Cytaty z Dragon Ball (najlepsze)

  • Cytaty z Dragon Ball (grupa)
Chilled: Wydaje mi się, że śmieszniej jest gnębić tych, którzy nam zaufali, nieprawdaż?
Freeza: Nie daruję wam, zawszone kundle! Będziecie umierać powoli, w straszliwych mękach!!!
Po walce z Raditzem.
Son Gokū: Kuririn... to umieranie to niezbyt przyjemna... rzecz... nie?
Do Freezy.
Son Gokū: Gdybyś nie był zły do szpiku kości, mógłbyś być dobrym rywalem.
Po walce z Cabbą.
Vegeta: Bez względu na wszystko nie zapominaj o saiyańskiej dumie!
Po wyjściu Gokū z Komnaty Ducha i Czasu.
Vegeta: To brzmi tak, jakbyś chciał dać mi do zrozumienia, że jesteś silniejszy niż ja.
Gokū: Dużo silniejszy.
Kuririn: No cóż, nie mogłem widzieć, jak zostajesz zniszczona, to wszystko...
Gohan: Rozumiem! Kuririn kocha #18!
Kuririn: (uderza Gohana w głowę) Zamknij się!
Kuririn: Gokū... Chociaż nie żyje, nie czuję, żeby był martwy. Nawet nie mam żalu.
Yamcha: Był już taki od dziecka. No cóż...
Tenshinhan: Naprawdę... Zawsze nas ratował.
Piccolo: On zawsze taki był, dawał fasolki Senzu tym, którzy próbowali go zabić. Jego dobroć była naprawdę niesamowita.
Gohan: Zawsze był miły. I zawsze dodawał mi sił. Dziękuję, tato.
Shen Long: (zniecierpliwiony) Nie macie życzenia, które mógłbym spełnić? Czekałem...
Vegeta: Włosy mi stają dęba ze zdumienia.
Pilaf: Ten niespotykany blask świadczy o tym, że to prawdziwa Smocza Kula. Miałem już taką w rękach, więc jestem pewien.
Shu: To dlaczego wcześniej nie rozpoznał pan fałszywej?
Pilaf: Mówiłeś coś?
O Żółwim Pustelniku i Wróżce Jadze.
Bulma: Siostra sadystka, a brat zboczeniec! To ci dopiero rodzeństwo!
Vegeta: Nikt nie jest w stanie rozszyfrować Saiyanina obliczeniami.
Rō Kaiōshin: Po każdym życzeniu kule się rozpraszają. Całe wieki powinno się ich szukać. Ale nagle ktoś wynalazł Smoczy Radar i wszystko zepsuł!
Żółwi Pustelnik: Tylko na chwilę się oddalam i już ze mnie zboczeńca robisz.
Po przybyciu Freezy na Ziemię.
Vegeta: Chcecie znać moje zdanie? Za chwilę będziecie mieć koniec świata.
O Szatanie.
Pilaf: Ej, on jest jakiś dziwny... Sam do siebie gada...
Mai: To telepatia, ekscelencjo.
O Vegecie.
Beerus: Jego umiejętności wokalne i taneczne pozostawiają wiele do życzenia. Niezły byłby z was duet, Whis.
Piccolo: Pięciu Saiyan o dobrym sercu? Nic z tego nie będzie. Mamy tylko Gohana i Gotena.
Bulma: Nie bądź złośliwy! Vegeta może i nie jest aniołkiem, ale jest jeszcze Trunks.
Piccolo: Ktoś, kto ma dziewczynę w takim wieku, raczej nie należy do najświętszych.
Bulma: Aleś ty staroświecki! A może jesteś zazdrosny?
Chichi: No właśnie, Piccolo. Twierdzisz, że Goku także ma nieczyste serce?
Żółwi Pustelnik: Goku zdaje się nadawać, ale to głupek myślący tylko o walce. Tak więc ciężko stwierdzić, czy ma dobre serce.
Beerus: Nie chciałeś oddać puddingu, to teraz będziesz cierpiał.
O Gohanie w przebraniu Great Saiyamana.
Beerus: Podejrzana sprawa. Może to Bóg Super Saiyan?
Bulma: Lecę pomóc Son Goku w zbieraniu Smoczych Kul.
Doktor Brief: Oo! Znowu będziesz ich szukać?! Jak zbierzesz wszystkie, to spraw tatuśkowi jakąś fajną laskę!
Do Vegety.
Piccolo: Jak cię przyprzeć do muru, to jesteś groźny jak diabli.
Vegeta: Możesz zawładnąć moim ciałem i moją duszą, ale nigdy nie zapanujesz nad moją dumą!
Beerus: Jestem dość łaskawym bogiem. Jednakże jednego nie jestem w stanie znieść. Ludzi, którzy nie darzą mnie należytym szacunkiem!
Do Goku.
Vegeta: Zamilcz! Najpierw bierzesz moją moc, a potem dajesz się pokonać!
Do Goku.
Vegeta: Stanę się silniejszy bez niczyjej pomocy. Przewyższę Boga Super Saiyan, Beerusa, a przede wszystkim ciebie!
Do Kuririna.
Żółwi Pustelnik: Co się tak dziwisz?! Cell, Buu, Beerus, nie wspominając już o Goku i Vegecie. Byłeś blisko walk tak niesamowitych wojowników bardziej niż ktokolwiek inny! Ataki takiego żołnierza nigdy cię nie trafią, jeśli będziesz czujny! Uwierz w siebie! Trenowałeś w Szkole Żółwia!
Podczas walki z Cabbą.
Vegeta: Zawiodłeś mnie. Prosisz przeciwnika, żeby uczył cię podczas walki? Jak w takim momencie śmiesz... nazywać się Saiyaninem?!
Hit: Głupi młodziak.
Son Gokū: Może nie wyglądam, ale jestem dość stary.
Hit: Ja mam ponad tysiąc lat.
Bulma: Mogę się założyć, że porzucili cię, bo urodziłeś się z ogonem. Całkiem beztroskie podejście do tak mrocznej przeszłości...
Gokū: A ciebie porzucili, bo masz tyłek na klacie?
Vegeta: Nawet jeśli jest z innego wszechświata, nie ma szans, żeby Freeza mógł być dobry.
O Goku.
Gowasu: Wszechmocny Beerusie, ten człowiek naprawdę z panem walczył? Niewiarygodne! W takim razie jakim... Jakim cudem on ciągle żyje?!
Beerus: Słuchaj no, Krilan.
Kuririn: Jestem Kuririn.
Piccolo: Mam piekielną chęć zabić Raditza, a przy okazji przetestować nową technikę. Jeżeli się sprawdzi, zastosuję ją kiedyś przeciw tobie.
Son Gokū: Zapominasz, że dwaj pozostali kosmiczni bracia będą nam deptać po piętach. Będę ci jeszcze potrzebny.
Piccolo: Słusznie. Widzę, że myślisz o wszystkim. Co ja bym bez ciebie zrobił?
Son Gokū: A ja?
Piccolo: Ciekawe, jak sobie radzimy do tej pory.
Son Gokū: Teraz to ja tu gram pierwsze skrzypce.
Son Gokū: Skąd wiesz, że mistrz lubi jędrne dziewki?
Kuririn: Gdybyś był na jego miejscu, wolałbyś, żeby ryba, którą jesz, była świeża, prawda?
Son Gokū: Więc mistrz chce ją zjeść?
O Son Goku.
Pilaf: Z małego nicponia wyrosłeś na dużego!
Do Son Gotena.
Vegeta: Randki są dla słabiaków.
Baby Gohan: Żeby mnie zabić, musiałbyś zabić jego. Zdradziłbyś syna swojego przyjaciela?
Vegeta: Bez chwili wahania.
Ro Kaioshin: Jest tylko jeden sposób, żeby w tak krótkim czasie zgromadzić moc niezbędną do pokonania Dzieciątka. Bardzo bolesny. Gotowy?
Son Goku: Tak.
Ro Kaioshin: Nawet nie wiesz, jakie cierpienie cię czeka.
Son Goku: Nie szkodzi.
Ro Kaioshin: Ból nie do zniesienia.
Son Goku: Dobrze.
Ro Kaioshin: W takim razie... ściągaj portki.
Ro Kaioshin: Jest pewien sposób.
Wschodni Kaioshin: Jaki?!
Ro Kaioshin: Powiem ci, jak tylko go wymyślę.
Do androida #19.
Vegeta: Chcę poznać odpowiedź na pytanie... Czy maszyna może odczuć strach...?
Dr. Myū: Ludzie są tacy delikatni. Na waszym miejscu poprosiłbym Stwórcę o poprawki. Ha ha ha!
Vegeta: Co to za nieprzyjemnie uczucie? Czyżbym trząsł się ze strachu?
O Szatanie.
Bulma: Ale co my możemy? Przecież to potwór, demon, a my jesteśmy tylko ludźmi. Jesteśmy bezsilni. Zawsze będzie mieć przewagę.
Yamcha: I tak staniemy z nim oko w oko. Nie zapominaj, że szuka wszystkich zawodników turnieju.
Ulong: Ale fajnie! To znaczy, że my troje nie mamy czego się obawiać. Jak to dobrze, że nie figuruję na liście.
Pilaf: Panicz tu przyleciał?
Trunks: Chciałem zaszpanować i powiedziałem, że jesteś moją dziewczyną.
Pilaf: Ja!?
Trunks: Nie!
Shu: Ja!?
Trunks: No co wy! Mówiłem do niej!
Mai: Do mnie!?
O Kuririnie.
Żarłomir: Słuchaj, a ten twój Kuryłko, czy jak on tam miał... Czy też był taki przystojny? Głos podobny, to pewnie twarz też?
Son Gokū: Nie miał nosa i włosów.
Żarłomir: Czyli był jakimś potworem!?
Po zranieniu Videl.
Żółwi Pustelnik: Mogę na nią spojrzeć?
Son Gohan: Pomoże jej pan?
Żółwi Pustelnik: Zrobię sztuczne oddychanie.
Freeza: Pierwszy raz spotykam durniów, którzy zrobili mnie w konia.
Beerus: Przed stworzeniem zawsze jest zniszczenie.
Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
AnimePhrases
Moje menu
Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
ShoutBox
Reklama
Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
Facebook