Wszystkie cytaty (najnowsze)

    Komatsu Nana: Rozumiem. Ale w jaki sposób mam udowodnić, że jest dla mnie wszystkim? Ten związek pełni ważną rolę w moim życiu.
    Komatsu Nana: Wbiegłam szybko na siódme piętro, a gdy otworzyłam drzwi, ujrzałam Nanę śpiącą przy piecyku, mimo że koce już dawno zostały dostarczone. Wiesz, Nana. Wyglądałaś jak zbłąkany kot. Dziki i dumny. Lecz ja dostrzegłam ranę w twoim sercu. Myślałam, że wszystko jest okej. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że cierpisz.
    Komatsu Nana: Vivienne. Sex Pistols. Seven Stars. Kawa z mlekiem i tarta truskawkowa. Oraz kwiat lotosu. Nana miała swój styl. Wywierało to na mnie ogromne wrażenie, bo sama żyłam jak w kołowrotku.
    Komatsu Nana: Gdy po raz pierwszy przybyłam do Tokio, wszędzie doszukiwałam się problemów. Czy wyjdzie nam z Shōjim? Czy poradzę sobie całkiem sama? Nie obawiałam się jedynie mieszkania z Naną. Sama nie wiem czemu. Trudno mi ubrać to uczucie w słowa.
    Komatsu Nana: W najśmielszych snach nie przypuszczałam, że przyjdzie nam się spotkać po raz wtóry. Znałam jedynie jej imię.
    Komatsu Nana: Wiesz, Nana. Pamiętam cię stojącą nad brzegiem rzeki, wpatrzoną w wodę, która mieniła się kolorami tęczy. Nuciłaś pod nosem pewną melodię. Czy mogłabym posłuchać jej raz jeszcze?
    Sakata Gintoki: Na wojnie ten, kto czegokolwiek żałuje, ginie pierwszy. Jedynym brzemieniem samuraja powinien być jego miecz.
    Komatsu Nana: Zamierzam zakochać się na nowo. Muszę się zakochać. Chcę kochać i być kochaną, a moje stare ja odesłać w niepamięć.
    Tata Kotomi: Ten świat jest złożony z tysięcy harf, których nie sposób dojrzeć oczyma. Nasz świat jest wypełniony takimi harfami, a każda z nich wydaje inny dźwięk. Wszystkie te dźwięki współgrają ze sobą, tworząc niepowtarzalną melodię.
    Reira: Bez uczuć nie można śpiewać.
    Komatsu Nana: Miałam ochotę się rozpłakać. Sama nie wiem czemu. Od jej dłoni biło takie ciepło, że rozgrzewało mi nawet serce.
    Komatsu Nana: Pamiętasz dzień, w którym spotkałyśmy się po raz pierwszy? Za oknem padał śnieg, a pociąg to ruszał z miejsca, to zatrzymywał się, a do Tokio dojechał po pięciu godzinach. Mimo to nie nudziłam się. Cały czas nawijałam o sobie, a nigdy nie spytałam o ciebie. Teraz wiem, że z premedytacją unikałaś rozmowy na swój temat.
    Komatsu Nana: Hej, Nana. Pamiętasz dzień, w którym spotkaliśmy się po raz pierwszy? Jestem przesądną dziewczyną, więc wierzę, że to było przeznaczenie. Możesz się ze mnie śmiać.
    Do Tenshinhana.
    Żółwi Pustelnik: Szczęście to też część umiejętności.
    O Tenshinhanie.
    Żółwi Pustelnik: Kto by przypuszczał, że potrafi strzelić z Działa Qigong... To technika kryjąca w sobie straszliwą, destrukcyjną moc. Kilkakrotnie silniejsza od Kamehamehy. Tylko że do jej wykonania potrzeba niezwykłej energii - podobno pozbywszy się całej energii można umrzeć... Nawet jeśli przeżyje, znacznie skróci swoje życie.
    Do Tenshinhana.
    Son Gokū: Skoro zrobiłeś sobie cztery ręce, to ja będę miał osiem!
    O Shirase.
    Misaki: Kiedy on słucha muzyki, potrafi w myślach w czasie rzeczywistym konwertować ją do pliku MP3.
    Fushimi Saruhiko: Dzień, w którym w końcu mnie zrozumiesz, nigdy nie nadejdzie, więc nie masz wyboru, musisz nadal mnie nienawidzić.
    Kusanagi Izumo: Słyszysz to, Mikoto? Byłeś najlepszym królem, jakiego mogliśmy pragnąć.
    Shizuo: Izaya, pobawmy się.
    Izaya: Co ty tu robisz, Shizu?
    Shizuo: Przyszedłem, żeby ci wpieprzyć.
    Izaya: Czemu chcesz mi wpieprzyć?
    Shizuo: Bo się wkurzyłem.
    Izaya: Nie jesteś trochę za stary, by zachowywać się jak rozwydrzone dziecko?
    Shizuo: Zamknij się. Jak głęboko w tym siedzisz?
    Izaya: O czym ty mówisz?
    Shizuo: Nożownik sprawia sporo problemów w mojej dzielnicy.
    Izaya: Cóż za okropne oskarżenie.
    Shizuo: Przemoc i bezsensowne problemy to w 99% twoja sprawka!
    Izaya: Mógłbyś uwierzyć w pozostały 1%? Nie mógłbyś, prawda?
    Seiji Yagiri: Jeśli naprawdę ją kochasz, za żadną cenę nie spuszczaj z niej wzroku. Nieważne, co zobaczysz, nieważne, czego się o niej dowiesz, nie odwracaj od niej wzroku. Kiedy już raz będzie w twoich ramionach, nie puść jej. Kiedy raz zdecydujesz się kogoś kochać, to twój obowiązek.
    Heiwajima Shizuo: Kadota, pożyczam drzwi.
    Orihara Izaya: W świecie, w którym nie ma dowodów na istnienie przyszłości, istnieje przeszłość. Przeszłość staje się prawdą dla ludzi, jeśli sami w nią wierzą, nawet jeśli jest pełna nieporozumień i kłamstw. A jeśli opierasz na niej swoje czyny lub życie, w pewien sposób przeszłość staje się Bogiem.
    Sakata Gintoki: Walka z irytującymi pestkami podczas jedzenia arbuzów to minidramat, który buduje w jedzącym uczucie zniecierpliwienia i czyni te owoce jeszcze smaczniejszymi. Innymi słowy, jedząc arbuza, nie raczysz się samym owocem, a stworzoną przez niego dramaturgią.
    Po wielokrotnych nawiązaniach do anime "Saint Seiya" podczas opowiadania strasznych historii.
    Gintoki: To straszne! Przerażające!
    Hasegawa: Niby co w tej historii tak cię przeraziło?!
    Gintoki: Toei Animation nas za to zabije!
    Baraggan Louisenbairn: Kto by przypuszczał, że nawet Strażnicy Śmierci boją się umrzeć.
    Przed walką sumo.
    Matsutarō: Gdzie sól? Powinienem nią sypnąć.
    Sędzia: Sól sypie się w drugiej dywizji i wyżej.
    Matsutarō: Naprawdę? No to może być cukier.
    Do Homury.
    Kyubey: Idę o zakład, że nie chciałaś znać prawdy. Lecz żyć w nieświadomości też nie potrafiłaś. To najlepszy dowód na irracjonalność ludzkiej ciekawości.
    Ciel Phantomhive: Z czasem cierpienie łagodnieje. Ale ja nie chcę czasu, by je wyleczyć. Nawet jeśli chcemy uciec od bólu i zapomnieć o wszystkim, czekają na nas przeszkody, które nas zwolnią w dążeniu naprzód.
    Ōsaki Nana: Chyba nigdy tego nie spostrzegłaś, ale każdy twój krok niósł siłę tajfunu, który mieszał w moim sercu.
    Komatsu Nana: Przepraszam, że byłam taką egoistką. Wątpię, czy kiedykolwiek mi wybaczysz, ale nigdy nie zapomnę tych sześciu miesięcy, które spędziłyśmy razem. Świadomość, że nie będziemy się już widzieć, przepełnia mnie smutkiem... jednak nie wiem, co mam robić. Zadebiutuj jak najprędzej... Wedrzyj się na szklany ekran, bym mogła cię widzieć. Bez względu na to, kogo pokocham, zawsze będziesz moją jedyną bohaterką. Nie znam równie wspaniałej dziewczyny jak ty. Nie znam i nie poznam…
    Shinigami: Nie wiesz nic o moim cierpieniu!
    Gintoki: Łatwo zgadnąć. Pewnie nie mogłaś opanować Bankaia lub coś w tym stylu.
    Asagi: W ostatnich latach coraz mniej ludzi stara się o licencję ninja. Żeby była jasność: po zostaniu ninją nie będziesz mógł używać Rasengana, czakry i innych tego typu rzeczy, jasne?
    Akame: Pewność siebie z reguły prowadzi do śmierci.
    Sakata Gintoki: Mężczyźnie wystarczy wiedza o erze Sengoku! Przed nią po świecie biegały goryle i naparzały się włóczniami.
    Tygrys: Moja droga, zjemy go?
    Tygrysica: Jeszcze by nam zaszkodził. Paszczaki są niestrawne.
    Włóczykij: Ja bym powiedział, że to jakieś dziwne rośliny. Bardzo dziwne i niesamowite.
    Muminek: Z oczami.
    Włóczykij: Żeby nas widzieć. Bo to rośliny muminkożerne!
    Yato: Pojęcia takie jak dobro i zło nie dotyczą bogów. Wiesz dlaczego? Ponieważ każdy czyn boga jest słuszny.
    Yato: Jestem bogiem wojny. Więc dlaczego wymieniam uszczelki i zeskrobuję pleśń za psie pieniądze?
    Yato: Dobra! Niech ci będzie! Hanki, uwalniam cię. Tylko wiesz, rozsądek i grzeczność nakazują, by o odejściu powiadomić z miesięcznym wyprzedzeniem!
    Włóczykij: Posiadanie nie jest takie przyjemne jak kolekcjonowanie.
    Tachibana Yūichi: Kochać kogoś to znaczy akceptować go takim, jakim jest.
    Tōgata Mirio: Bohaterowie noszą peleryny po to, by otulić nimi cierpiące dziewczynki i dać im poczucie bezpieczeństwa!
    Rin: Nie mogę wiecznie pogrążać się w cierpieniu. Muszę ruszyć naprzód i uwierzyć w przyszłość. Nawet jeśli zatracę się w smutku i stracę wszelką nadzieję, wspomnienia o tobie dodadzą mi sił. Nie jestem sama... Bo mam ciebie. Dziękuję ci.
    Obi Hajime: Nazywam się Obi Hajime! Ciężko to wymówić, więc możesz się do mnie zwracać Obi-One!
    Fuu: Okej, koniec! Wasza dwójka złożyła mi obietnicę. Nie zapomnieliście, prawda? Zanim nie odnajdziemy samuraja, który pachnie jak słoneczniki, waszej dwójce nie jest dozwolone zabić siebie nawzajem!
    Mugen: Och, tak, ten pachnący facet. Miałem o niego zapytać.
    Fuu: Tak?
    Jin: Kto to jest "samuraj, który pachnie słonecznikami"?
    Fuu: Cóż, on...
    Mugen: I co to są, do cholery, słoneczniki?
    Fuu: Poczekaj chwilę...
    Jin: Nie wiesz?
    Fuu: To kwiaty!
    Mugen: Więc jak one konkretnie pachną?
    (obaj spojrzeli na Fuu)
    Jin: Masz jakieś inne wskazówki?
    Mugen: Jak zdjęcie czy cokolwiek?
    Jin: Co sprawia, że myślisz, że jest gdzieś w pobliżu?
    Fuu: (wyje) Stop!
    (zaburczało jej w brzuchu)
    Fuu: Na chwilę obecną... chodźmy znaleźć coś do jedzenia.
    Gdy zostali kompletnie otoczeni przez mężczyzn z Daikan.
    Mugen: Hej, przełóżmy naszą walkę na potem, kiedy już się stąd wydostaniemy. Zgadzasz się?
    Jin: Zamierzasz ich wszystkich zabić, nie? Przysięgam... jesteś najgorszy z najgorszych.
    Mugen: (figlarny uśmiech)
    Jin: Pogodziłeś się z tym?
    Mugen: Cholera. Każdego pieprzonego dnia zadaję sobie pytanie: "Czy dzisiaj jest ten dzień, kiedy będę ostatni raz leżał na słońcu?".
    Jin: Jesteś najgorszy z najgorszych.
    Mugen: Co powiedziałeś?
    Jin: Ciągle się otwierasz, twoje ruchy są zupełnie nieefektywne. Wszystko w twoim stylu walki to kompletny bajzel.
    Mugen: Ty skur...
    Jin: Przysięgam, jesteś najbardziej niezdyscyplinowanym wojownikiem, jakiego kiedykolwiek znałem...
    Mugen: Zamknij tę cholerną mordę!
    Jin: ...i jedynym, którego nie zdołałem zabić.
    Mugen: Zapomnij o tej formalnej gadce "jeden na jednego". Wezmę na siebie was wszystkich!
    Copyright © 2010-2017 Anime PhrasesEnglish version
    Anime Phrases
    Moje menu
    Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
    ShoutBox
    Patronat
    Reklama
    Konnichiwa.pl Hayate Gintama.pl Ningyo Batsu Game PL Detektyw Conan Kurs Manga i Anime
    Facebook