Tag: śmieszne (najnowsze) - Anime Phrases

Tag: śmieszne (najnowsze)

  • Tag: śmieszne
Suzume: Jak ma na imię ten woof-woof?
Sanosuke: Nie wiem... Może Notaro, jest wielki i tak śmiesznie człapie?
Suzume: Notaro?
Megumi: Notaro może być. W ten sposób na tę dwójkę będzie można wołać Sanotaro!
Hiko Seijūrō: Jak długo masz zamiar spać? Wstawaj wreszcie! W każdy atak wkładasz całe serce i duszę, w rezultacie zapominasz miękko wylądować i za każdym razem tracisz przytomność.
Himura Kenshin: Następca Hiten Mitsurugi, Hiko Seijūrō XIII. Jego umiejętności są bez wątpienia najlepsze. Ale on sam jest nieźle zakręcony... obcesowy... mizantropijny... O tak złych manierach, że aż budzi zażenowanie u każdego, kogo spotyka.
Itaru: Witajcie!
Kurisu: Jesz, mimo że jeszcze nikogo nie ma? Jesteś źle wychowany.
Itaru: Pizza nie jest smaczna, kiedy wystygnie.
Rintarō: W każdym razie, czemu wszystkie trzy są takie same?
Itaru: Wybrałem swoje ulubione.
Son Gokū: W ogóle żadnych ludzi nie widać!
Kuririn: Bo za wysoko lecisz! Niżej masz lecieć!
Kuririn: Nie wyglądasz mi na takiego, co by się sztukami zajmował.
Son Gokū: Bardzo lubię sztuczki!
Kuririn: He he he, to miał być dowcip?
Son Gokū: He he, byłeś się odlać, jak włosy rozdawali?
Kuririn: [...] Spójrz tylko na Boskiego Miszcza!!!
Żółwi Pustelnik: Ja tam najzwyczajniej wyłysiałem...
Yamcha: Odkąd nie masz ogona, zmienił ci się środek ciężkości. Niedługo się przyzwyczaisz.
Son Gokū: Co? Ogona? Aaa!!! Nie ma!!! A zresztą co mi tam...
Bulma: I co to miało oznaczać? Ja już myślałam, że mnie rozbierzecie i zrobicie mi figo fago, bara bara, miziu miziu albo inny ścisk pysk!
Pilaf: Aaa!!! Co to za obleśna bezwstydnica! Jak można wymówić tyle świństw naraz!
Do Mai.
Pilaf: Nie potrafisz zrozumieć intencji autora, żeby choć raz narysować komiks bez gagów poniżej krytyki?! Podobno tygodnik "Shonen Jump" zwiększył nakład! Wiesz, jakie masy nas teraz czytają!? Więc jeszcze raz powtarzam - postarajcie się utrzymywać poziom!
Mai: Wielmożny Pilafie, siódmej kuli nie ma w ich pojeździe!
Pilaf: Co!? W takim razie muszą ją mieć przy sobie! Hmmm... Nie wygląda na to, żeby ktoś ją miał...
Mai: Myślę, że ten facet ma aż dwie... między nogami...
Shu: (wbiega zmęczony) Wielmożny Pilafie!
Pilaf: Shu? Dowiedziałeś się, gdzie są Smocze Kule?!
Shu: Czas na twoją drzemkę.
Sanada Yukimura: Oyakata-sama!
Takeda Shingen: Yukimura!
Chi-Chi: To w jaki szposzób mam żdobyć dowód, że jeszteś Boskim Miszczem!?
Żółwi Pustelnik: Na przykład sprawdzić moje prawo jazdy - patrz!
Żółwi Pustelnik: Czy ta twoja koleżanka trochę się nie skurczyła?! Jak ostatni raz tu była, to miała dydki takie, no, baląąą, no wiesz, bardziej balą, balą!
Mai: Co teraz zrobimy? Co powiemy Pilafowi? Chciałabym, by choć raz nas za coś pochwalił. Ryzykujemy dla niego własnym życiem.
Shu: "Dobra robota! Nie martwcie się, każdy popełnia błędy. Odpocznijcie i zjedzcie coś ciepłego".
Mai: Niestety, to nie w jego stylu.
Shu: Zapewne znów się nam oberwie.
(po powrocie)
Pilaf: Chcecie mi powiedzieć, że zawiedliście po raz kolejny? [...] Dobra robota! Nie martwcie się, każdy popełnia błędy. Odpocznijcie i zjedzcie coś ciepłego.
Pilaf: Jeśli myślicie, że mówię poważnie, to chyba upadliście na łby!
Luffy: Czekaj no! Ty znasz Shanksa!?
Buggy: Hę? A czemu cię to tak nagle zaciekawiło? Owszem, znam, i co z tego?
Luffy: Wiesz, gdzie on teraz jest?
Buggy: Gdzie...? Hehe... Cóż, może i wiem... A może i nie mam pojęcia...! Ahaha!
Luffy: To w końcu wiesz czy nie!? Głupi jesteś czy co!?
Do Ulonga.
Son Gokū: Lubisz wieprzowinę?
Enta: Co? Co to był za głos? Brzuchomówca?
Switch: To tylko komputerowy syntezator mowy.
Enta: Czemu?
Switch: Bo nie chce mi się mówić.
Żółwi Pustelnik: Przybywaj, nieśmiertelny ptaku!
Morski żółw: Przepraszam, ale nieśmiertelny ptak zatruł się czymś i zdechł.
Son Gokū: Ale dziewczyny są dziwne... Macie tyłki na klatach?
Miyoshi Kaya: Rany, weźmiemy ten ślub czy nie? Aż mnie cycki bolą.
Furuichi Takayuki: Znalazłeś się w bardzo nieciekawej sytuacji. Jeśliby porównać to do pierdnięcia, to byłby to taki cichy, ale strasznie śmierdzący bąk.
Shinigami: Napij się herbaty. Tylko mi nie mów, że również jesteś miłośniczką kawy? Mandheling czy co tam znowu. Nie rysuj mi bani takimi sprawami.
Edward Elric: Jak można pić jakąś białą lurę wyciśniętą z krowy?!
Death The Kid: Tego faceta trudniej rozgryźć niż krakersy Lajkoniki.
Itoshiki Nozomu: Wracam do zabijania się.
Domon: Świeże powietrze jest takie pyszne!!! Ach, ta trawa! Te kwiaty! Co za piękny zapach!!! (wącha, po chwili się dusi)
Tokiya: Co się stało?
Kaoru: Wciągnął nosem robaka...
Amane Misa: Nie! Ktoś mnie klepnął w tyłek!
L: To niewybaczalne. Ja, najlepszy detektyw, na pewno złapię tego zboczeńca!
Amane Misa: Jesteś taki zabawny, Ryuzaki!
Staruszek: Za pomocą tego madōgu można wymazać dowolną rzecz ze świata.
Yanagi: Lalki, ciasta?
Staruszek: Tak.
Recca: Budynki, góry?
Staruszek: Tak.
Domon: A cycki Yanagi?
Staruszek: Wymazać można tylko istniejące rzeczy...
Domon: Wojownik numer 2, Ishijima Domon, do usług!
Kaoru: Rozumiem! Skoro przeciwnik potrafi czytać w myślach, to powinniśmy wystawić kogoś, kto nie myśli! Domon jest idiotą! Wygraliśmy!
Kurisu: Wykorzystują do tego czarną dziurę Kerra. To by znaczyło, że wrzucają 10^21 gramów w przestrzeń do 10^-19 metra i wysyłają je w przeszłość. To tak jakby próbować przecisnąć gąbkę przez tę dziurę. Dlatego część zawartości jest tracona. A więc jest tam naprawdę ciasno. Próbują wepchnąć coś w naprawdę wąski przesmyk.
Itaru: To wyjaśnienie jest naprawdę sprośne.
Kurisu: Co sprośnego... Daru, ty zboczeńcu!
Itaru: Myślę, że masz niegrzeczną wyobraźnię.
Teratani: Co ma zamiar studiować Koshinae?
Seto: Projektowanie mody.
Teratani: Tak? Miyoko też mówiła coś o projektowaniu...
Seto: Tak, ale o projektowaniu grafiki.
Teratani Yasumasa: Nie przejmuj się tym, on jest nieszkodliwy! Widziałeś kiedyś, żeby chociaż rozmawiał z kimkolwiek z naszej klasy? Ale... Może chce zaciągnąć Yoshizuki do hoteliku na godziny, uprawiać z nią gorący seks, zrobić jej dziecko i wywołać potężny skandal... A to drań...
Yahiko: Muszę cię ostrzec. Kuchnia Kaoru smakuje okropnie.
Kenshin: Nie, nie, ostatnio jest już coraz lepiej. W końcu stało się jadalne.
Sanosuke: Tak czy inaczej, to lepsze niż umrzeć z głodu.
Takagi Akito: Twierdzisz, że nie potrafię rozśmieszać?
Miyoshi Kaya: Cóż, twoja twarz jest dość zabawna.
Mikagami Tokiya: Aż tak go kocha, nawet o tym nie widząc. Jest jakaś opóźniona?
Jiraiya: Nie jestem zboczeńcem... Jestem superzboczeńcem!
Pakkun: Pozwolę ci dotknąć mojej łapy. Jest naprawdę miękka.
Do portfela.
Uzumaki Naruto: Jesteś znacznie ładniejszy, gdy jesteś gruby.
Kakuzu: (do Shikamaru) W odróżnieniu od mojego partnera - ty myślisz.
Hidan: Hej, Kakuzu! Co to znaczy "w odróżnieniu od mojego partnera"?!
Hidan: Śmiesz porównywać mnie do takiego cieniasa jak ty, Deidara? To nie mi Kakuzu musiał przyszywać ręce!
Kakuzu: Lepiej ręce niż głowę.
Tobi: Ichibi, Nibi... a ja jestem Tobi!
Okabe Rintarō: Urushibara Ruka. Zachowanie i głos kobiety. Nie, bardziej kobiece niż u jakiejkolwiek kobiety... Ale to facet. Wyższy niż Mayuri, a taki zgrabny... Ale to facet. Świetnie wygląda w stroju służki świątynnej... Ale to facet. Już zmierzcha, a mimo to jest tak gorąco. Cykady brzęczą. Ale... to facet.
Hashida Itaru: Cóż, włamanie się powiodło, ale bez uprawnień administratora mam ograniczone pole manewru. Tak jakbym mógł zobaczyć tylko cycki.
Boa Hancock: Jaki jest stan Luffy'ego? Bardzo zły? Wyzdrowieje?
Bope: Jestem pod wrażeniem, że zdołałaś nas namierzyć. Martwiliśmy się, że to marynarka nas wyśledziła.
Boa Hancock: Mój Salome miał was na oku.
Bope: Aha...
Boa Hancock: Nie zmieniaj tematu, zwierzaku!
Bope: Przepraszam.
Piraci: Szybko się załamał!
Odcinek crossover z One Piece.
Luffy: Nie ma już żarełka!?
Sanji: Ta, właśnie się skończyło.
Usopp: Bez takich "właśnie się skończyło"! Jesteś kucharzem! Wymyśl coś!
Luffy: Zawiodłem się na tobie!
Chopper: Straciłeś mój szacunek!
Sanji: To wy wszystko zjedliście.
Carla: Ach, mag wody. Kiedy moczyła się w wodzie, musiała się w nią przez przypadek zmienić.
Serpico: Nieczęsto widzi się ludzi zamieniających się w ośmiornice. Przez takie rzeczy tracę apetyt.
Miyoshi Kaya: Co?
Takagi Akito: Co?
Miyoshi Kaya: Nie, to ja się pytam "co?". Czego chcesz? Gapiłeś się na mnie.
Takagi Akito: Taa, patrzyłem na twoje podskakujące piersi.
Takagi Akito: Okrutna rzecz.
Miyoshi Kaya: Co?
Takagi Akito: Miłość.
Miyoshi Kaya: Czasami brzmisz, jakbyś wszystko wiedział.
Takagi Akito: Noo... Nawet mnie zaskakuje moja inteligencja.
Copyright © 2010-2018 Anime PhrasesEnglish version
Anime Phrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Patronat
Reklama
Konnichiwa.pl Hayate Will Breakers Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
Facebook