Cytaty z Legend of the Galactic Heroes (wyświetlenia)

  • Cytaty z Legend of the Galactic Heroes (grupa)
Reinhard von Lohengramm: Geny decydują o wszystkim? Niedorzeczność. Ludzie w żadnym stopniu nie są odpowiedzialni za swoje geny. Ludzie są ludźmi. Linie rodowe i genetyka nie mają nic wspólnego ze zdolnościami poszczególnej jednostki. Ci, którzy w to naprawdę wierzą, są bezwartościowymi ludźmi niepotrafiącymi samemu myśleć. Ludzie, którzy wspomagają się sławą przodków, nie mają nic, czym mogliby się pochwalić osobiście. Takimi gardzę najbardziej najbardziej.
Olivier Poplin: Całkowita populacja rasy ludzkiej wynosi 40 miliardów. Połowa z tego to kobiety. Połowa z nich zapewne nie spełniłaby limitu wiekowego, zaś połowa z pozostałych odpadłaby z powodu swojego wyglądu. Pozostaje mi zatem 5 miliardów potencjalnych kandydatek do romansu. Nie mogę tracić ani sekundy.
Negroponte: Okazuje się pan być radykalnym anarchistą.
Yang Wen-li: Nie do końca. Jestem wegetarianinem. Chociaż gdy tylko ujrzę przepyszne mięsne danie, od razu łamię swoje postanowienia.
Yang Wen-li: Alkohol jest przecież przyjacielem człowieka. Jak mógłbym porzucić przyjaciela?
Olivier Poplin: Strasznie ciężko zdejmuje się męskie ciuchy, do tego nie ma za to żadnej nagrody.
Siegfried Kircheis: Pomimo że czasem zapomina imiona innych dowódców, zawsze pamięta imiona członków swojej floty. Takim człowiekiem jest admirał Reinhard von Müsel.
Yang Wen-li: Ktoś, kto nie potrafi nienawidzić, nie będzie też umiał niczego pokochać.
Reinhard von Lohengramm: Gdyby wróg miał kogoś z choćby jedną dziesiątą mojej inteligencji, twierdza Iserlohn już dawno wpadłaby w ich ręce.
Dusty Attemborough: Może i w naiwnej kreskówce martwy bohater mógłby powrócić do życia na życzenie producenta. Jednak świat, w którym żyjemy, nie jest takim wspaniałym miejscem. Ci, którzy zginęli, nigdy już nie powrócą. Dlatego właśnie nie ma na tym świecie nic cenniejszego od życia.
Oskar von Reuenthal: Niezależnie od koloru skóry lub oczu kolor krwi jest u wszystkich taki sam.
Reinhard von Lohengramm: Prywatnie nigdy nie lubiłem Obersteina. Spoglądając jednak w przeszłość, to właśnie jego radami kierowałem się najczęściej. To dlatego, że jego argumenty są niepodważalne i nie zostawiają miejsca na dyskusję.
Reinhard von Lohengramm: Czyż deszcz nie jest dziwny? Gdy pada, serce staje się jakby cięższe. Jednak kiedy ustaje, wszystko wydaje się piękniejsze.
Reinhard von Lohengramm: Gwiazdy są dobre. Migoczą zawsze niewzruszenie, przyglądając się naszym poczynaniom. To jedyne, co pozostaje dla nas niezmienne.
Do zamachowca.
Paul von Oberstein: Błędnie wybrałeś kaisera jako obiekt swojej nienawiści. To ja zaleciłem jego wysokości brak działania w sprawie Westerland. Nie powinieneś atakować kaisera, tylko mnie. Przeszkodziłoby ci mniej ludzi i twój zamiar mógłby zakończyć się sukcesem.
Friedrich IV: Od początku ludzkości nie było powodu, dla którego powinna istnieć dynastia Goldenbaumów. Tak samo jak nie istnieje nieśmiertelny człowiek, obawiam się, że nie ma też wiecznego państwa. Prawda jest taka, że Imperium Galaktyczne może upaść jeszcze za moich czasów. Jeśli ma przepaść, powinno zwiędnąć tak dostojnie, jak to tylko możliwe.
Alexander Bucock: Komodorze Fork! Zaczyna być pan ordynarny. Oskarżać o kolaborację z wrogiem każdego, kto kwestionuje pańskie pomysły. Na coś takiego nie ma tu miejsca!
Hildegard von Mariendorf: Jest niczym szara płyta, na której wyryte są jedynie słuszne argumenty. Wszyscy wiedzą, że są prawidłowe, ale nie chcą się do nich zbliżać. Taką osobą jest admirał floty Oberstein.
Yang Wen-li: Wszystko, co nie powstało wraz z narodzinami wszechświata, nie musi dotrwać do jego końca.
Yang Wen-li: W Imperium grupka arystokratów rządzi masami i są to podobno złe rządy. Sojusz, z ludźmi wybieranymi przez swych obywateli, też jest źle zarządzany. W takim razie który z nich jest tak naprawdę niewłaściwy?
Yang Wen-li: Spiski i terroryzm nie mogą zmienić biegu historii, ale mogą wprowadzić go w zastój.
Reinhard von Lohengramm: Kircheisie, czy myślisz, że to, co było możliwe dla Rudolfa, jest wykonalne również i dla mnie?
Yang Wen-li: Tak jak kiedyś każdy z nas umrze, państwa również nie są nieśmiertelne.
Yang Wen-li: Być może gdzieś we wszechświecie istnieje absolutna prawda. Możliwe, że wyjaśnia wszystkie pytania. Jest to jednak poza zasięgiem moich krótkich rąk.
Yang Wen-li: Każdy musi okazywać lojalność wobec tych, którzy im płacą. Ja też taki byłem. Pieniądze to nie tylko kawałek papieru, to również łańcuch wiążący ludzi.
Alexander Bucock: Lepiej, by Sojusz umarł jako kraj demokratyczny, aniżeli dla przeżycia stał się państwem dyktatorskim.
Alexander Bucock: Żyjąc w demokracji, zawiera się przyjaźń na równych zasadach, nie tworzy się relacji między panem i sługą. Pragnę mieć dobrych przyjaciół i być postrzeganym jako taki przez innych. Nie chcę mieć dobrego pana ani być też dobrym sługą.
Yang Wen-li: Ludzie pili alkohol pięć tysięcy lat temu. Spożywają go po dziś dzień. A za kolejne pięć tysiącleci będą go pili dalej. Chociaż wątpliwym jest, by ludzkość jeszcze wtedy istniała.
Reinhard von Lohengramm: Coś, co ma przepaść, lecz się temu opiera, ostatecznie i tak zgnije, niezależnie, czy to człowiek, czy państwo.
Yang Wen-li: To normalne, że dzieci dorastają, wykorzystując dorosłych.
Yang Wen-li: Jeśli obrona naszej ojczyzny i poświęcanie się jest według panów tak bardzo potrzebne, to zamiast mówić innym, żeby zrobili to i tamto, może powinniście wykonać to sami?
Reinhard von Lohengramm: Nie sądzę, abym mógł wybaczyć Rudolfowi. Co on zrobił, zostając cesarzem? Z tych, którzy mu schlebiali, uczynił szlachtę, ona zaś jest wynikiem obecnej hańby. Nie miałeś wcześniej takich myśli, Kircheisie? Dynastia Goldenbaumów nie musiała wcale powstać. Minęło jedynie pięćset lat od chwili, w której utworzył ją Rudolf. Przedtem nie istniało Imperium ani ród Goldenbaum, zaś on był zwykłym obywatelem. Początkowo Rudolf był jedynie ambitnym nowobogackim. Płynąc z prądem tamtych czasów, został jednak uczyniony nietykalnym świętym cesarzem.
Julian Mintz: Nie chciałbym umrzeć na tyle młodo, by do końca nazywano mnie małym.
Yang Wen-li: Kraj niezwracający uwagi na społeczne nierówności, jednocześnie zwiększający budżet wojskowy i używający siły do tłumienia swych obywateli pod pretekstem najazdu wroga, jest na drodze do samozagłady.
Jessica Edwards: Ministrze obrony! Gdzie pan wtedy był?! Pan, który gloryfikuje zmarłych na wojnie, gdzie wtedy pan przebywał? Gdzie jest pańska rodzina? Ja musiałam poświęcić mojego ukochanego. Skoro prawi pan kazania o konieczności poświęcenia obywateli, gdzie jest zatem pańska rodzina? Czy praktykuje pan to, co głosi?!
Fritz Joseph Bittenfeld: Bogini zwycięstwa macha swoją bielizną w wasze twarze!
Yang Wen-li: Mają wolne prawo, aby się w to nie angażować. To prawdopodobnie najbardziej cenione prawo w tym kraju.
Reinhard von Lohengramm: Za kogo oni mają innych ludzi? Zakładają, że rządzenie nimi jest oczywistą rzeczą. Ograbiają ludzi, obrażają ich, myśląc, że wszystko ujdzie im płazem, bo taki ich przywilej? Ci ludzie są zepsuci! Całe to imperium jest zepsute!
Do Juliana.
Yang Wen-li: Tak długo jak trwa historia ludzkości, przeszłość będzie jej narastającą częścią. Historia nie jest tylko zapisem kronik z przeszłości. To także dowód, że cywilizacja kontynuowała swój postęp do czasów współczesnych. Obecna kultura i cywilizacja jest wynikiem naszej przeszłości.
Yang Wen-li: Dla mnie polityczna władza jest jak ścieki. Trudno się bez nich obejść, ale samemu nie chciałbyś tam schodzić.
Alexander Bucock: Egzystencja Sojuszu chyli się ku końcowi, wraz z jego politykami bawiącymi się władzą i oportunistycznymi żołnierzami... Nie, to jego obywatele oddali władzę w ręce polityków i nie potrafili temu zapobiec. Ludzie wygłaszają demokratyczne hasła, lecz nie stać ich na wysiłek, by je obronić. Upadek rządu jest grzechem jego przywódców. Jednak upadek demokracji to już grzech każdego obywatela z osobna.
Yang Wen-li: Wywołując wielki sztorm, podczas którego się ukrywał, nigdy nie odniósł ran. Zanim się obejrzysz, on zdobywa jeszcze więcej władzy. Na myśl o tym jestem przerażony. Wtedy pomyślałem sobie, co dobrego jest w demokracji, jeśli daje władzę takiemu człowiekowi?
Enrique Oliveira: Pokój, wolność i brak poczucia napięcia szybko degeneruje ludzi. To właśnie wojna daje im witalności. Sprawia, że cywilizacje zmierzają ku postępowi, a ludzie stają się silniejsi. Przedłużające się okresy pokoju zmniejszą jedynie chęci i wolę do bycia lepszym. Czy pana ukochana historia już tego nie udowodniła?
Yang Wen-li: Cóż za wspaniałe spostrzeżenie. Gdyby tylko podczas wojny nikt nie musiał tracić życia lub bliskich, może nawet bym w to uwierzył. Dla ludzi, którzy czerpią korzyści z wojny, poświęcając innych, jest to doprawdy doskonała idea. W szczególności dla fałszywych patriotów okłamujących innych.
Reinhard von Lohengramm: Tym, czego potrzebują ci kryminaliści, nie jest dyplomacja czy perswazja. Nie potrafią i nie chcą tego zrozumieć. Tylko siłą można uświadomić im ich głupotę.
Reinhard von Lohengramm: Walcząc o zdobycie władzy, odczuwa się wielką satysfakcję i spełnienie, jednak walka o jej utrzymanie jest wyjątkowo pusta i ponura.
Reinhard von Lohengramm: Od tej pory moja bitwa to już nie tylko kwestia pola walki. Rozgrywki polityczne, pałacowe intrygi. By uniknąć komplikacji, potrzebne mogą być nawet oszustwa i rozlew krwi.
Yang Wen-li: Ludzie popełniają powszechny błąd, wierząc, że dany porządek będzie trwać wiecznie.
Yang Wen-li: Dyktatura sama w sobie nie jest zła, to jedynie inna forma rządów. Istotą rzeczy jest, jak tym operujesz, by przynosić korzyści społeczeństwu.
Yang Wen-li: W rzeczywistości to rządy dyktatury, nie demokracji, drastycznie przyspieszają reformy. Jednak myślę, że ludzkość za wszelką cenę stara się uniknąć takiego zjednoczenia. O ile prawdą jest, że książę Lohengramm ma potrzebne ku temu predyspozycje, co z jego potomkami i następcami? Mądrość przywódców niekoniecznie przechodzi na następne pokolenia. Jest jak cud, który zdarza się raz na kilka stuleci. Ludzkość nie powinna być rządzona przez system, gdzie wszystko zależy od jednej osoby.
Do Yanga.
Alex Cazerne: Bycie kawalerem w wieku trzydziestu jeden lat to absurdalny luksus. Nie uważasz, że to niewybaczalnie antyspołeczne zachowanie?
Yang Wen-li: Ludzie może i potrzebują żyć w społecznościach, ale niekoniecznie muszą to być narody.
Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook