nauczycielką przez cały ten czas.
Kagami: Dlaczego? Masz dodatkowe zajęcia czy co?
Konata: Jesteśmy w tej samej drużynie w MMO. Ona gra magiem, ja jestem tankiem. Ona zostaje w tyle, a ja wywabiam potwory. Gdy gramy razem w duecie, to farmimy exp. W sumie najgorsza robota spada na mnie, a nauczycielka tylko rzuca AOE spella. Niedawno udało mi się wywabić kupę mobów, a nauczycielka zasnęła. Później musiałam cały dzień odrabiać exp po tamtej śmierci.
Shippō: Jak możesz tu tak po prostu stać z tą swoją znudzoną miną?! Kagome jest piękna, więc mogła już zostać zjedzona!
Inuyasha: Co jest w niej takiego pięknego?
Myōga: Myślałem o tym już przedtem... I wydaje mi się, że twoje poczucie piękna jest trochę skrzywione.
Shippō: Aaaa! To tłumaczy, dlaczego wyglądasz i ubierasz się tak dziwnie!
Myōga: Zgadzam się, jego czerwone ubranie jest mało gustowne. Myślę, że powinien ubierać się w rzeczy mniej krzykliwe.
Kagami: Już mam dość tych maili, że znowu coś wygrałam.
Konata: Po prostu musisz zmienić sobie login na taki, którego nie da się łatwo wymyślić. Ja tak zrobiłam.
Kagami: Niezbyt oczywisty login? Daj przykład.
Konata: Stworzyłam skrzynkę z łacińskich liter, lofciamdziewczynkiwokularkach. Myślałam o pokojówkach lub coś w ten deseń, ale loginy z pokojówkami i kapłankami są zbyt popularnie w dzisiejszych czasach.
Włochy: Nie chcę, żeby ktoś o mnie zapomniał. Co byś zrobił na moim miejscu?
Francja: Pokaż im tyłek, czy coś...
Takara Miyuki: Raz poszłam do lunaparku i myślałam, że kolejka, którą zobaczyłam, prowadzi do jakiegoś fajnego miejsca. Ale na końcu okazało się, że to była kolejka do toalety.
Izumi Konata: Mój tata pracował całą noc, a potem wsiadł do pociągu, by zawieźć skrypt. Wsiadł w pierwszy pociąg, ale przegapił swój przystanek, potem pociąg dojechał do końca linii i zawrócił. Wtedy tata zasnął, znowu przegapił przystanek i tak kilkanaście razy. Budził się za każdym razem tuż przed swoim przystankiem, ale biedaczysko znowu zasypiał. Był padnięty i jedyne, czego pragnął, to powrót do domu, ale nie był w stanie wrócić. I koniec końców gdy się budził, już sam nie wiedział, w którym kierunku zmierza.
Po japońsku "ichi" - jeden, "go" - pięć.
Kurosaki Ichigo: Ile jeszcze serii po sto każesz mi zrobić?!
Ginjō Kūgo: To dopiero czternasta. [...] To może jeszcze seryjkę, żeby zgadzało ci się z imieniem?
Kurosaki Ichigo: Nienawidzę takich gierek słownych.
Ginjō Kūgo: Kłamca. Wiem, że masz koszulkę z napisem "15".
Zonge: Minęło sporo czasu, odkąd byłem w mieście.
Postać: Tak, minęło dość sporo czasu.
Postać: Przecież jesteśmy pierwszy raz w mieście.
Zonge: Zwiedziłem ich sporo w grach RPG.
Inuyasha: Ten drań nazwał mnie psią mordą...
Shippō: Też bym się wściekł, jakby ktoś mnie nazwał psią mordą... Ale on naprawdę tak wygląda...
Miroku: To naprawdę szczęśliwa linia. Będziesz długo żyła i miała dużo dzieci. [...] A co myślisz o tym, żeby mieć dziecko ze mną?
Copyright © 2010-2017 Anime PhrasesEnglish version
Anime Phrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Patronat
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Gintama.pl Ningyo Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
Facebook