Tag: śmieszne (najnowsze)

  • Tag: śmieszne
Inuyasha: Ten drań nazwał mnie psią mordą...
Shippō: Też bym się wściekł, jakby ktoś mnie nazwał psią mordą... Ale on naprawdę tak wygląda...
Hitsugaya Tōshirō: Kuchiki i Kuchiki jeszcze nie ma.
Madarame Ikkaku: Mógłbyś po imieniu? Zamotałeś.
Japonia: Mówi się, że włoskie czołgi posuwają się o 60 kilometrów na tydzień na polu bitwy, ale po zobaczeniu oddziałów brytyjskich potrafią uciekać z prędkością 60 kilometrów na dzień.
Chiny: Jak masz na imię?
Japonia: Witaj, Chiny, nad którym słońce zachodzi. Jestem Japonia, skąd słońce wschodzi.
Chiny: Jesteś niewychowany!
Komatsu: Nie wierzę... Legendarny kucharz... Mistrzyni Setsuno...
Setsuno: No, już... Bez "mistrzyni". Mówcie mi Setsunon.
Komatsu: Jest taka życzliwa i sympatyczna. Nie, nie mogę zwracać się do Żywego Skarbu Narodów jak do koleżanki z klasy...
Setsuno: Kto jest koleżanką z klasy?! Nie spoufalaj się tak!
Zonge: Minęło sporo czasu, odkąd byłem w mieście.
Postać: Tak, minęło dość sporo czasu.
Postać: Przecież jesteśmy pierwszy raz w mieście.
Zonge: Zwiedziłem ich sporo w grach RPG.
Po japońsku "ichi" - jeden, "go" - pięć.
Ichigo: Ile jeszcze serii po sto każesz mi zrobić?!
Kūgo: To dopiero czternasta. [...] To może jeszcze seryjkę, żeby zgadzało ci się z imieniem?
Ichigo: Nienawidzę takich gierek słownych.
Kūgo: Kłamca. Wiem, że masz koszulkę z napisem "15".
Ginjō Kūgo: Chciałeś kiedyś znaleźć się w grze?
Kurosaki Ichigo: O czym ty mówisz?
Ginjō Kūgo: No powiedz. Każdy o tym marzy jako dziecko. Nie ma się czego wstydzić.
Kurosaki Ichigo: No nie mogę powiedzieć, żebym nie chciał...
Ginjō Kūgo: No tak. Ja nigdy nie chciałem.
Żółwi Pustelnik: Kilkadziesiąt miliardów...?! Żeby tę całą kasę wydać, trzeba będzie codziennie do klubów striptizowych przez kilka lat łazić...!
Izumi Konata: Mój tata pracował całą noc, a potem wsiadł do pociągu, by zawieźć skrypt. Wsiadł w pierwszy pociąg, ale przegapił swój przystanek, potem pociąg dojechał do końca linii i zawrócił. Wtedy tata zasnął, znowu przegapił przystanek i tak kilkanaście razy. Budził się za każdym razem tuż przed swoim przystankiem, ale biedaczysko znowu zasypiał. Był padnięty i jedyne, czego pragnął, to powrót do domu, ale nie był w stanie wrócić. I koniec końców gdy się budził, już sam nie wiedział, w którym kierunku zmierza.
Konata: Niedawno byłam w Asakusie.
Kagami: Kiedy?
Konata: No nie chce wam się czasami spać w pociągu?
Kagami: Przespała swój przystanek?!
Tsukasa: A czy to nie jest w przeciwnym kierunku?
Konata: No więc spałam tak długo, że pociąg dojechał do ostatniego przystanku, zawrócił i znowu przegapiłam swój przystanek. Gdy się obudziłam, byliśmy już w Asakusie.
Konata: Momencik, tata mnie woła. Poczekaj. [...] Dostało mi się za to, że za długo rozmawiam.
Kagami: Wybacz. Ale myślałam, że twój tata nie robi tego typu problemów. Nie sądziłam, że jest taki surowy.
Konata: Nie, po prostu jesteśmy w środku rundy w nowym Mortal Kombat.
Takara Miyuki: Raz poszłam do lunaparku i myślałam, że kolejka, którą zobaczyłam, prowadzi do jakiegoś fajnego miejsca. Ale na końcu okazało się, że to była kolejka do toalety.
Włochy: Nie chcę, żeby ktoś o mnie zapomniał. Co byś zrobił na moim miejscu?
Francja: Pokaż im tyłek, czy coś...
Do Włoch.
Niemcy: Nie miałem pojęcia, że wyślesz SOS, bo nie możesz zawiązać sznurówek!
Kagura: A ja dziś mam stringi!
Gintoki: Kłamiesz!
Kagura: Nie kłamię. Noszę te same majtki non stop już od lat. Są już tak znoszone, że zrobiły się z nich stringi.
Shinpachi: Jak możesz coś takiego nosić?
Kagura: Majtki są jak wino - im starsze, tym lepsze i droższe!
Katsura Kotaro: Nie jestem Lupinem, jestem Zura! Nie, zaraz! Jestem Katsura!
Do Anglii.
Niemcy: Ej! Przestań bić Włochy, kiedy nie ma mnie w pobliżu!
Pīsuke: Chciałbym zostać sam...
Akane: To idź do toalety. (śmiech)
Bandyta: Napadnę na bank właśnie dzisiaj, aaa pfuu! Złapałem katar, może odłożę to na później...
Kagami: Już mam dość tych maili, że znowu coś wygrałam.
Konata: Po prostu musisz zmienić sobie login na taki, którego nie da się łatwo wymyślić. Ja tak zrobiłam.
Kagami: Niezbyt oczywisty login? Daj przykład.
Konata: Stworzyłam skrzynkę z łacińskich liter, lofciamdziewczynkiwokularkach. Myślałam o pokojówkach lub coś w ten deseń, ale loginy z pokojówkami i kapłankami są zbyt popularnie w dzisiejszych czasach.
Uczeń: Co fajnego jest w pracy nauczyciela?
Onizuka Eikichi: Jak znajdę u ucznia pornosa, to mogę go zabrać do domu.
Katsura Kotaro: Nie Zura, tylko Sosna.
Sawaguchi Haruka: Nie jestem pewna, ale czy kiedy jesteście tak blisko, to w grę wchodzi coś innego niż pocałunek? Chociaż może postanowił skoncentrować się na twoich porach? Z tej odległości widać je bardzo wyraźnie. Poza tym możesz poczuć jego oddech na twarzy.
Kurebayashi Teru: Płakałam wtedy, może próbował osuszyć łzy oddechem?
Komatsu Nana: Czyli nawet Takumi musi się czasem odlać!? Dlaczego podniecam się takimi błahostkami?
Onizuka Riko: Sztuczne oddychanie?!
Kurosaki Tasuku: To się absolutnie nie liczy, ratowałem jej życie! Nie włożyłem jej języka w usta, kretynko!
Shippō: Jak możesz tu tak po prostu stać z tą swoją znudzoną miną?! Kagome jest piękna, więc mogła już zostać zjedzona!
Inuyasha: Co jest w niej takiego pięknego?
Myōga: Myślałem o tym już przedtem... I wydaje mi się, że twoje poczucie piękna jest trochę skrzywione.
Shippō: Aaaa! To tłumaczy, dlaczego wyglądasz i ubierasz się tak dziwnie!
Myōga: Zgadzam się, jego czerwone ubranie jest mało gustowne. Myślę, że powinien ubierać się w rzeczy mniej krzykliwe.
Myōga: Słyszałem plotki, że ci bracia porywają piękne dziewczęta i je pożerają.
Shippō: Naprawdę?! I co teraz zrobimy? Czy to znaczy, że Kagome może już być...
Inuyasha: Głupi! Kagome nie jest wcale taka ładna.
Shippō: Co takiego?! Jesteś ślepy, czy co?!
Myōga: Tak, ja też sądzę, że jest całkiem urodziwa.
Shippō: Ach, pewnie już została zjedzona! To wszystko moja wina!
Myōga: "Piękni szybko umierają", tak powiadają.
Pakkun: Sasuke się zatrzymał... Ale mamy jeszcze sporo drogi. Ten zapach...
Naruto: Co się dzieje?!
Sakura: Czy coś się stało Sasuke?!
Pakkun: Nie zauważyłem tego aż do tej pory... Ale ty... używasz takiego samego szamponu co ja. To ten o zapachu świeżych kwiatów. Jestem tego pewien! Cóż, ale moja sierść jest bardziej lśniąca.
Naruto: Nie zajmuj się głupotami w tak poważnej sytuacji!
Sakura: Takiego jak pies?
Pakkun: Dobra, dobra.
Sakura: Używam takiego jak pies. Używam takiego jak pies.
Naruto: Sakura?
Sakura: Używam takiego jak pies. Używam takiego jak pies. Używam takiego jak pies.
Naruto: Sakura? Czekaj! Hej!
Higurashi Kagome: Czy ty chcesz mnie zjeść?!
Manten: Nie. Ciało pięknych, młodych kobiet jest dobrym środkiem na porost włosów. Więc mam zamiar cię ugotować i zrobić sobie maść na porost włosów.
Higurashi Kagome: Wolę raczej zostać zjedzona, niż znaleźć się na twojej głowie!
Bulma: Kuririn, tobie się glaca błyszczy - idź przodem.
Izumi Konata: Historia, którą wam opowiem, wydarzyła się naprawdę. Właściciel pewnego sklepu z oprogramowaniem wracał z pracy do domu. Tego wieczoru było wyjątkowo ciemno, wsiadł do autobusu. Jego dom był przy ostatnim przystanku. Pasażerowie jeden za drugim wysiadali z autobusu. I na końcu tylko on został w autobusie. Panowała absolutna ciemność. Kierowca myślał, że w autobusie nikogo już nie ma. I wtedy... Zaśpiewał "Danzen! Futari wa ___ Cure" na cały głos!
Komatsu: Coś tam jest... Pan Zombie?
Zonge: Nie Zombie, tylko Zonge!
[...]
Komatsu: Dobra robota, udało wam się żywo stamtąd wydostać. Albo naprawdę jesteś zombie...?
Break: Hejka, co tam u koleżeństwa szanownego?
Gill: No i co cieszysz wafla?! To wszystko twoja wina!
Break: Skargi i zażalenia od 8 do 20.
Kagura: To dlatego nazywasz się Shinpachi, a nie Shinpatrzy. Bo patrzysz i nie widzisz.
Sakata Gintoki: Hej, Zura, spotkała cię wichura?
Katsura Kotaro: Nie jestem Zura, jestem Katsura!
Bel: Rzucanie kamieniami. Rzucanie skałami.
Fran: Rzucanie skałami?
Bel: Rzucanie nożami.
Fran: A jest coś takiego?
Bel: Morda.
Fran: Rzucanie nożami jest niebezpieczne, dzieci. Nie próbujcie tego w domu.
Bel: Do kogo ty mówisz?
Fran: Kontynuuj.
Fran: Senpai! Możesz przestać mnie dźgać?
Sakata Gintoki: Zakochane dziewczyny są jak knury, patrzą tylko przed siebie.
Konata: Niby są wakacje, ale i tak będę miała kontakt z nauczycielką przez cały ten czas.
Kagami: Dlaczego? Masz dodatkowe zajęcia czy co?
Konata: Jesteśmy w tej samej drużynie w MMO. Ona gra magiem, ja jestem tankiem. Ona zostaje w tyle, a ja wywabiam potwory. Gdy gramy razem w duecie, to farmimy exp. W sumie najgorsza robota spada na mnie, a nauczycielka tylko rzuca AOE spella. Niedawno udało mi się wywabić kupę mobów, a nauczycielka zasnęła. Później musiałam cały dzień odrabiać exp po tamtej śmierci.
Izumi Konata: Kogo to obchodzi, że przytyłaś kilogram czy dwa. Wyglądasz przecież tak samo. Więc po co tak rozpaczać z powodu każdej kalorii? Właśnie dlatego dziewczyny są beznadziejne.
Kagami: I jak tam, uczysz się do egzaminów?
Konata: Właśnie zaczęłam sprzątać pokój.
Kagami: Jak już o tym wspomniałaś, to ty nigdy nie zapominasz podręczników.
Konata: Można powiedzieć, że w tej kwestii jestem odpowiedzialna. Nigdy nie zabieram książek do domu, więc nie ma problemu.
Akane: Myślałam, że dorośli są trochę mądrzejsi.
Tarō: Tylko udają, ale naprawdę są gorsi od nas.
Tsukasa: Zawsze przechodzą mnie dreszcze od dźwięku wiertła. To straszne!
Konata: Może chłopaki lubią chodzić do dentysty?
Tsukasa: Dlaczego?
Konata: No bo wiertła są czymś w stylu męskiej romantyki. Faceci mają bzika na punkcie robotów bojowych z wmontowanymi wiertłami jako bronią!
Izumi Konata: A właśnie, dawno go nie widziałam. Gra wojownikiem. Poszedł w jakieś miejsce, gdzie są potwory, by podbić sobie poziom, i od tamtej pory nikt go nie widział. Ktoś mi mówił, że utknął w kanałach. Ciekawe, czy wszystko z nim w porządku. Wszyscy się zastanawiają, co się z nim stało, a jego nie ma.
Izumi Konata: Chociaż na taką nie wyglądam, mam ponad 100 przyjaciół. Więc moje życie towarzyskie i umiejętności interpersonalne mają się wyśmienicie. I doskonale się z nimi bawię co wieczór. Razem z sojusznikami próbujemy odzyskać skradzione światło kryształów, odbić uprowadzoną księżniczkę i uratować świat od zagłady.
Shinigami: Przez maskę Justin nie może czytać z moich ust, prawda? Mógłbyś powtarzać moje słowa?
Spirit: Czemu mam robić coś tak żałosnego? Prościej by było, jakby zdjął słuchawki.
Shinigami: Dobrze! Repeat after me!
Excalibur: Zasada nr 75: Urodziny Excalibura świętuj hucznie.
Hiro: Kiedy masz urodziny?
Excalibur: Codziennie!
Copyright © 2010-2017 Anime PhrasesEnglish version
Anime Phrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Patronat
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Gintama.pl Ningyo Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
Facebook