Tag: śmieszne (najnowsze)

  • Tag: śmieszne
Do demona.
Makoto: Chyba oglądałaś "Śpiącą królewnę" i "Jezioro łabędzie".
Minako: Kopciuszek, śpiąca królewna i księżniczka Odetta...
Usagi: W imieniu ich wszystkich surowo was ukarzę.
Sasagawa Ryohei: Uczestniczyłem w ceremonii zakończenia. Nawet wygłosiłem mowę pożegnalną... Ale zapomniałem, że byłem dopiero na drugim roku!
Mamoru: Interesuję się wszystkim. Nie zamierzam specjalizować się w jednej dziedzinie.
Makoto: To wspaniale. Prawdziwy człowiek renesansu. Umie wszystko i nic.
Lee: Pomyśleć, że mistrz Gai jest Hokage!
Gai: Bezczelny głupku! Nie jestem już mistrz Gai. Jestem Gaikage!
O Wieży Tokijskiej.
Tsukino Usagi: Dość! Z tej wieży wychodzą transmisje telewizyjne na cały kraj. Co ty wyprawiasz? W imieniu telewidzów i telemaniaków surowo cię ukażemy.
Gdy obaj pojawili się u Tsuny.
Hayato: Co ty tu robisz?
Takeshi: Nie miałem dziś zajęć w klubie i tak jak ty nie miałem nic do roboty.
Hayato: Hej! Jak śmiesz mówić, że nie mam nic do roboty? Nie porównuj mnie do siebie!
Takeshi: Ten gostek palący szluga na ławce w parku, mówiący do gołębi, że się nudzi, to nie byłeś ty?
Hayato: Co? Widziałeś to?!
Tsukino Usagi: Mamoru! Przyszła twoja Bunny. Przyniosłam ci ciasteczka domowej roboty. Są trochę przypalone, ale to drobiazg w porównaniu z ogniem mojej miłości do ciebie.
O Szatanie.
Bulma: Ale co my możemy? Przecież to potwór, demon, a my jesteśmy tylko ludźmi. Jesteśmy bezsilni. Zawsze będzie mieć przewagę.
Yamcha: I tak staniemy z nim oko w oko. Nie zapominaj, że szuka wszystkich zawodników turnieju.
Ulong: Ale fajnie! To znaczy, że my troje nie mamy czego się obawiać. Jak to dobrze, że nie figuruję na liście.
Dziadek Rei: Przekazuję świątynie tobie. Do mnie ludzie stracili zaufanie, zajmę się czymś innym. Co to za praca, skoro nie przychodzą młode dziewczęta?
Do Usagi.
Hino Rei: Zauważyłam, że twoje kimono prezentuje się lepiej na wieszaku niż na tobie.
Usagi: Przedstawienie pod tytułem "Czarodziejka z Księżyca". Jestem bardzo sławna.
Luna: Domyślam się, że to komedia albo farsa.
Bulma: Kto to jest?
Vegeta: To wszechmocny Beerus i...
Whis: Whis, we własnej osobie.
Bulma: Twoi znajomi? Dzień dobry, jestem Bulma, przepiękna żona Vegety.
Beerus i Whis: Dzień dobry, pani Bulmo.
Bulma: Nie spodziewałabym się takiej kultury po twoich znajomych. Chyba są nietutejsi. Jesteście kosmitami... Kosmici!
Do demona.
Tsukino Usagi: Mam dość. To rodzinna wycieczka. Nie masz prawa nam przeszkadzać. Wstydź się!
O fałszywej czarodziejce.
Tsukino Usagi: Nie można jej ufać. Wykorzystała mój wizerunek bez pozwolenia. Muszę ją złapać i ściągnąć opłaty.
Usagi: Co to jest!?
Rikoukeidar: Protozoan. To podstawowa forma życia. Jak ty.
Beerus: Ile nam zajmie podróż na tę planetę?
Whis: Jakieś 26 minut.
Beerus: Zdążyłbym obejrzeć jeden odcinek anime.
Do Nephrite.
Ōsaka Naru: Nie masz czasami wolne od tych swoich złych uczynków?
Do Usagi.
Chiba Mamoru: Leń. Zjadasz pobratymców? Pyza zajadająca pierogi.
Ōwada Mondo: Dosyć już twoich gównianych żartów!
Monokuma: Żartów? Mówiłeś o swojej fryzurze?
Tyki Mikk: Wiesz, że jesteś pierwszym Egzorcystą zdolnym rozebrać Noah do bielizny? Nie sądzisz, że coś nas łączy?
Allen: Nie bardzo, jest wielu, których rozebrałem do bielizny.
Jasdevi: Aaaaa!!! To krew Akumy! Czyś ty powariował, pijąc tę krew?
Arystar Crowley: Naprawdę? Smakuje podobnie do soku pomidorowego.
Lavi: Allen, jak będziesz tyle jadł, to świń w rzeźni zabraknie.
Ryūki: Jesteście uparci, nieugięci, aroganccy, a ponadto nigdy nie próbujecie się przypochlebiać wyższym autorytetom. Jesteście dumni, co czyni z was wyniosłych ludzi, zdecydowanych, wierzących w siebie. Nigdy nie chylicie czoła przed niesprawiedliwością.
Shūrei: Jesteśmy chwaleni?
Kouyū: Nie wiem.
Tsuruga Ren: Ja otwieram przed tobą swoje serce, a ty tłuczesz karalucha?!
Mogami Kyōko: A ja byłam pewna, że druty są zawsze takie grube i twarde. Chyba będę musiała zmienić zdanie, bo ten jest cienki i miękki.
Toriyama: Halo? Do siego.
Redaktor Torishima: Ojej, a ty dalej w branży? (niewyparzony język)
Kupka: Iś bin fon kupken!
Tenshinhan: Dzięki za wyniosłe rady, staruchu. W nagrodę pokażę ci coś bardzo ciekawego..
Żółwi Pustelnik: O... Coś z gołymi babami?
Katsura: Pomyśleć, że spotkałem tu Shinsengumi...
Shinpachi: Głupota się przyciąga.
Sakata Gintoki: Facet może płakać tylko, kiedy nie udaje mu się uczesać włosów.
Kagura: Brzmi jak "Rocky", nie?
Gintoki: Puszcza podobny motyw do tego z "Rocky'ego".
Kagura: Brzmi podobnie, ale to nie ten sam.
Gintoki: To pewnie sprawa tonacji. Wiesz, gdyby użyła oryginału, wyskoczyliby z prawami autorskimi. Ale czemu "Rocky"?!
Gengai: Nie motywuje cię ten dźwięk?
Uczeń: Zapomniałem zeszytu.
Saitou Fuuka: Każdemu się zdarza. Ja zapomniałam biustonosza.
W szpitalu Riko wypytuje Kurosakiego, by sprawdzić jego pamięć.
Onizuka Riko: Oddychaj spokojnie. Jak masz na imię? Ile masz lat?
Kurosaki Tasuku: Hę? Tasuku... Kurosaki... Lat dwadzieścia cztery...
Onizuka Riko: Którego dzisiaj mamy?
Kurosaki Tasuku: Któryś tam października... Chyba... rozjaśnia mi się pod sufitem...
Onizuka Riko: Jak ma na imię nieskazitelna piękność, która właśnie z tobą rozmawia?
Kurosaki Tasuku: Riko stare pudło.
Onizuka Riko: A jakiś ona wiek osiągnęła?
Kurosaki Tasuku: Trzydzie... (tu Riko grozi mu kijem, bawiąc się nim) Wiesz. Tu mam akurat lukę w pamięci. Amnezja czy inne draństwo.
Onizuka Riko: Jak na mój gust, jesteś zdrów jak ryba.
Sam do siebie o Riko.
Kurosaki Tasuku: Głupia stara krowa... "Jak nie będzie ciasta, to kup mi Bexxxcomi". Bla... Bla... Bla... Bexxxcomi to pismo dla smarkul! Serduszka, całuski, cukiereczki, ciasteczka... Jak facet ma o to poprosić w sklepie?! Większy wstyd niż kupno magazynu dla gejów!
W koło Macieju.
Kurebayashi Teru: Łysu... Łysu... I wyłysu... Wyłysiej, hej! Łysu... Łysu... I wyłysu... Włosów jak najmniej!
Daimyō Kraju Ognia: Wiem, jaką nazwę nadać odznaczeniu! Order zasłużonego sprzymierzonych wojsk Konoha-Gakure z Kraju Ognia, Suna-Gakure z Kraju Wiatru, Iwa-Gakure z Kraju Ziemi, Kiri-Gakure z Kraju Wody oraz Kumo-Gakure z Kraju Błyskawic - co wy na to?
Gigi: Ach, te kobiety. Same wariatki.
Pan Agi: Dzień dobry, Gigi.
Gigi: Ach, to pan Agi. Co słychać?
Pan Agi: Mamy piękną pogodę.
Gigi: Nawet nie wiem, jaka jest u nas. Niech pan poczeka, zaraz sprawdzę.
Himeko: Nic tak nie pozwala zapomnieć o problemach, jak oglądanie idioty w pracy.
Nauczyciel: Inaba, rodzice nie nauczyli cię, żeby szanować nauczycieli?
Himeko: Tak, tak, spadaj już.
Nauczyciel: Próbuję uczyć szacunku, a w zamian otrzymuję brak szacunku!
Obi Hajime: Thank you very hamnida.
Żółwi Pustelnik: Tylko na chwilę się oddalam i już ze mnie zboczeńca robisz.
Iizuka Tatsuki: W ten sposób nigdy nie będziemy szły prosto. Z trzema praworęcznymi i jedną leworęczną osobą zawsze bezwiednie będzie się skręcało w prawo. Grupa nie będzie szła prosto, jeśli podział na prawo- i leworęcznych nie jest równy.
Sae: Powiedz, dlaczego słabym punktem Draculi jest czosnek?
Miyako: Może dlatego, że strasznie śmierdzi?
Sae: Tylko dlatego?
Miyako: Ma strasznie czuły węch, zupełnie jak pies.
Sae: Rozumiem. Pewnie tak właśnie jest, ponieważ zmienia się wilkołaka.
Kenji: Przyjrzałeś się dobrze jego technice?
Iketani Kōichirō: Nie całkiem...
Kenji: Co z tobą? Tyle go o to prosiłeś.
Iketani Kōichirō: Tak, ale dzięki temu zrozumiałem, że nie jestem w stanie pojąć jego techniki. Czuję się o wiele lepszym kierowcą!
Żółwi Pustelnik: Panienko stewardeso, chciałbym strzelić kupę!
Stewardesa: Słucham?!? Bardzo mi przykro, ale właśnie podchodzimy do lądowania i nie wolno wstawać. Proszę wytrzymać.
Żółwi Pustelnik: Spró... spróbuję! Tylko przyspiesz, proszę, to lądowanie!
Mowa o byciu Kirą.
Yagami Light: Pomyśl, jak się czuje ktoś podejrzany o coś takiego!
L: Pomyślałem... Chyba niespecjalnie...
Undertaker (Kapelusznik): Dlaczego kruk jest jak sekretarzyk?
[...]
William (Marcowy Zając): Te dwa słowa w ogóle nie są do siebie podobne.
Ciel: Być albo nie być, oto jest pytanie.
Sebastian: Paniczu, proszę, włóż więcej serca w swój występ.
Ciel: B-Być albo nie być...
Grell: Jeśli będziesz w ten sposób grać, lepiej już nie być!
Momoki Run: W razie czego wypisałam sobie co ważniejsze słówka na dłoni.
Tennōji Nagisa: Ale na egzaminach nie można, bo to zwykłe ściąganie.
Momoki Run: Wiem przecież, wcześniej wszystko zmyłam. Tylko weszło mi to w krew i zaczęłam mazać po całym ciele. Potem ciężko było mi przestać.
Sakamoto Tatsuma: Jak tak dalej pójdzie, Ziemia będzie skończona, Gintoki. Odpuszczę sobie walkę i skoczę do burdelu.
Sakata Gintoki: Nie widzę sensu w tym, żebyś rozsiewał swój głupi genotyp.
Copyright © 2010-2017 Anime PhrasesEnglish version
Anime Phrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Patronat
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Gintama.pl Ningyo Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
Facebook