Cytaty z Legend of the Galactic Heroes (postacie)

  • Cytaty z Legend of the Galactic Heroes (grupa)

Alex Cazerne

Do Yanga.
Alex Cazerne: Bycie kawalerem w wieku trzydziestu jeden lat to absurdalny luksus. Nie uważasz, że to niewybaczalnie antyspołeczne zachowanie?
Alex Cazerne: Wiedzieć, kiedy się wycofać i pozwolić żonie wygrać, jest sekretem utrzymania rodzinnej harmonii.

Alexander Bucock

Alexander Bucock: Komodorze Fork! Zaczyna być pan ordynarny. Oskarżać o kolaborację z wrogiem każdego, kto kwestionuje pańskie pomysły. Na coś takiego nie ma tu miejsca!
Alexander Bucock: Uważam, że ograniczanie władzy wojskowym w demokratycznym państwie jest właściwe. Żołnierze nie powinni dzierżyć władzy bądź autorytetu, kiedy nie są na polu bitwy. Demokracja nie może być zdrowa, gdy wojsko obrasta w tłuszcz, nie słuchając krytyki rządu i obywateli, w rezultacie przekształcając się w państwo w państwie.
Alexander Bucock: Lepiej, by Sojusz umarł jako kraj demokratyczny, aniżeli dla przeżycia stał się państwem dyktatorskim.
Alexander Bucock: Egzystencja Sojuszu chyli się ku końcowi, wraz z jego politykami bawiącymi się władzą i oportunistycznymi żołnierzami... Nie, to jego obywatele oddali władzę w ręce polityków i nie potrafili temu zapobiec. Ludzie wygłaszają demokratyczne hasła, lecz nie stać ich na wysiłek, by je obronić. Upadek rządu jest grzechem jego przywódców. Jednak upadek demokracji to już grzech każdego obywatela z osobna.
Alexander Bucock: Żyjąc w demokracji, zawiera się przyjaźń na równych zasadach, nie tworzy się relacji między panem i sługą. Pragnę mieć dobrych przyjaciół i być postrzeganym jako taki przez innych. Nie chcę mieć dobrego pana ani być też dobrym sługą.

Bernhard von Schneider

Bernhard von Schneider: Książę Braunschweig może i jest pechowcem, jednak skoro nasza przyszłość spoczywa w jego rękach, czy nie mamy większego pecha?
Do Juliana.
Bernhard von Schneider: Na przestrzeni historii było już kilka przypadków geniuszy pokonanych przez zwykłych ludzi. Jednak z pewnością nie wygramy, jeśli będziemy liczyć na cud od samego początku.

Dusty Attemborough

Dusty Attemborough: Może i w naiwnej kreskówce martwy bohater mógłby powrócić do życia na życzenie producenta. Jednak świat, w którym żyjemy, nie jest takim wspaniałym miejscem. Ci, którzy zginęli, nigdy już nie powrócą. Dlatego właśnie nie ma na tym świecie nic cenniejszego od życia.

Friedrich IV

Friedrich IV: Od początku ludzkości nie było powodu, dla którego powinna istnieć dynastia Goldenbaumów. Tak samo jak nie istnieje nieśmiertelny człowiek, obawiam się, że nie ma też wiecznego państwa. Prawda jest taka, że Imperium Galaktyczne może upaść jeszcze za moich czasów. Jeśli ma przepaść, powinno zwiędnąć tak dostojnie, jak to tylko możliwe.

Fritz Joseph Bittenfeld

Fritz Joseph Bittenfeld: Bogini zwycięstwa macha swoją bielizną w wasze twarze!

Hildegard von Mariendorf

Hildegard von Mariendorf: Jest niczym szara płyta, na której wyryte są jedynie słuszne argumenty. Wszyscy wiedzą, że są prawidłowe, ale nie chcą się do nich zbliżać. Taką osobą jest admirał floty Oberstein.

Huang Rui

Huang Rui: Sojusz stanął przed trudnym dylematem. Wolelibyśmy skorumpowaną demokrację czy raczej uczciwą dyktaturę? Co niosłoby ze sobą więcej sprawiedliwości?

Jessica Edwards

Jessica Edwards: Ministrze obrony! Gdzie pan wtedy był?! Pan, który gloryfikuje zmarłych na wojnie, gdzie wtedy pan przebywał? Gdzie jest pańska rodzina? Ja musiałam poświęcić mojego ukochanego. Skoro prawi pan kazania o konieczności poświęcenia obywateli, gdzie jest zatem pańska rodzina? Czy praktykuje pan to, co głosi?!

Julian Mintz

Julian Mintz: Nie chciałbym umrzeć na tyle młodo, by do końca nazywano mnie małym.

Olivier Poplin

Olivier Poplin: Strasznie ciężko zdejmuje się męskie ciuchy, do tego nie ma za to żadnej nagrody.
Olivier Poplin: Całkowita populacja rasy ludzkiej wynosi 40 miliardów. Połowa z tego to kobiety. Połowa z nich zapewne nie spełniłaby limitu wiekowego, zaś połowa z pozostałych odpadłaby z powodu swojego wyglądu. Pozostaje mi zatem 5 miliardów potencjalnych kandydatek do romansu. Nie mogę tracić ani sekundy.

Oskar von Reuenthal

Oskar von Reuenthal: Niezależnie od koloru skóry lub oczu kolor krwi jest u wszystkich taki sam.

Paul von Oberstein

Paul von Oberstein: Jestem jedynym ocalałym ze sztabu floty stacjonującej na Iserlohnie. Czy mam ponieść karę tylko dlatego, że przeżyłem?
Paul von Oberstein: Jak pan widzi, moje oczy są sztuczne. Z taką wadą nie miałbym prawa bytu, żyjąc za czasów panowania cesarza Rudolfa. Od razu by się mnie pozbyto. Rozumie pan? Nienawidzę ich. Rudolfa Wielkiego, jego potomków i wszystkich tych, których wyprodukował ten system.
Paul von Oberstein: Imperium Galaktyczne... nie, dynastia Goldenbaum musi zostać pogrążona. Gdyby to było możliwe, chciałbym ją zniszczyć własnymi rękoma.
Paul von Oberstein: Dynastia Goldenbaumów musi wreszcie upaść. Kiedy to nastąpi, nie będzie nikogo prócz waszej ekscelencji, kto zbuduje nowe Imperium.
Do zamachowca.
Paul von Oberstein: Błędnie wybrałeś kaisera jako obiekt swojej nienawiści. To ja zaleciłem jego wysokości brak działania w sprawie Westerland. Nie powinieneś atakować kaisera, tylko mnie. Przeszkodziłoby ci mniej ludzi i twój zamiar mógłby zakończyć się sukcesem.

Reinhard von Lohengramm

Reinhard von Lohengramm: Gwiazdy są dobre. Migoczą zawsze niewzruszenie, przyglądając się naszym poczynaniom. To jedyne, co pozostaje dla nas niezmienne.
Reinhard von Lohengramm: Potrzebuję władzy. Aby odzyskać siostrę, muszę zdobyć włądzę pozwalającą kierować tymi idiotami. Jeśli moim przeciwnikiem jest szlachta, potrzebuję władzy większej od nich. Jeśli to cesarz jest moim wrogiem, muszę przewyższyć nawet jego.
Reinhard von Lohengramm: Od tej pory moja bitwa to już nie tylko kwestia pola walki. Rozgrywki polityczne, pałacowe intrygi. By uniknąć komplikacji, potrzebne mogą być nawet oszustwa i rozlew krwi.
Reinhard von Lohengramm: Za kogo oni mają innych ludzi? Zakładają, że rządzenie nimi jest oczywistą rzeczą. Ograbiają ludzi, obrażają ich, myśląc, że wszystko ujdzie im płazem, bo taki ich przywilej? Ci ludzie są zepsuci! Całe to imperium jest zepsute!
Reinhard von Lohengramm: Nie sądzę, abym mógł wybaczyć Rudolfowi. Co on zrobił, zostając cesarzem? Z tych, którzy mu schlebiali, uczynił szlachtę, ona zaś jest wynikiem obecnej hańby. Nie miałeś wcześniej takich myśli, Kircheisie? Dynastia Goldenbaumów nie musiała wcale powstać. Minęło jedynie pięćset lat od chwili, w której utworzył ją Rudolf. Przedtem nie istniało Imperium ani ród Goldenbaum, zaś on był zwykłym obywatelem. Początkowo Rudolf był jedynie ambitnym nowobogackim. Płynąc z prądem tamtych czasów, został jednak uczyniony nietykalnym świętym cesarzem.
Reinhard von Lohengramm: Kircheisie, czy myślisz, że to, co było możliwe dla Rudolfa, jest wykonalne również i dla mnie?
Reinhard von Lohengramm: Czyż deszcz nie jest dziwny? Gdy pada, serce staje się jakby cięższe. Jednak kiedy ustaje, wszystko wydaje się piękniejsze.
Reinhard von Lohengramm: Chce wsparcia? Czy on myśli, że mam magiczną lampę, z której wyczaruję mu flotę?!
Reinhard von Lohengramm: Nie odbiorę im życia. Jeśli dorosną i postanowią się zemścić, niech tak będzie. Naturalnym jest oczekiwać, że niekompetentni władcy będą obalani. To samy tyczy się was wszystkich. Jeśli macie przekonanie, że zdołacie mnie pokonać, możecie rzucić mi wyzwanie w każdej chwili.
Reinhard von Lohengramm: Nie mam już nic do stracenia. Mimo tego będę walczył dalej, by dotrzymać złożonej ci obietnicy oraz by zdobyć coś, co ugasi pragnienie w mym sercu.
Reinhard von Lohengramm: Obawiam się, że setka stoczonych batalii nie może zakończyć się setką zwycięstw.
Reinhard von Lohengramm: Tym, czego potrzebują ci kryminaliści, nie jest dyplomacja czy perswazja. Nie potrafią i nie chcą tego zrozumieć. Tylko siłą można uświadomić im ich głupotę.
Reinhard von Lohengramm: Nawet jeśli moja siostra mnie nienawidzi, nie mogę już zawrócić. Gdybym teraz porzucił przywództwo, kto przywróciłby ład i pokój we wszechświecie? Miałbym przyszłość ludzkości powierzyć rozrzutnej szlachcie, która dba jedynie o swój rodowód? Czy może demagogom, którzy przesuwają wielkie armie kierowani zyskiem?
Reinhard von Lohengramm: Konstelacje gwiazd, które widzę po raz pierwszy. Jest wam dane istnieć tylko jako obiekt moich podbojów. Czekajcie na mnie.
Reinhard von Lohengramm: Z pewnością było już wielu takich, którzy wygrywali bitwy, jednak zostali pominięci w historii, ponieważ przegrali tę ostatnią.
Reinhard von Lohengramm: Nie mogę sobie pozwolić, by tak przegrać. Ludzie wielbią mnie i są wierni, ponieważ pozostaję niepokonany. Nie jestem przez nich wspierany z powodu moich więzów krwi.
Do Yanga.
Reinhard von Lohengramm: Gdyby mój przyjaciel wciąż żył, miałbym przed sobą teraz nie pana, lecz pańskie zwłoki.
Reinhard von Lohengramm: Coś, co ma przepaść, lecz się temu opiera, ostatecznie i tak zgnije, niezależnie, czy to człowiek, czy państwo.
Reinhard von Lohengramm: Walcząc o zdobycie władzy, odczuwa się wielką satysfakcję i spełnienie, jednak walka o jej utrzymanie jest wyjątkowo pusta i ponura.
Reinhard von Lohengramm: Dopóki dana organizacja polega wyłącznie na geniuszu jednej indywidualności, pozostaje niedojrzała.
Reinhard von Lohengramm: Prywatnie nigdy nie lubiłem Obersteina. Spoglądając jednak w przeszłość, to właśnie jego radami kierowałem się najczęściej. To dlatego, że jego argumenty są niepodważalne i nie zostawiają miejsca na dyskusję.
Reinhard von Lohengramm: Geny decydują o wszystkim? Niedorzeczność. Ludzie w żadnym stopniu nie są odpowiedzialni za swoje geny. Ludzie są ludźmi. Linie rodowe i genetyka nie mają nic wspólnego ze zdolnościami poszczególnej jednostki. Ci, którzy w to naprawdę wierzą, są bezwartościowymi ludźmi niepotrafiącymi samemu myśleć. Ludzie, którzy wspomagają się sławą przodków, nie mają nic, czym mogliby się pochwalić osobiście. Takimi gardzę najbardziej najbardziej.
Reinhard von Lohengramm: Gdyby wróg miał kogoś z choćby jedną dziesiątą mojej inteligencji, twierdza Iserlohn już dawno wpadłaby w ich ręce.

Siegfried Kircheis

Siegfried Kircheis: Pomimo że czasem zapomina imiona innych dowódców, zawsze pamięta imiona członków swojej floty. Takim człowiekiem jest admirał Reinhard von Müsel.

Walter von Schönkopf

Walter von Schönkopf: Czy to Imperium, czy Sojusz, brudy w wojsku wszędzie są takie same.
Walter von Schönkopf: Admirale, co jeśli te plotki mówią prawdę i okażę się być kolejnym zdrajcą? Co pan wtedy zrobi?
Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook