Tag: śmieszne (najlepsze)

  • Tag: śmieszne
Uczeń: Zapomniałem zeszytu.
Saitou Fuuka: Każdemu się zdarza. Ja zapomniałam biustonosza.
Beerus: Ile nam zajmie podróż na tę planetę?
Whis: Jakieś 26 minut.
Beerus: Zdążyłbym obejrzeć jeden odcinek anime.
Bulma: Kto to jest?
Vegeta: To wszechmocny Beerus i...
Whis: Whis, we własnej osobie.
Bulma: Twoi znajomi? Dzień dobry, jestem Bulma, przepiękna żona Vegety.
Beerus i Whis: Dzień dobry, pani Bulmo.
Bulma: Nie spodziewałabym się takiej kultury po twoich znajomych. Chyba są nietutejsi. Jesteście kosmitami... Kosmici!
Do Usagi.
Hino Rei: Zauważyłam, że twoje kimono prezentuje się lepiej na wieszaku niż na tobie.
O Umino.
Tygrysie Oko: Co to za szkaradny, oślizły stwór?
Yui: Grałyśmy z Yukinon w taką jedną grę i przegrałam. Właśnie wykonuję swoją karę.
Hachiman: Rozmawiając ze mną?
Okita: Zdychaj, Hijikata.
Hijikata: Zdychaj, Okita.
Okita: Zdychaj, Okita... Oj, pomyliłem się... Hijikata.
Usagi: Yaten, co czytasz?
Yaten: Nic. Dzięki temu dziewczyny trzymają się z daleka. Ciągle przyłażą tu jak ty i niepotrzebnie zawracają głowę.
Katsura Kotaro: To nie rap! To jest Katsurap, yo!
Kondo Isao: Myślę, że kombinacja rocka i rapu stworzy pokój na świecie.
Na przyjęciu u Bulmy.
Mr. Satan: Ej, ty tam!
Doktor Brief: Tak?
Mr. Satan: Przestań się opieprzać i przynieś alkohol. Dam ci potem autograf.
Kōsaka Kyōsuke: Gdy chodzisz z dziewczyną... kiedy jest dobry czas na macanie jej cycków?
Kuroneko: Chcesz ich dotknąć?
Kyōsuke: Trochę...
Kuroneko: Rozumiem. Nie złoszczę się na ciebie. Ponieważ ze mną jest tak samo.
Kyōsuke: Chcesz dotknąć moich cycków?
Senbē: Strasznie chłopak się mazgai, coś mu nie pasi?
Wiochna: Durnyś? U niemowlaka to norma.
Wiochna: Dobrze, że do Jerzego niepodobny! Wygląda jak ludzkie dziecko!
Podczas wyciągania pnia z ziemi.
Son Gokū: Uparte toto jak sam Vegeta.
Nezumi: "Przyciągasz mnie jak magnes!" Błagam! Kto normalny używa takich tandetnych tekstów?!
Shion: Więc co mam powiedzieć? Że cię kocham?
Nezumi: Co czujesz?
Shion: No... Męską klatę. Twardą i płaską...
Nezumi: Wybacz, że nie wyhodowałem sobie cycków.
Miyako: Norippe, kupiłaś komputer w sklepie? Drogi był?
Nori: Dobre pytanie. Nie wiem, ile kosztował. Wujek zrobił mi go jako prezent na rozpoczęcie liceum.
Yuno: Zrobił go...
Miyako: ...twój wujek?
Yuno: Nori, twoim wujkiem jest pan Gates?
Itoshiki Nozomu: Jeśli kiedykolwiek będziesz chciał umrzeć, pozwól mi dowiedzieć się pierwszym. Zawsze mam przy sobie podręczny zestaw do samobójstw.
Sanji: To zostajemy na tydzień w syreniej kawiarni! Kto jest za?
Usopp: Już ja wiem, co kosmatego chodzi ci po głowie! Ale jakby co, to też się na to piszę!
Narrator: Wyłonił się z rozszczepionych końców społeczeństwa, by stanąć na straży pokoju i wolności włosów na całym świecie; oto on – Bo-Bo Bo. Największy bohater, jakiego kiedykolwiek znały włosy – no, może trochę przesadziłem – macie rację, wcale nie jest bohaterem!
Bo-Bo Bo: Ale ja wyglądam jak bohater!
Beauty: Wcale nie wyglądasz na bohatera!
Narrator: Los splótł losy Bo-Bo Bo i Beauty, by odtąd wspólnie przedzierali się przez gąszcz włosów, natomiast Korniszon został wykreślony ze scenariusza. Biedak aż pozieleniał ze złości!
Korniszon: Muszę sobie poszukać lepszego agenta!
Niemcy: Włochy, oddaję ci głos!
Włochy: Pastaaa!!!
Yoh: Morty, i jak się czujesz?
Morty: Chyba dobrze, mogę już nawet ruszać palcem...
Rio: Ale to mój palec!
Bandyta: Wiecie, kim ja jestem!? Ja jestem bandytą rabującym banki! No i co? Macie teraz stracha, pietra, peniawę i trzęsionkę, cha, cha!
Aralka: Macającym babki?
Sanji: W obronie Nami jestem gotów poświęcić wszystko... nawet twoje życie!
Usopp: A swoje nie łaska, debilu!?
Onsen-Mark: Te, Moroboshi!
Ataru: Tak? Czego pan ode mnie chciał?
Onsen-Mark: A, nie przejmuj się. Zawsze tak sobie krzyczę, jak się wkurzę.
Saitama: Jeśli myślisz, że w dobie niżu demograficznego pozwolę ci bezkarnie zabijać dzieciaki, to się srogo mylisz!
Musica: Nie lubisz, jak nazywa się ciebie tłuściochem? To może będę nazywał cię świnką?
Bis: Komplementy nic ci nie dadzą. Już po tobie.
Tadakuni: To majtki mojej siostry!
Yoshitake: Spokojna głowa. Równowarta wymiana. Zamieniłem moje gacie z jednymi twojej siostry.
Narrator: Poziom absurdu rósł w zastraszającym tempie. Rozwieszono ogłoszenia zakazujące ogłoszeń. Zimna gorąca kawa. Śmieszne fryzury. Praca z wolnym przez siedem dni w tygodniu. Aktywny marazm. Precyzyjny nonsens. Męczący relaks.
Rock Lee: Sasuke, chciałem cię o to zapytać przez te trzy lata... Dlaczego... Dlaczego jesteś tak popularny wśród pań?!
Skalle-Per: Chciałem sprawdzić, jak duży jest ten zamek. I wtedy zrozumiałem, że jest wystarczająco duży, by zgubić się w nim na cztery dni.
Otae: Dawno cię nie odwiedzałam, ojcze. Muszę powiedzieć ci coś ważnego. Myślę, że nadszedł już czas. Stanę się bohaterką, jaką miałam być. Przywrócę naszemu dojo dawną świetność. Przepraszam, że musiałeś czekać aż 260 odcinków.
Obi Hajime: Nazywam się Obi Hajime! Ciężko to wymówić, więc możesz się do mnie zwracać Obi-One!
Yato: Dobra! Niech ci będzie! Hanki, uwalniam cię. Tylko wiesz, rozsądek i grzeczność nakazują, by o odejściu powiadomić z miesięcznym wyprzedzeniem!
Sakata Gintoki: Mężczyźnie wystarczy wiedza o erze Sengoku! Przed nią po świecie biegały goryle i naparzały się włóczniami.
Przed walką sumo.
Matsutarō: Gdzie sól? Powinienem nią sypnąć.
Sędzia: Sól sypie się w drugiej dywizji i wyżej.
Matsutarō: Naprawdę? No to może być cukier.
Po wielokrotnych nawiązaniach do anime "Saint Seiya" podczas opowiadania strasznych historii.
Gintoki: To straszne! Przerażające!
Hasegawa: Niby co w tej historii tak cię przeraziło?!
Gintoki: Toei Animation nas za to zabije!
Shizuo: Izaya, pobawmy się.
Izaya: Co ty tu robisz, Shizu?
Shizuo: Przyszedłem, żeby ci wpieprzyć.
Izaya: Czemu chcesz mi wpieprzyć?
Shizuo: Bo się wkurzyłem.
Izaya: Nie jesteś trochę za stary, by zachowywać się jak rozwydrzone dziecko?
Shizuo: Zamknij się. Jak głęboko w tym siedzisz?
Izaya: O czym ty mówisz?
Shizuo: Nożownik sprawia sporo problemów w mojej dzielnicy.
Izaya: Cóż za okropne oskarżenie.
Shizuo: Przemoc i bezsensowne problemy to w 99% twoja sprawka!
Izaya: Mógłbyś uwierzyć w pozostały 1%? Nie mógłbyś, prawda?
Asano Keigo: Co to za dziwaczne zgromadzenie!? Chad i Inoue...!? Do tego Ishida!? Chcą wystawić "Piękną, bestię i kujona" czy co!? A może... "The princess, the monster... and the kujon"!?
Mila Rose: Jakim prawem się wywyższasz?!
Sung-Sun: Bo jestem wyższa od was.
Matsuko: Co ja mam zrobić na obiad... Wiem! Coś naprawdę specjalnego!
Nonoko: Co będziemy mieli?
Matsuko: Curry mieliśmy w zeszłym tygodniu i dwa dni temu. Dzisiaj też będzie curry.
Kuririn: Gdzie one są?
Przechodzień: To nie był sen. Widziałem, jak wylądowałeś.
Kuririn: Co panu jest? Jakieś kłopoty? Widział pan jakieś dziwne stworzenia?
Przechodzień: Na pewno. Ty jesteś dziwny.
Kuririn: Ja?
Żołnierz Freezy: Nie do wiary, pokonał nas jeden wojownik. Panowie, jesteście do niczego. Wstyd mi za was.
Vegeta: Chciałbym o coś zapytać. Czy nie spotkaliście w tej okolicy wojownika o imieniu Son Gokū? Znacie go.
Żołnierz Freezy: To Kosmiczny Wojownik.
Vegeta: Oczywiście. W którą stronę się udał?
Żołnierz Freezy: Chwileczkę, jesteś równie brutalny jak on. Jeżeli tak, to natychmiast stąd uciekaj.
Sanada Yukimura: Oyakata-sama!
Takeda Shingen: Yukimura!
Isaac Dian: Gdzie Jacuzzi?
Miria Harvent: Co zrobimy? Co, jeśli już został zjedzony?!
Isaac Dian: Nic mu nie jest! Skoro nie ma tu jego ciała, to pewnie został połknięty przez potwora, więc nadal żyje w jego żołądku!
Miria Harvent: Czyli został połknięty w całości. Całe szczęście!
Isaac Dian: Połknięty w całości?! Zostać zjedzonym w taki sposób...
Miria Harvent: Ale, ale... Nie wiemy, gdzie jest ten potwór, który zjadł Jacuzziego...
Isaac Dian: W porządku. Dopóki to coś przebywa w pociągu, jesteśmy razem z Jacuzzim.
Oginome Ringo: Tabuki... Ciekawe, co teraz robisz?
Takakura Shōma: Jest kawalerem, więc nocami prawdopodobnie ogląda pornosy.
Izumi Konata: A właśnie, dawno go nie widziałam. Gra wojownikiem. Poszedł w jakieś miejsce, gdzie są potwory, by podbić sobie poziom, i od tamtej pory nikt go nie widział. Ktoś mi mówił, że utknął w kanałach. Ciekawe, czy wszystko z nim w porządku. Wszyscy się zastanawiają, co się z nim stało, a jego nie ma.
Ginjō Kūgo: Chciałeś kiedyś znaleźć się w grze?
Kurosaki Ichigo: O czym ty mówisz?
Ginjō Kūgo: No powiedz. Każdy o tym marzy jako dziecko. Nie ma się czego wstydzić.
Kurosaki Ichigo: No nie mogę powiedzieć, żebym nie chciał...
Ginjō Kūgo: No tak. Ja nigdy nie chciałem.
Copyright © 2010-2017 Anime PhrasesEnglish version
Anime Phrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Patronat
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Gintama.pl Ningyo Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
Facebook