Tag: śmieszne (najlepsze)

  • Tag: śmieszne
Skalle-Per: Chciałem sprawdzić, jak duży jest ten zamek. I wtedy zrozumiałem, że jest wystarczająco duży, by zgubić się w nim na cztery dni.
Otae: Dawno cię nie odwiedzałam, ojcze. Muszę powiedzieć ci coś ważnego. Myślę, że nadszedł już czas. Stanę się bohaterką, jaką miałam być. Przywrócę naszemu dojo dawną świetność. Przepraszam, że musiałeś czekać aż 260 odcinków.
Obi Hajime: Nazywam się Obi Hajime! Ciężko to wymówić, więc możesz się do mnie zwracać Obi-One!
Yato: Dobra! Niech ci będzie! Hanki, uwalniam cię. Tylko wiesz, rozsądek i grzeczność nakazują, by o odejściu powiadomić z miesięcznym wyprzedzeniem!
Sakata Gintoki: Mężczyźnie wystarczy wiedza o erze Sengoku! Przed nią po świecie biegały goryle i naparzały się włóczniami.
Przed walką sumo.
Matsutarō: Gdzie sól? Powinienem nią sypnąć.
Sędzia: Sól sypie się w drugiej dywizji i wyżej.
Matsutarō: Naprawdę? No to może być cukier.
Po wielokrotnych nawiązaniach do anime "Saint Seiya" podczas opowiadania strasznych historii.
Gintoki: To straszne! Przerażające!
Hasegawa: Niby co w tej historii tak cię przeraziło?!
Gintoki: Toei Animation nas za to zabije!
Sullivan: Nie spodziewałam się, że mój pierwszy raz przeżyję w trójkącie, ale jak widać, tak musi być. Proszę, w miarę możliwości bądźcie delikatni.
Sebastian i Ciel: Cooo?
Sullivan: Czyżbyście nie wiedzieli, jak poruszać się w zawiłościach mojego stroju? Tak więc najpierw guzik... (rozpina)
Ciel: Nie, nie, nie! Czekaj, co ty wyprawiasz?!
Sullivan: Czyli chciałbyś zdobyć tę twierdzę własnymi rękoma? Prawdziwy mężczyzna, choć taki niepozorny...
Ciel: Co ty mówisz?! Co to za dziwne spojrzenie?!
Sebastian: Czyli panicz jest typem osoby, która wolałaby zdjąć suknię samodzielnie…
Ciel: Ty także?! Co ty bredzisz?!
Sullivan: Czyli chcesz to zrobić w ubraniu?
Sebastian: Paniczu, w tak młodym wieku masz już ukształtowane preferencje...
Ciel: Nie rozumiem ani słowa, ale chyba doszło do wielkiego nieporozumienia!
Muminek: Jestem Muminkiem, a nie hipopotamem!
Panna Migotka: Czy wyglądam jak hipopotam?
Mężczyzna 1: Może nie całkiem, ale podobieństwo jest duże.
Mężczyzna 2: Hipopotama widziałem tylko raz w życiu, natomiast Muminków nigdy nie widziałem.
Przed podróżą na Namek.
Bulma: Sama nie polecę! Ktoś jeszcze musi lecieć!
Żółwi Pustelnik: W tę i nazad dwa miechy... No cóż, nie ma wyjścia. Polecę ja!
Bulma: To dopiero byłaby niebezpieczna podróż!
Franky: Nie jestem robotem, tylko cyborgiem!
Sanji: No dobra, ale człowiekiem też nie jesteś, nie?
Franky: Właśnie że jestem! Cyborgiem na bazie człowieka!
Sanji: Chyba raczej zboczeńca!
Hōzuki Suigetsu: Cztery ultramocne zombiaki, trzy potwory i psychopatka. Madara sam się załatwi... z rozpaczy.
Neko Majin: Co z was za kosmici, że nie macie nawet 3000 jenów?! To żałosne! Jak można wyruszać w podróż kosmiczną bez jena przy duszy?!
O Tatusia Muminka.
Pracownik zoo: Widzi pan?
Inspektor: Co takiego?
Pracownik zoo: Hipoptama. Myśli, że skoro ma kapelusz, to wygląda jak człowiek. On więzi nasze zwierzęta.
Inspektor: Człowieku, nie gadaj głupstw.
Mała Mi: On che zabrać do zoo Muminka, jego Tatusia, Mamusię i Pannę Migotkę
Inspektor: To wygląda na spisek. Albo... jeszcze gorzej, na porwanie.
Pracownik zoo: Nie można porwać hipopotamów!
Inspektor: 2 minuty! 3 i pół minuty!
Mężczyzna: Panie inspektorze, przeszkadza nam pan.
Inspektor: Minęło już 6 minut i 50 sekund. Czas ucieka.
Mężczyzna: Oszukuje pan!
Inspektor: Policja nie oszukuje!
Wszechmogący: Gokū, wychował cię wspaniały mistrz.
Gokū: Tak! Trochę świntuch, ale mistrz!
Beelzebub: Thief! Patrz na tych idiotów!
Thief: Przypominają mi ciebie...
Nagi: Ale macie dużo zabawek! Co to za piłka?
Chłopiec: Piłka kauczukowa. Nie wiedziałaś?
Nagi: Nie mów, że jak zbierzesz ich siedem, to...
Kimura Takako: Byczy artysta. Niewinny chłopczyk. Zapatrzony w siebie maniak Akiby. Nie sądzisz, że znakomicie się uzupełniają? Gdyby to było RPG, śmiało mogliby zaatakować bossa.
Koyume: Naprawdę dużo się nauczyłam! Momentami było strasznie, jednak mam wrażenie, że odkryłam coś nowego.
Ruki: Naprawdę?
Koyume: To takie uczucie, jakbym dopiero co skończyła odśnieżać podwórze!
Mashiro: Dlaczego podałaś mi mleko zamiast herbaty?! Myślisz, że wolę mleko, bo jestem mała?!
Kobeni: Pomyślałam, że będzie lepiej pasowało do ciasta. Nie lubisz mleka?
Mashiro: Gdzie tam. Wprost uwielbiam.
Koyume: Czemu zaczęłaś nosić okulary?
Mayu: Było ku temu sporo powodów, ale... Po prostu chciałam oglądać ulubione anime w najlepszej jakości.
Kaguya: Mówi Shinomiya. Przewodniczący, to ty?
Ojciec Shirogane: Mówi ojciec Miyukiego.
Kaguya: Przepraszam, czy przewodniczący... Znaczy, czy zastałam Shiroganego?
Ojciec Shirogane: Ja jestem Shirogane.
Rimuru: Jeśli wygrasz, każę Kurobe zrobić specjalną broń tylko dla ciebie!
Gobta: Naprawdę? To mnie trochę motywuje!
Rimuru: A jeśli przegrasz, musisz jeść potrawy Shion!
Akihito: Jak długo tu jesteście?
Mitsuki: Odkąd przyznałeś się, że zbierasz okulary licealistek i jesteś uzależniony od ich zapachu.
Akihito: Nic takiego nie mówiłem!
Kanbara Akihito: Dziewuszka bez okularów jest jak tort bez wisienki!
Ryoga: Gdzie jest liceum Furinkan?
Mężczyzna: Furinkan? To nie mapa Tokio?
Ryoga: Oczywiście! Szkoła powinna być niedaleko.
Mężczyzna: Tu jest Shikoku.
Genma: Słuchaj, Ranma, sztuk walki uczysz się całe życie. Nawet w trakcie podróży przez morze. Doceń ten ojcowski dar.
Ranma: Po prostu nie było cię stać na bilety do Chin, więc przestań się mądrzyć!
Goku: Niezły z ciebie numer!
Siedemnasty: Już taka moja natura.
Saotome Genma: Wszystko zaczęło się podczas treningu Kot-fu. Styl Walki Kocich Pięści, w skrócie Kot-fu. Obwieś adepta rybną kiełbasą, a następnie rzuć go wygłodniałym kotom!
Akane: Shampoo, czemu powiedziałaś o tym Ranmie?
Shampoo: Kocham Ranmę-chłopca. Ty wolisz dziewczynę? Zboczona jesteś.
Happōsai: Nie umrę, póki żyją dziewczęta do macania.
Ranma: Duchy nie istnieją.
Ukyo: Skąd możesz wiedzieć? Świat skrywa wiele tajemnic.
Akane: Właśnie! Są nawet tacy, co zmieniają płeć.
Ranma: Stąpasz po cienkim lodzie.
Lung-Lung: Prawo mówi, że Amazonka musi poślubić mężczyznę, który ją pokonał!
Ling-Ling: Musisz się z nami ożenić!
Ranma: To nie jest zabawne!
Shampoo: Po co przyjechałyście do Japonii? Ranma jest mój!
Ling-Ling: Dobre siostry się dzielą.
Lung-Lung: Ranma będzie miał trzy żony.
Kogarashi: Pomogę ci uporać się z tym, co cię tutaj trzyma, Yuuna. Dopilnuję, że będziesz szczęśliwa! Ej, czemu płaczesz?!
Yuuna: Pierwszy raz w życiu usłyszałam takie słowa!
Kogarashi: Cóż, wątpię, żebym gdzieś indziej znalazł pokój za 1000 jenów miesięcznie.
Yuuna: Tak się cieszę, że jesteś biedakiem. Zostań nim już na zawsze.
Yuuna: Czy to miniaturowe wersje tamtego potwora z wczoraj? Pomyśleć, że takie maleństwa wyrosną na potwory.
Kogarashi: Nie, to zwykłe węgorze.
Kuroki Tomoko: Tak sobie ostatnio myślę, że odkąd poszłam do liceum, poziom trudności tego cholernego życia skoczył na hard mode. Kiedy dostanę się na studia albo pójdę do pracy, na bank wyjdzie z tego nightmare mode.
Kuroki Tomoko: W parach? Grupa momentalnie dobiera się w pary, ja łażę sama po klasie, nie potrafię się odezwać i kończę sama. "Co jest, znajdź sobie parę". "Dołącz do kogoś". Wszyscy na mnie patrzą, nie mogę się ruszyć. Plama farby na podłodze, czarna plama w moim sercu!
Podczas zajęć z koszykówki.
Kuroki Tomoko: Co to ma być? "Kuroki no Basket"?
Kaguya: Hayasaka! Potrzebuję cię w tej chwili!
Hayasaka: Do czego?
Kaguya: Internet się zepsuł!
Do Pruma.
Vegeta: Gardzę twoją walką z ukrycia, słyszysz, pączku?! Wycisnę z ciebie marmoladę!
Navirou: A Navirou [kupiłby] tuzin pączków. Navirou zje tyle, że sam zmieni się w pączka!
Lute: Las nigdy tak nie wyglądał.
Cheval: Z jakiegoś powodu ciemnieje.
Lilia: Miejscami jest czarny jak smoła.
Lute: Prawie tak czarny jak serce Navirou.
Navirou: Navirou nie ma czarnego serca. Jest zwyczajnie wredny.
Reverto: Przyjemnie coś zjeść, kiedy samemu się ledwo uniknęło pożarcia.
Asano Keigo: Co to za dziwaczne zgromadzenie!? Chad i Inoue...!? Do tego Ishida!? Chcą wystawić "Piękną, bestię i kujona" czy co!? A może... "The princess, the monster... and the kujon"!?
Mila Rose: Jakim prawem się wywyższasz?!
Sung-Sun: Bo jestem wyższa od was.
Matsuko: Co ja mam zrobić na obiad... Wiem! Coś naprawdę specjalnego!
Nonoko: Co będziemy mieli?
Matsuko: Curry mieliśmy w zeszłym tygodniu i dwa dni temu. Dzisiaj też będzie curry.
Kuririn: Gdzie one są?
Przechodzień: To nie był sen. Widziałem, jak wylądowałeś.
Kuririn: Co panu jest? Jakieś kłopoty? Widział pan jakieś dziwne stworzenia?
Przechodzień: Na pewno. Ty jesteś dziwny.
Kuririn: Ja?
Żołnierz: Nie do wiary, pokonał nas jeden wojownik. Panowie, jesteście do niczego. Wstyd mi za was.
Vegeta: Chciałbym o coś zapytać. Czy nie spotkaliście w tej okolicy wojownika o imieniu Songo? Znacie go.
Żołnierz: To Kosmiczny Wojownik.
Vegeta: Oczywiście. W którą stronę się udał?
Żołnierz: Chwileczkę, jesteś równie brutalny jak on. Jeżeli tak, to natychmiast stąd uciekaj.
Yukimura: Oyakata-sama!
Shingen: Yukimura!
Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Will Breakers Batsu Game PL Kurs Manga i Anime Mahoutsukai
Facebook