Tag: śmieszne (najlepsze)

  • Tag: śmieszne
Miałem powiesić się, wykorzystując naturalną pochyłość góry. Niestety, przysnąłem.
Gdy obudziłem się ze snu, w którym owiewał mnie zimny wiatr, zrozumiałem, że owiewał mnie zimny wiatr. Sny nie powinny takie być!
Dokurobei: Chyba już wiecie, że moja piosenka stała się przebojem telewizyjnym.
Dronio: Gratuluję, Dokurobei! Któregoś dnia będziesz bardziej znany od Franka Sinatry.
Tai Pai Pai: Ale z ciebie zarozumiały kocur.
Karin: Ale z ciebie zarozumiały morderca...
Oomichi Miyabi: Mój ostatni sen był w kolorze sepii z napisami.
Do Takagiego.
Orihara Ichiriki: Studiujesz, masz serię i żonę! Niesamowite! Niesamowite! Naprawdę jest mnóstwo dziwnych mangaków!
Lewis: Ta dwójka powiedziała, że udaje się do Paryża. Poprosili mnie, bym wam ich przedstawił.
Julia Silverstein: Cena, za którą zdecydowałeś się nas przedstawić, to jeden batonik czekolady?
Lewis: Nie, tuzin.
Żółwi Pustelnik: Panienko stewardeso, chciałbym strzelić kupę!
Stewardesa: Słucham?!? Bardzo mi przykro, ale właśnie podchodzimy do lądowania i nie wolno wstawać. Proszę wytrzymać.
Żółwi Pustelnik: Spró... spróbuję! Tylko przyspiesz, proszę, to lądowanie!
Pan Agi: Dzień dobry, Gigi.
Gigi: Ach, to pan Agi. Co słychać?
Pan Agi: Mamy piękną pogodę.
Gigi: Nawet nie wiem, jaka jest u nas. Niech pan poczeka, zaraz sprawdzę.
Tenshinhan: Dzięki za wyniosłe rady, staruchu. W nagrodę pokażę ci coś bardzo ciekawego..
Żółwi Pustelnik: O... Coś z gołymi babami?
Kupka: Iś bin fon kupken!
Mogami Kyōko: A ja byłam pewna, że druty są zawsze takie grube i twarde. Chyba będę musiała zmienić zdanie, bo ten jest cienki i miękki.
O Wieży Tokijskiej.
Tsukino Usagi: Dość! Z tej wieży wychodzą transmisje telewizyjne na cały kraj. Co ty wyprawiasz? W imieniu telewidzów i telemaniaków surowo cię ukażemy.
Do demona.
Makoto: Chyba oglądałaś "Śpiącą królewnę" i "Jezioro łabędzie".
Minako: Kopciuszek, śpiąca królewna i księżniczka Odetta...
Usagi: W imieniu ich wszystkich surowo was ukarzę.
Zenzo: Przyszedłeś tu po podwójne wydanie "Jumpa"?
Gintoki: Podwójne wydanie "Jumpa"? Co? Podwójne wydanie?
Zenzo: Podwójne wydanie?
Gintoki: Został tylko jeden egzemplarz.
Zenzo: I co zrobimy?
Gintoki: Ja już byłem w 7 czy 8 sklepach. Wygląda na to, że wszystkie zostały wyprzedane z powodu sylwestra.
Zenzo: Ja sam byłem już w 10 sklepach.
Gintoki: Czekaj, jak sobie to pododaję, to ja już byłem gdzieś w 15 sklepach.
Zenzo: Hiroshi tak bardzo chciał "Jumpa"... To mój syn. Ma dopiero 5 lat.
Gintoki: Moja matka powiedziała, że chce takie coś przeczytać. Jest bardzo chora. Nie wiadomo, czy dotrwa do przyszłego roku... Wygląda to beznadziejnie...
Zenzo: Prawda jest taka, że Hiroshi też jest umierający.
Gintoki: Hiroshi umrze?!
Brook: Jeśli nic nie zrobimy, skończymy na dnie morza!
Robin: Nie, nie, przedtem rozbijemy się o skałę i utoniemy.
Sakata Gintoki: Kiedy wyjdzie następny rozdział "Hunger x Hunger"? Cholera, jak można trzymać ludzi w takim oczekiwaniu! "Wkrótce się pojawi", mówili...
Nanba Mutta: Szybciej by poszło, gdybym liczył w myślach. Moje wyobrażone liczydło było zbyt realistyczne! W biegu cały czas przesuwały mi się koraliki.
Hijikata Toshiro: Jeśli przyczepi się coś do muszli, człowiek podświadomie próbuje pozbyć się tego przy użyciu swoich siuśków, nie? Powinniśmy z tego skorzystać, by zmusić towarzyszy do celowania centralnie do muszli.
Irokez na głowie.
Yamazaki Sagaru: Jak niby mam poderwać dziewczynę z taką fryzurą? Nie mogę zagrać nikogo poza jakąś drugoplanową postacią w "Hokuto no Ken".
Tsukuyo: Hinowa poprosiła mnie, żebym nauczyła Seitę pływać. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, ale wygląda na to, że jest tak samo jak w Yoshiwarze. Roznegliżowani ludzie zabawiają się ze sobą.
Do Beerusa.
Bulma: Bóg nie powinien wkurzać się o byle pudding. Głupek!
Sakuma: Jeśli przegramy, zostaniemy wyrzuceni.
Koizumi: Słyszałeś go? Są jak Shinsengumi. Nie potrzebujesz pozwolenia Isamiego Kondo?
Sakuma: Nie powiedziałem tego nawet Hijikacie.
Koizumi: Więc jesteś gotowy na seppuku. Dobrze, panie Okita. Poświęcimy ci trochę czasu.
Vegeta: Wtedy z pewnością przewyższyłem cię mocą!
Goku: Tak było. Gdy znowu pojawi się ktoś mocny, poproszę go, żeby dał Bulmie po gębie.
Aramaki: Funkcje wróciły do normy?
Batō: Jeszcze nie. Jeśli chce pan domalować wąsy, to teraz!
Olivier Poplin: Strasznie ciężko zdejmuje się męskie ciuchy, do tego nie ma za to żadnej nagrody.
Saitama: Ten twój wybuch był o wiele skuteczniejszy niż packa, którą mam w domu!
Saitama: Ty jesteś... jak to szło... Tępy jak pień, Donik!
Sonic: To było szybki jak dźwięk, Sonic.
Hajime: Tragedią byłoby nadanie imienia inspirowanego kulturą mediów, które rzutowałoby na jego przyszłości.
Kaoru: To może imię, które pasowałoby do nazwiska.
Hajime: Jeśli chłopiec, to Shinji. Dziewczynka - Rei.
Mai: Człowiek, którego twarz wzbudza strach w sercach najgorszych złoczyńców!
Shū: Kradzieże! Donosicielstwa! Przekraczanie prędkości! Szantaże! Podkradanie jedzenia!
Mai: Dla pieniędzy zrobi wszystko!
Shū: Oto diabli król Pilaf!
Kurosaki Ichigo: Mayuri... Kurotsuchi!
Kurotsuchi Mayuri: Dla ciebie kapitan Kurotsuchi, niedorobiony półstrażniku. No ale cóż, przynajmniej nie zwróciłeś się do mnie samym imieniem, jak do do tych dwóch tam.
Milly Ashford: Jak myślisz, jak wysoki status społeczny ma wnuczka dyrektora?
Nina Einstein: Hmmm... taki sobie?
Milly Ashford: Taki sobie...
Suzume: Jak ma na imię ten woof-woof?
Sanosuke: Nie wiem... Może Notaro, jest wielki i tak śmiesznie człapie?
Suzume: Notaro?
Megumi: Notaro może być. W ten sposób na tę dwójkę będzie można wołać Sanotaro!
Chiny: Jak masz na imię?
Japonia: Witaj, Chiny, nad którym słońce zachodzi. Jestem Japonia, skąd słońce wschodzi.
Chiny: Jesteś niewychowany!
Boyakki: Co za niespodzianka! Ciekawe, kto takim nicponiom jak my wysyła prezenty.
Yatta - jap. okrzyk radości.
Banda Drombo: Yatta!
Dronio: Wyplujcie to słowo!
Tonzler: Coś ty wymyślił?
Boyakki: Dlaczego pytasz? Myślisz może, że zrobiłem tę kabinę, żeby zobaczyć szefową pod prysznicem?
Dokurobei: Głupcy! Znów wam się nie udało!
Dronio: Tym razem to nie nasza wina. Informacje były niedokładne. Nie było tam kamienia.
Dokurobei: Nie mogę rozczarować widzów, którzy czekają na ukaranie was.
Tonzler: Stąd widać tylko morską wodę i niebiańskie powietrze.
Boyakki: Co za szczęście! Pomyśl tylko, co by było, gdybyśmy widzieli morskie powietrze i niebiańską wodę.
Dronio: Zbliża się Tarzan.
Boyakki: Ależ jestem podniecony. [...] Widzieliście, kochani, jaki tors? Oddałbym wszystko, żeby być takim jak on.
Dronio: To beznadziejne. Musiałbyś się jeszcze raz urodzić.
Matsudaira Katakuriko: To nie jej chłopak! Papcio nigdy nie zaakceptuje takiego cudaka!
Hijikata Toshiro: Zamknij się! Ja ciebie jako szefa policji też nie akceptuję!
Okita Sogo: Hijikata, ja ciebie też zdecydowanie nie mogę zaakceptować jako zastępcę dowódcy Shinsengumi.
Boyakki: Ten wspaniały robot nazywa się Czyszczący Grom. Pozwoli nam oczyścić świat ze wszystkich obrońców sprawiedliwości, którzy po nim krążą.
Narrator: Na polu bitwy, jak na paradzie, zebrały się wszystkie Yatta-Roboty: Yatta-Panda, Yatta-Doiler, Yatta-Bull, Yatta-Mistrz, a razem z nimi nasi starzy przyjaciele, Yatta-Ryba, Yatta-Pelikan, Yatta-Król.
Dronio: Czy uczesticzymy w przeglądzie Yatta-Robotów?
Boyakki: A może odbędzie się ich spotkanie na szczycie?
Ataru: Lum, wezwij swoje UFO. Niech no sobie na nie zerknie.
Lum: UFO, do mnie!
Ataru: I co pan powie? Ten stateczek należy do Lum. Myśli pan, że ktokolwiek na Ziemi dysponowałby takim sprzętem?
Hanawa: Nie wiem, czy dobrze kojarzę, ale czy UFO to nie jest czasem...
Shutaro: Unidentified flying object. Tak właśnie rozwijamy ten skrót.
Hanawa: [...] Mój drogi Moroboshi, myli się pan. Skoro ta rzecz należy do Lum, to nie możemy mówić, że jest czymś niezidentyfikowanym. Innymi słowy, to nie jest UFO.
Jaken: Za każdym razem, gdy nas atakują, czuję się coraz mniejszy.
Rin: Jeśli dalej tak będzie, kiedyś znikniesz, panie Jaken.
Toriyama: Halo? Do siego.
Redaktor Torishima: Ojej, a ty dalej w branży? (niewyparzony język)
Usagi: Co to jest!?
Rikoukeidar: Protozoan. To podstawowa forma życia. Jak ty.
O fałszywej czarodziejce.
Tsukino Usagi: Nie można jej ufać. Wykorzystała mój wizerunek bez pozwolenia. Muszę ją złapać i ściągnąć opłaty.
Do demona.
Tsukino Usagi: Mam dość. To rodzinna wycieczka. Nie masz prawa nam przeszkadzać. Wstydź się!
Usagi: Przedstawienie pod tytułem "Czarodziejka z Księżyca". Jestem bardzo sławna.
Luna: Domyślam się, że to komedia albo farsa.
Copyright © 2010-2017 Anime PhrasesEnglish version
Anime Phrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Patronat
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Gintama.pl Ningyo Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
Facebook