Tag: śmieszne (najlepsze)

  • Tag: śmieszne
Sullivan: Nie spodziewałam się, że mój pierwszy raz przeżyję w trójkącie, ale jak widać, tak musi być. Proszę, w miarę możliwości bądźcie delikatni.
Sebastian i Ciel: Cooo?
Sullivan: Czyżbyście nie wiedzieli, jak poruszać się w zawiłościach mojego stroju? Tak więc najpierw guzik... (rozpina)
Ciel: Nie, nie, nie! Czekaj, co ty wyprawiasz?!
Sullivan: Czyli chciałbyś zdobyć tę twierdzę własnymi rękoma? Prawdziwy mężczyzna, choć taki niepozorny...
Ciel: Co ty mówisz?! Co to za dziwne spojrzenie?!
Sebastian: Czyli panicz jest typem osoby, która wolałaby zdjąć suknię samodzielnie…
Ciel: Ty także?! Co ty bredzisz?!
Sullivan: Czyli chcesz to zrobić w ubraniu?
Sebastian: Paniczu, w tak młodym wieku masz już ukształtowane preferencje...
Ciel: Nie rozumiem ani słowa, ale chyba doszło do wielkiego nieporozumienia!
Muminek: Jestem Muminkiem, a nie hipopotamem!
Panna Migotka: Czy wyglądam jak hipopotam?
Mężczyzna 1: Może nie całkiem, ale podobieństwo jest duże.
Mężczyzna 2: Hipopotama widziałem tylko raz w życiu, natomiast Muminków nigdy nie widziałem.
Przed podróżą na Namek.
Bulma: Sama nie polecę! Ktoś jeszcze musi lecieć!
Żółwi Pustelnik: W tę i nazad dwa miechy... No cóż, nie ma wyjścia. Polecę ja!
Bulma: To dopiero byłaby niebezpieczna podróż!
Franky: Nie jestem robotem, tylko cyborgiem!
Sanji: No dobra, ale człowiekiem też nie jesteś, nie?
Franky: Właśnie że jestem! Cyborgiem na bazie człowieka!
Sanji: Chyba raczej zboczeńca!
Hōzuki Suigetsu: Cztery ultramocne zombiaki, trzy potwory i psychopatka. Madara sam się załatwi... z rozpaczy.
Neko Majin: Co z was za kosmici, że nie macie nawet 3000 jenów?! To żałosne! Jak można wyruszać w podróż kosmiczną bez jena przy duszy?!
Pracownik zoo: Widzi pan?
Inspektor: Co takiego?
Pracownik zoo: Hipoptama. Myśli, że skoro ma kapelusz, to wygląda jak człowiek. On więzi nasze zwierzęta.
Inspektor: Człowieku, nie gadaj głupstw.
Mała Mi: On che zabrać do zoo Muminka, jego Tatusia, Mamusię i Pannę Migotkę
Inspektor: To wygląda na spisek. Albo... jeszcze gorzej, na porwanie.
Pracownik zoo: Nie można porwać hipopotamów!
Inspektor: 2 minuty! 3 i pół minuty!
Mężczyzna: Panie inspektorze, przeszkadza nam pan.
Inspektor: Minęło już 6 minut i 50 sekund. Czas ucieka.
Mężczyzna: Oszukuje pan!
Inspektor: Policja nie oszukuje!
Wszechmogący: Gokū, wychował cię wspaniały mistrz.
Gokū: Tak! Trochę świntuch, ale mistrz!
Beelzebub: Thief! Patrz na tych idiotów!
Thief: Przypominają mi ciebie...
Nagi: Ale macie dużo zabawek! Co to za piłka?
Chłopiec: Piłka kauczukowa. Nie wiedziałaś?
Nagi: Nie mów, że jak zbierzesz ich siedem, to...
Kimura Takako: Byczy artysta. Niewinny chłopczyk. Zapatrzony w siebie maniak Akiby. Nie sądzisz, że znakomicie się uzupełniają? Gdyby to było RPG, śmiało mogliby zaatakować bossa.
Chichi: Co się z tobą dzieje, Goku? Nie zjadłeś nawet połowy tego, co zazwyczaj.
Goten: Tato, coś jest nie tak?
Goku: Po prostu jakoś nie mam apetytu.
Chichi: A może ty masz gorączkę?
Goku: Nie mam gorączki.
Chichi: To może umierasz?
Goku: Już dwa razy zdarzyło mi się umrzeć. Ale to wcale nie było takie uczucie jak teraz.
Koyume: Naprawdę dużo się nauczyłam! Momentami było strasznie, jednak mam wrażenie, że odkryłam coś nowego.
Ruki: Naprawdę?
Koyume: To takie uczucie, jakbym dopiero co skończyła odśnieżać podwórze!
Mashiro: Dlaczego podałaś mi mleko zamiast herbaty?! Myślisz, że wolę mleko, bo jestem mała?!
Kobeni: Pomyślałam, że będzie lepiej pasowało do ciasta. Nie lubisz mleka?
Mashiro: Gdzie tam. Wprost uwielbiam.
Koyume: Czemu zaczęłaś nosić okulary?
Mayu: Było ku temu sporo powodów, ale... Po prostu chciałam oglądać ulubione anime w najlepszej jakości.
Bulma: Błagam, Whis, przyprowadź tu lorda Beerusa najszybciej, jak się da.
Whis: Pamiętaj, że mówisz o bogu, a nie nieodpłatnym stażyście.
Son Gokū: Co się tutaj odbulmia?
Goku: Stara Gula!
Baba Gula: Baba Gula!
Goku: A to nie na jedno wychodzi?
Baba Gula: A chcesz do pieca?
Mistrz Roshi: Już zwiększają się moje siły witalne! Przede mną długie życie!
Baba Gula: I bardzo dobrze. Będziesz miał dość czasu na spłacenie całego długu.
Mistrz Roshi: Nie ma to jak oddana, troskliwa starsza siostra.
Kaguya: Mówi Shinomiya. Przewodniczący, to ty?
Ojciec Shirogane: Mówi ojciec Miyukiego.
Kaguya: Przepraszam, czy przewodniczący... Znaczy, czy zastałam Shiroganego?
Ojciec Shirogane: Ja jestem Shirogane.
Asano Keigo: Co to za dziwaczne zgromadzenie!? Chad i Inoue...!? Do tego Ishida!? Chcą wystawić "Piękną, bestię i kujona" czy co!? A może... "The princess, the monster... and the kujon"!?
Mila Rose: Jakim prawem się wywyższasz?!
Sung-Sun: Bo jestem wyższa od was.
Matsuko: Co ja mam zrobić na obiad... Wiem! Coś naprawdę specjalnego!
Nonoko: Co będziemy mieli?
Matsuko: Curry mieliśmy w zeszłym tygodniu i dwa dni temu. Dzisiaj też będzie curry.
Kuririn: Gdzie one są?
Przechodzień: To nie był sen. Widziałem, jak wylądowałeś.
Kuririn: Co panu jest? Jakieś kłopoty? Widział pan jakieś dziwne stworzenia?
Przechodzień: Na pewno. Ty jesteś dziwny.
Kuririn: Ja?
Żołnierz Freezy: Nie do wiary, pokonał nas jeden wojownik. Panowie, jesteście do niczego. Wstyd mi za was.
Vegeta: Chciałbym o coś zapytać. Czy nie spotkaliście w tej okolicy wojownika o imieniu Songo? Znacie go.
Żołnierz Freezy: To Kosmiczny Wojownik.
Vegeta: Oczywiście. W którą stronę się udał?
Żołnierz Freezy: Chwileczkę, jesteś równie brutalny jak on. Jeżeli tak, to natychmiast stąd uciekaj.
Sanada Yukimura: Oyakata-sama!
Takeda Shingen: Yukimura!
Isaac: Gdzie Jacuzzi?
Miria: Co zrobimy? Co, jeśli już został zjedzony?!
Isaac: Nic mu nie jest! Skoro nie ma tu jego ciała, to pewnie został połknięty przez potwora, więc nadal żyje w jego żołądku!
Miria: Czyli został połknięty w całości. Całe szczęście!
Isaac: Połknięty w całości?! Zostać zjedzonym w taki sposób...
Miria: Ale, ale... Nie wiemy, gdzie jest ten potwór, który zjadł Jacuzziego...
Isaac: W porządku. Dopóki to coś przebywa w pociągu, jesteśmy razem z Jacuzzim.
Oginome Ringo: Tabuki... Ciekawe, co teraz robisz?
Takakura Shōma: Jest kawalerem, więc nocami prawdopodobnie ogląda pornosy.
Izumi Konata: A właśnie, dawno go nie widziałam. Gra wojownikiem. Poszedł w jakieś miejsce, gdzie są potwory, by podbić sobie poziom, i od tamtej pory nikt go nie widział. Ktoś mi mówił, że utknął w kanałach. Ciekawe, czy wszystko z nim w porządku. Wszyscy się zastanawiają, co się z nim stało, a jego nie ma.
Kūgo: Chciałeś kiedyś znaleźć się w grze?
Ichigo: O czym ty mówisz?
Kūgo: No powiedz. Każdy o tym marzy jako dziecko. Nie ma się czego wstydzić.
Ichigo: No nie mogę powiedzieć, żebym nie chciał...
Kūgo: No tak. Ja nigdy nie chciałem.
Miałem powiesić się, wykorzystując naturalną pochyłość góry. Niestety, przysnąłem.
Gdy obudziłem się ze snu, w którym owiewał mnie zimny wiatr, zrozumiałem, że owiewał mnie zimny wiatr. Sny nie powinny takie być!
Dokurobei: Chyba już wiecie, że moja piosenka stała się przebojem telewizyjnym.
Dronio: Gratuluję, Dokurobei! Któregoś dnia będziesz bardziej znany od Franka Sinatry.
Tai Pai Pai: Ale z ciebie zarozumiały kocur.
Karin: Ale z ciebie zarozumiały morderca...
Ōmichi Miyabi: Mój ostatni sen był w kolorze sepii z napisami.
Do Takagiego.
Orihara Ichiriki: Studiujesz, masz serię i żonę! Niesamowite! Niesamowite! Naprawdę jest mnóstwo dziwnych mangaków!
Lewis: Ta dwójka powiedziała, że udaje się do Paryża. Poprosili mnie, bym wam ich przedstawił.
Julia Silverstein: Cena, za którą zdecydowałeś się nas przedstawić, to jeden batonik czekolady?
Lewis: Nie, tuzin.
Żółwi Pustelnik: Panienko stewardeso, chciałbym strzelić kupę!
Stewardesa: Słucham?!? Bardzo mi przykro, ale właśnie podchodzimy do lądowania i nie wolno wstawać. Proszę wytrzymać.
Żółwi Pustelnik: Spró... spróbuję! Tylko przyspiesz, proszę, to lądowanie!
Pan Agi: Dzień dobry, Gigi.
Gigi: Ach, to pan Agi. Co słychać?
Pan Agi: Mamy piękną pogodę.
Gigi: Nawet nie wiem, jaka jest u nas. Niech pan poczeka, zaraz sprawdzę.
Tenshinhan: Dzięki za wyniosłe rady, staruchu. W nagrodę pokażę ci coś bardzo ciekawego..
Żółwi Pustelnik: O... Coś z gołymi babami?
Kupka: Iś bin fon kupken!
Mogami Kyōko: A ja byłam pewna, że druty są zawsze takie grube i twarde. Chyba będę musiała zmienić zdanie, bo ten jest cienki i miękki.
O Wieży Tokijskiej.
Tsukino Usagi: Dość! Z tej wieży wychodzą transmisje telewizyjne na cały kraj. Co ty wyprawiasz? W imieniu telewidzów i telemaniaków surowo cię ukażemy.
Do demona.
Makoto: Chyba oglądałaś "Śpiącą królewnę" i "Jezioro łabędzie".
Minako: Kopciuszek, śpiąca królewna i księżniczka Odetta...
Usagi: W imieniu ich wszystkich surowo was ukarzę.
Brook: Jeśli nic nie zrobimy, skończymy na dnie morza!
Robin: Nie, nie, przedtem rozbijemy się o skałę i utoniemy.
Sakata Gintoki: Kiedy wyjdzie następny rozdział "Hunger x Hunger"? Cholera, jak można trzymać ludzi w takim oczekiwaniu! "Wkrótce się pojawi", mówili...
Nanba Mutta: Szybciej by poszło, gdybym liczył w myślach. Moje wyobrażone liczydło było zbyt realistyczne! W biegu cały czas przesuwały mi się koraliki.
Hijikata Toshiro: Jeśli przyczepi się coś do muszli, człowiek podświadomie próbuje pozbyć się tego przy użyciu swoich siuśków, nie? Powinniśmy z tego skorzystać, by zmusić towarzyszy do celowania centralnie do muszli.
Irokez na głowie.
Yamazaki Sagaru: Jak niby mam poderwać dziewczynę z taką fryzurą? Nie mogę zagrać nikogo poza jakąś drugoplanową postacią w "Hokuto no Ken".
Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Will Breakers Batsu Game PL Kurs Manga i Anime Mahoutsukai
Facebook