Tag: śmieszne (najnowsze)

  • Tag: śmieszne
Ragnarok: Chrona, jak mogłaś mnie uderzyć! Wiesz, jakie to było uczucie?! To tak jakbym miał zatwardzenie przez całe trzy dni i kiedy już udałoby mi się wysrać, cała woda z klopa chlusnęłaby prosto na mnie! Właśnie takie to było uczucie!
Stein: Że też udało ci się umknąć przed zaklęciem.
Spirit: Jestem znany z szybkości, z jaką uganiam się za laseczkami.
Maka Albarn: Tuż przed nami... w tym mroku. Ktoś tam jest. Ta dusza... Nie ma wątpliwości. Ta ohydna i straszna aura... Tatuś!
Free: Szczerze mówiąc, to chętnie dałem się zamknąć. Wiesz dlaczego? Zupełnie jak w tych wszystkich filmach... Dzień w dzień kopiesz dziurę pod murem, aż wreszcie uciekasz! A towarzyszący temu dreszczyk emocji jest nie z tej ziemi! Zawsze chciałem tego spróbować. Ale w tym pieprzonym więzieniu zamiast łyżek dawali do jedzenia pałeczki!
Spirit Albarn: Niedobrze! Bardzo niedobrze! W końcu mam szansę pogadać z Maką jak człowiek, a tu żywcem nie wiem, co powiedzieć! Pewnie wkurzyła się na mnie i teraz wzięła się za książkę. Wymyśl coś... Tylko mądrego... Szybko! Wymyśl coś! Wymyśl coś! Hej, powinnaś czytać przy lepszym świetle.
Rozmowa o Smoczych Kulach.
Ulong: Dziwny z ciebie gość. Mnie interesują tylko kobiety.
Gokū: Co za problem? Mógłbyś przecież poprosić tego smoka, żeby ci je dał...
Ulong: No tak! Ty to masz łeb.
Bulma: Nie trzeba nurkować, żeby schwytać Ulonga. Odwróć się na chwilę... O tym mówię!
Gokū: A co to takiego?
Bulma: Świeżo zdjęte majtki.
Maka: Skoro jego gatunek jest na skraju wyginięcia, to chyba nie powinniśmy na nim eksperymentować...
Stein: W tym cały urok. Nie wyginie, dopóki nie pogrzebię sobie w jego flaczkach.
Spirit Albarn: Traktował mnie jak królika doświadczalnego, i to podczas snu! Całe pięć lat! Cóż, wiedziałem, że to dziwne mieć blizny, ale nie pamiętać, skąd się je ma.
Gwiazda: Siostra ma bzika na jej punkcie! Myślisz, że da radę zaatakować kobietę, którą kocha?!
Siostra: Daj spokój, Gwiazdo. Przecież sam wcześniej powiedziałeś: "Jeśli się zakochałeś - atakuj!".
Gwiazda: Nie chodzi tu o atak rakietowy!
P-ko: Czy powinnam odebrać marzenie mężczyźnie, którego kocham, żeby zapewnić sobie jego miłość? Ja... Nie mogę tego zrobić! Bardziej troszczę się o twoje szczęście niż moje pragnienie!
: P-ko?! Czy ty właśnie...
Szef: P-ko... Czyżbyś...
: Nawet ktoś tak tępy jak Szef zrozumie, że to było wyznanie!
Szef: Tak... To musi być... Postawa obronna z opuszczonymi rękami! Nauczyłaś się tej legendarnej techniki?!
Kurisu: [...] W każdym razie nie płakałam, więc żadnych pytań! Zrozumiałeś?
Rintarō: Niczego nie powiedziałem.
Kurisu: Zamknij się!
Rintarō: Christi...
Kurisu: Cicho! Nic nie mów!
Rintarō: Powiem tylko jedno. Jesteś ważnym sprzymierzeńcem. Wysłucham wszystkiego, co mi powiesz.
Kurisu: Okabe... (wzruszona)
Rintarō: (do telefonu) Tak jak myślałem. Dała się na to nabrać! Teraz mogę wykorzystywać ją do brudnej roboty!
Oginome Ringo: Tabuki... Ciekawe, co teraz robisz?
Takakura Shōma: Jest kawalerem, więc nocami prawdopodobnie ogląda pornosy.
Ikaros Much: Ta włócznia wyssie z twojego ciała całą wilgoć i zostaniesz wysuszony!
Brook: Ach... Ale ja już jestem... wysuszony...
Happy: Jesteś ciężka, Lucy. Tak na oko to będzie z 0,05 tony.
Komentator: To prawda, księżyc znikł! Proszę państwa, czy państwo zdają sobie sprawę ze skali wydarzenia?! Wszystkie łunochody pójdą na złom, już nikt nie zamieni się w wilkołaka, a nasze dzieci nie będą wiedziały, co ukradli Jacek i Placek!
Zoro: Chopper... Daj jej swoje futro.
Chopper: Chyba powinienem. Wygląda na zmarzniętą... Zaraz, przecież nie mogę go zdjąć!
Bulma: Hi hi, duży z ciebie chłopak! Patrz. I jak? Jeśli chcesz, to możesz nawet dotknąć.
Gokū: A po kiego grzyba mam dotykać twój brudny tyłek?
Son Gokū: W sumie mój nieżyjący dziadek też nie miał [ogona]... To dlatego, że dziadek był wyjątkowym dziwakiem!
Kurisu: Na pierwszej randce najważniejszą sprawą jest wywarcie na partnerze pozytywnego wrażenia. Jeśli chodzi o ubranie, to nie ma potrzeby zakładać drogich, markowych strojów, wystarczy coś czystego...
Rintarō: W tym elemencie wypadam świetnie. Nie ma nic czystszego niż kitel naukowca.
O Ruce.
Kurisu: Naprawdę była facetem? Nie mogę w to uwierzyć.
Rintarō: Ale to prawda. To była prawda.
Kurisu: Była facetem. Była jak Hashida? To okropne.
Heiwajima Shizuo: Ludzie mogą umrzeć od samego spojrzenia. Istnieje 0,0000000000000000675% szansy, że ktoś może zginąć przeklęty przez samo spojrzenie.
O Celty.
Orihara Izaya: Nawet twoje ubranie i portfel są zrobione z cienia. Czy jak ktoś zaświeci na ciebie latarką, to cień znika i zostajesz naga?
Kishitani Shingen: Sądzisz, że to zaakceptuję? Jesteś niepożądanym gościem w społeczeństwie. Zdajesz sobie sprawę, że ludzie nazywają cię potworem?
Celty Sturluson: Oczywiście. I? Czy to jakiś problem?
Kishitani Shingen: Chyba mój plan wytknięcia przeciwnikowi antyspołecznej natury, by zyskać przewagę, zawiódł.
Celty Sturluson: Wybacz, ale z twoich ust brzmi to mało przekonująco.
Buggy: Jak dobrze pamiętam, to jego ojcem jest Dragon Rewolucjonista, a dziadkiem Garp. W takim razie... Rayleight musi być jego wujkiem!
Kuzuhara Kinnosuke: Często myślę o tym, jak ludzie tacy jak my w literaturze zawsze stanowimy słaby kontrast dla sław takich jak ty. Zawsze gdy pojawia się główny bohater posiadający jakieś moce, leżymy w kałuży krwi, aby uwydatnić jego moc. W porządku. Wszystko sprowadza się do tego, jak postrzegają nas potężni ludzie. To ustalone, więc nie za wiele możemy zrobić. Ale zawsze chciałem powiedzieć jedną rzecz. Jeśli pojawi się jakiś potwór, diabeł, android czy ninja... Wtedy chciałbym powiedzieć tylko jedną rzecz. Nie ignoruj drogówki, potworze. Powtórzę to. Zwykły potwór nie powinien lekceważyć drogówki.
Postać 1: Imp...
Postać 2: Implant. Impotent.
Postać 1: Impre....
Postać 2: Impregnacja?
Postać 1: Jesteśmy w pubie, a nie w salonie meblowym.
Postać 3: Impreza?
Postać 2: Improwizacja?
Postać 3: Byłeś na imprezie, tak?
Postać 2: Impresario?
Postać 3: Rozumiem. A jednak tam polazłeś...
Postać 2: Impresjonizm?
Ryūgamine Mikado: Prześladowcy są niebezpieczni! Chociaż to chyba w porządku, skoro jest ładna.
Orihara Izaya: Wyobraź sobie, przechodziłem sobie ulicą, a tu ktoś sobie śpi na ziemi. A że jego telefon dzwonił, odebrałem go.
Orihara Izaya: Krzywdzenie dziewczyn nie jest moim hobby. Dlatego moim hobby zostało deptanie ich telefonów.
Gai: Myślałem, że byłem lepszy od mojego wiecznego rywala. Jednakże...
Lee: Tak! Teraz twoja kolej, by go wyprzedzić.
Gai: Jeżeli Kakashi będzie Hokage, sprawię, że będę lepszy! Będę wyżej niż Hokage, wyżej i wyżej!
Lee: Powodzenia, mistrzu! Tak przy okazji, jest coś wyżej od Hokage?
Gai: Właśnie się zastanawiam...
Komainu: Ta dziewczyna pośrodku jest gorąca. Kocham jej styl ubierania się. Nie będzie to moja wina, jeśli ją zaatakuję i poślizgnę się o sutka, prawda?
O Jūgo.
Omoi: Większe wrażenie niż transformacja robi ta nagła zmiana charakteru.
Katsuragi Misato: To jest teraz twój dom, rozgość się. Możesz wykorzystać wszystko, co się tu znajduje, oprócz mnie.
Simon Brezhnev: Nawet w dniach 50% upustu nie podajemy dań z ludzi.
Heiwajima Shizuo: Nienawidzę przemocy.
Itaru: Mayushi... Spróbuj powiedzieć "twój banan jest całkiem zwiotczały".
Mayuri: Dobrze... Twój banan jest całkiem zwio...
Rintarō: Nie każ jej tego mówić, zboczeńcu!
Sabo: To ten Luffy, o którym mówiłeś?
Luffy: Opowiadałeś mu o mnie?
Ace: No, jaki to jesteś upierdliwy.
Sabo: I że jesteś bezmyślny!
Luffy: Aha!
Sabo: Nie zdaje sobie sprawy, że go obrażamy?
Eda: Bóg się stąd wymeldował. Jest na urlopie w Vegas.
Sagara: Cóż to jest?
Melissa: Kondom.
Sagara: Wiem, ale do czego potrzebne jest to licealiście?
Melissa: Nie udawaj niewiniątka, zboczeńcu.
Sagara: O czym ty mówisz? Używałem tego kiedyś. Jeżeli nie masz butelki z wodą w dżungli, możesz użyć tego. Zmieści litr wody.
Omoi: Co ty wyprawiasz? Myślisz ty czasami, ten kamlot mógł trafić w inny, ten w jeszcze jeden, tamten w następny... I tak dalej, a w rezultacie mamy lawinę zdolną pogrzebać całą Konohę!
Oga Tatsumi: Przeziębiłem się?
Furuichi Takayuki: Myślałem, że kretynów choroba nie łapie.
Oga Tatsumi: Ale mówią, że tylko idiota może się przeziębić w środku lata.
Kazuya: Kyoshiro poznał ją, kiedy był nauczycielem.
Nana: On nauczycielem? A czego on uczył?
Kazuya: Jeśli się nie mylę, francuskiego.
Nana: Naprawdę? Cóż za ohyda!
Furuichi Takayuki: Sztylet? Nie warto nawet próbować. Wyciągnął sztylet! Schowaj go, bo jeszcze komuś stanie się krzywda. Na przykład mi!
Graham: Czy nie napisałem w liście, abyś przyszedł sam?
Nice: Tak jak było napisane w liście, Jacuzzi przyszedł sam. Ja także przyszłam sama.
Donny: Ta, ja sam przyszedłem z Meksyku do Ameryki.
Nick: Ja też sam tutaj przyszedłem.
Graham: Rzeczywiście nie zaprzeczyliście listowi. Wyglądacie na inteligentnych.
Richiter: Nie wytrzymam dłużej z tym Daimosem!
Yamcha: Już wiem! Ma pan naturalne włosy, ale na co dzień naciąga pan na nie gumową łysinkę!
Żółwi Pustelnik: Czy ktoś przy zdrowych zmysłach robiłby z siebie łysola!?
Isaac: Gdzie Jacuzzi?
Miria: Co zrobimy? Co, jeśli już został zjedzony?!
Isaac: Nic mu nie jest! Skoro nie ma tu jego ciała, to pewnie został połknięty przez potwora, więc nadal żyje w jego żołądku!
Miria: Czyli został połknięty w całości. Całe szczęście!
Isaac: Połknięty w całości?! Zostać zjedzonym w taki sposób...
Miria: Ale, ale... Nie wiemy, gdzie jest ten potwór, który zjadł Jacuzziego...
Isaac: W porządku. Dopóki to coś przebywa w pociągu, jesteśmy razem z Jacuzzim.
Komentator: Zanim zabrzmi gong informujący o pierwszej walce, o kilka słów poprosimy przeora świątyni sztuk walki! Wielebny, prosimy.
Przeor: Hau!
Komentator: Bardzo dziękujemy za zabranie głosu!
Komentator: Karane będą ciosy w oczy oraz czułe miejsce.
Son Gokū: Czułe miejsce?
Komentator: Używając języka ulicy, nie wolno bić po jajach.
Lanfang: Ale... ja ich nie mam...
Copyright © 2010-2018 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Will Breakers Batsu Game PL Kurs Manga i Anime Mahoutsukai
Facebook