Tag: śmieszne (najnowsze)

  • Tag: śmieszne
Jigen Daisuke: Tak się przestraszyłem, że muszę się zdrzemnąć.
Odpowiedź zawstydzonego Kuririna, na pytanie, czemu usunął mechanizm destrukcyjny #17.
Kuririn: Cóż, myślę, że... #17 i... #18 są... parą, prawda? Więc...
Yamcha: Jesteś po prostu żałosny.
(śmiech Yamchy, Tenshinhana, Gohana, Trunksa i irytacja Piccolo)
Piccolo: Nie mam pojęcia, o czym rozmawiacie. Nie rozumiem.
Miłe pożegnanie Sona w ostatnim odcinku i zniecierpliwienie Shen Longa.
Kuririn: Gokū... Mimo iż już nie żyje, nie czuję, żeby był martwy. Nawet nie mam żalu.
Yamcha: Był już taki od dziecka. No cóż...
Tenshinhan: Naprawdę... Zawsze nas ratował.
Piccolo: On zawsze taki był, dawał fasolki Senzu tym, którzy próbowali go zabić. Jego dobroć była naprawdę niesamowita.
Gohan: Zawsze był miły. I zawsze dodawał mi sił. Dziękuję, tato.
Shen Long: (zniecierpliwiony) Ummm, nie macie życzenia, które mógłbym spełnić? Czekałem...
Kuririn: No cóż, nie mogłem widzieć, jak zostajesz zniszczona, to wszystko...
Son Gohan: Rozumiem! Kuririn kocha #18!
Kuririn: (uderza Son Gohana w głowę) Zamknij się!!!
Soul Eater: OK! Zróbmy to, jak na kozaków przystało!
Scena w pociągu.
Alphonse Elric: Edziu, zostaw pana, bo ci zdechnie.
Nicholas D. Wolfwood: Panie nasz, co ja tu, do cholery, robię...?
Do Vasha the Stampede.
Nicholas D. Wolfwood: Jesteś mistrzem wkurzania mnie. I żyjesz. Niesamowite!
O Milly.
Nicholas D. Wolfwood: Jak gdyby nigdy nic, robi wszystko to, czego ja nie mogę. (chwila milczenia) To strasznie irytujące...
Vash the Stampede: Ej, pamiętasz szóste przykazanie?! "Nie zabijaj"! Co z ciebie za ksiądz?!
Vash the Stampede: Nazywam się Valentinez Alkalinella Xifax Sicidabohertz Gombigobilla Blue Stradivari Talentrent Pierre Andri Charton-Haymoss Ivanovici Baldeus George Doitzel Kaiser Trzeci. Nie wahaj się mnie wołać w razie potrzeby.
Onizuka Eikichi: Daj dzieciakowi szluga, a będzie szczęśliwy przez cały dzień. Naucz go palić... a będzie szczęśliwy przez resztę swojego skróconego życia.
Fukuda Shinta: To hańbi mangę! Nie obchodzi mnie, jakie będzie miał wyniki, jeśli wydadzą coś takiego, odejdę z Jumpa!
Niizuma Eiji: Świetnie, panie Fukuda! Jeśli tak będzie, ja też odejdę!
Nakai Takurō: Nie musisz posuwać się aż tak daleko.
Niizuma Eiji: Naprawdę? Dobra.
Żołnierz Freezy: Nie do wiary, pokonał nas jeden wojownik. Panowie, jesteście do niczego. Wstyd mi za was.
Vegeta: Chciałbym o coś zapytać. Czy nie spotkaliście w tej okolicy wojownika o imieniu Son Gokū? Znacie go.
Żołnierz Freezy: To Kosmiczny Wojownik.
Vegeta: Oczywiście. W którą stronę się udał?
Żołnierz Freezy: Chwileczkę, jesteś równie brutalny jak on. Jeżeli tak, to natychmiast stąd uciekaj.
Piccolo: Mam piekielną chęć zabić Raditza, a przy okazji przetestować nową technikę. Jeżeli się sprawdzi, zastosuję ją kiedyś przeciw tobie.
Son Gokū: Zapominasz, że dwaj pozostali kosmiczni bracia będą nam deptać po piętach. Będę ci jeszcze potrzebny.
Piccolo: Słusznie. Widzę, że myślisz o wszystkim. Co ja bym bez ciebie zrobił?
Son Gokū: A ja?
Piccolo: Ciekawe, jak sobie radzimy do tej pory.
Kuririn: Nie widać, żebyś ćwiczył sztuki walki.
Son Gokū: Wolę rzuć gumę!
Kuririn: To jakiś żart?
Son Gokū: Masz głowę jak balon.
Kuririn: [...] Spójrz na mistrza.
Żółwi Pustelnik: Ja jestem po prostu łysy...
Kuririn: Gdzie one są?
Przechodzień: To nie był sen. Widziałem, jak wylądowałeś.
Kuririn: Co panu jest? Jakieś kłopoty? Widział pan jakieś dziwne stworzenia?
Przechodzień: Na pewno. Ty jesteś dziwny.
Kuririn: Ja?
Kuririn: Jesteś pewna, że to Namek?
Bulma: Na 100%.
Kuririn: A ja wcale.
Po zaproponowaniu wykonania Tańca Fuzyjnego.
Vegeta: Chcesz, żebym wyglądał jak idiota!?
Son Gokū: Nie, chcę, żebyś wyglądał jak moje lustrzane odbicie.
Konwersacja o statku kosmicznym Babidiego.
Son Gohan: Przypomina grę wideo.
Vegeta: Ten, który ją wymyślił, musiał być ograniczony.
Piccolo: A to niespodzianka. Ten dureń dał się wciągnąć w Martwą Strefę. Nie grzeszy rozumem. Geniuszem to on nie jest.
Określenie "dzieciaki" odnosi się do Kuririna i Son Gohana.
Vegeta: Piccolo jest silniejszy ode mnie. I jak ja teraz wyglądam? Dzieciaki pomyślą, że jestem miernotą.
Kuririn: Zastanów się.
Vegeta: Nie mam czasu.
Son Gohan: Nienawidzimy złych i brzydkich ludzi.
Piccolo: Imię Szatan Serduszko było zupełnie niepoważne.
Do Zoro.
Perona: Jesteś strasznie nieporadny bez tych twoich mieczy, wiesz? Jak tak na ciebie patrzę, to aż serce pęka. Tak bardzo ci współczuję! (płacz) Kiedyś przytrafi ci się coś dobrego!
Piraci: Co ważniejsze, kapitanie Buggy, byłeś w załodze Króla Piratów? I kompanem Rudowłosego? Nasz wybawca jest wspaniałym piratem!
Jinbe: Cóż, ma niezłą przeszłość.
Daz Bones: A mimo to jest taki słaby.
Mr. 3: Więc jak on może być takim tchórzem!?
Emporio Ivankov: Na każdym statku jest jakaś czarna owca.
Miyoshi Kaya: Mam ogłoszenie! Dzięki wam ja też wybrałam marzenie. Zostanę pisarką.
Takagi Akito: Pisarką?!
Mashiro Moritaka: Pisarką?!
Miyoshi Kaya: Miho jest seiyū, wy jesteście mangakami. Stwierdziłam, że chcę być na równi z wami, to wybrałam pisarstwo.
Takagi Akito: Ach, ta kobieca logika...
Mashiro Moritaka: Ach, ta kobieca logika...
Luffy: Hej, a tak przy okazji, robisz kupę? (pytanie do syreny)
Sanji: Ja pierdzielę, co z tobą?!
Keimi: Hmmm, cóż, ta...
Sanji: Nieeeeeee!
Sanji: Będę bawił się z pięknymi syrenami!
Brook: Ciekawe czy pokażą mi majtki...
Postać: Ej, ej, o czym ty mówisz?! Syreny... nie noszą majtek...
Luffy: Wolałbym zjeść upieczonego tego lwa z góry.
Buggy: Kto by chciał zjeść zwierzę, które mówi jak człowiek!?
Makuro: Z tej strony Makuro! Makuro z idiotycznej Bandy Makuro. Czekaj, nie powinienem tak o sobie mówić.
Chopper: Kto ci pozwolił zdjąć bandaże!?
Zoro: No co... krępowały mi ruchy...
Chopper: I dobrze! Masz się nie ruszać!
Brook: Pozwól mi coś zagrać... Przychodzi ci coś na myśl?
Sanji: Hmm, możesz zagrać wszystko, prawda? To może...
Brook: Ach... "Wino w różu".
Sanji: Cholera! Przecież chciałeś, żebym to ja wybrał!!
Kanbaru Suruga: Skoro nie cieszy cię zbereźna rozmowa z młodszą dziewczyną, jak masz zamiar przetrwać w społeczeństwie?
Hachikuji Mayoi: Powinieneś coś powiedzieć, gdy już dotkniesz piersi dziewczyny!
Araragi Koyomi: Dziękuję?
Kurosaki Ichigo: Chwila, ty jesteś tu reżyserem?!
Abarai Renji: Słuchajcie mnie uważnie. Rukia wpada w pułapkę Rangiku i zostaje porwana. Ichigo nic nie może zdziałać, dopóki Inoue i Chad znajdują się pod kontrolą Rangiku. Zostałeś przyparty do muru, kolego!
Kurosaki Ichigo: I co dalej?
Abarai Renji: Ratujesz Rukię. Koniec sceny.
Kurosaki Ichigo: Jak?
Abarai Renji: Sam coś wymyśl!
Lupin III: Podczas badania nie zauważyli jednej rzeczy. Nieobcinany paznokieć staje się ostry jak brzytwa.
Monkey D. Luffy: Stary człowiek z wielką raną?!
Sanji i Roronoa Zoro: To zombi, ciemnoto!
Staruszek: Właściwie to jestem stary i mam wielkie rany...
Naoi Ayato: Kto niby płakał? Zaraz ty będziesz. Dotrze teraz do ciebie wspaniałość spinacza do prania oraz to, że nie możesz się do niego nawet porównać.
Milly Ashford: Jak myślisz, jak wysoki status społeczny ma wnuczka dyrektora?
Nina Einstein: Hmmm... taki sobie?
Milly Ashford: Taki sobie...
Takashi: Jestem głodny. Jest coś do jedzenia?
Matsuko: Zaraz przyniosę.
Matsuko: Ciastko z czerwonej fasoli czy banana?
Takashi: Kto, do diabła, po całym dniu ciężkiej pracy chciałby przychodzić do domu dla fasolowych ciastek?!
Matsuko: To banana.
Matsuko: Co ja mam zrobić na obiad... Wiem! Coś naprawdę specjalnego!
Nonoko: Co będziemy mieli?
Matsuko: Curry mieliśmy w zeszłym tygodniu i dwa dni temu. Dzisiaj też będzie curry.
Mila Rose: Jakim prawem się wywyższasz?!
Sung-Sun: Bo jestem wyższa od was.
Reakcja Zoro na wywrócenie się Sanjiego.
Roronoa Zoro: Zrobiłeś kuku?
Brook: Jako dżentelmen zaczekam spokojnie na jedzenie. Uwielbiam ludzi, którzy umieją spokojnie czekać, aż posiłek będzie gotowy. Żarcie! Żarcie! Żarcie!!!
Sanji: Zamknij się i czekaj!
Brook: Mogłabyś pokazać mi swoje majteczki?
Nami: W twoich snach!
Brook: Yohohoho, ojej, ojej, jak brutalnie!! Będę miał siniaki! Chociaż nie, bo jestem kościotrupem!
Nami: Morda w kubeł!
Luffy: A możesz jeszcze robić kupę?
Sanji: Jak ty wymyśliłeś takie głupie pytanie?!
Brook: Ach, tak, czasami.
Sanji: No i po co odpowiadałeś?!
Shinonono Hōki: Do jakiego klubu dołączysz w szkole średniej?!
Orimura Ichika: Do klubu "idę w chatę"! Przez ostanie trzy lata miałem stuprocentową frekwencję.
Pani Dori: Łódki.
Shin-chan: Super.
Pani Dori: Stąd wyglądają jak łódki w wannie.
Shin-chan: Tak, ale ja wolę łodzie podwodne. Weź mnie do wanny, to ci pokażę mój peryskop.
Uczeń 1: Ładna jest ta Erina, wiecie, ta z II c.
Uczeń 2: Widziałeś jej majteczki?
Świnka: Tak.
Uczeń 2: No i co, co na nich jest?
Świnka: Demony.
Copyright © 2010-2017 Anime PhrasesEnglish version
Anime Phrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Patronat
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Gintama.pl Ningyo Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
Facebook