Wszystkie cytaty (wyświetlenia)

    Nami: Życia moich przyjaciół są w moich rękach! Jestem ich nawigatorem! Kiedy płyniemy, na mnie spoczywa odpowiedzialność. Niezależnie, gdzie kapitan będzie chciał popłynąć, muszę wskazać mu odpowiednią drogę!
    Bossun: Jeżeli wszystko pójdzie po naszej myśli, to jesteśmy wolni! Prawdopodobnie!
    Himeko: Geniusz... Prawdopodobnie!
    Bossun: Prawdopodobnie!
    Himeko: Prawdopodobnie!
    Dusty Attemborough: Może i w naiwnej kreskówce martwy bohater mógłby powrócić do życia na życzenie producenta. Jednak świat, w którym żyjemy, nie jest takim wspaniałym miejscem. Ci, którzy zginęli, nigdy już nie powrócą. Dlatego właśnie nie ma na tym świecie nic cenniejszego od życia.
    Khaidenn: Cywilizacje nie tworzą wojen. To wojny tworzą cywilizacje.
    Do Kuririna i Goku.
    Żółwi Pustelnik: Fundamenty techniki Szkoły Żółwia były zawarte w waszym dotychczasowym treningu, który wykonywaliście przez ostatnie siedem miesięcy. Jeszcze nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale wasze oczy, pięści i nogi... Możliwości waszych ciał, również waszego umysłu, wszystko to wzrosło. Styl walki to nic innego jak połączenie tych elementów.
    Do Coco.
    Sunny: Uważasz, że Toriko przegra? Wiara. To piękna rzecz.
    Mizuki Alice: Jeśli nikt cię nie zapamięta, to jakbyś nigdy nie istniała.
    Do Heijiego.
    Szef: Od dawna o tym myślałem, ale twoja twarz nie idzie w parze z wydajnością. Jak patrzę na twarz, to wydaje mi się, że jesteś kompetentny. A jesteś bezużyteczny!
    Tōyako: Może nadejść moment, w którym staniecie do walki z kimś silniejszym. Nie przeżyjecie bez ostatecznego ruchu. [...] Poza tym jak kiedyś wyjdzie gintamowa nawalanka, to bez ostatecznych ruchów nie będzie to nic ciekawego. Wczujcie się w sytuację dorosłych, co? Pomyślcie, jak wiele przecierpi przez was Bandai.
    Tsuna: Co z tym zrobimy? Po tym, jak pan Kawahira nas tu ukrył... Jak my mu to wytłumaczymy?
    Reborn: Po prostu powiedz, że mieszkanie poszło z dymem.
    Robot: Gdy zauważyłem u siebie pierwsze symptomy, zrozumiałem wartość życia. Bo żeby umrzeć, wpierw trzeba żyć. Poprzez śmierć roboty wreszcie zrównały się z ludźmi. Tak jak oni powinniśmy zaakceptować własne unicestwienie.
    Oskar von Reuenthal: Niezależnie od koloru skóry lub oczu kolor krwi jest u wszystkich taki sam.
    David: Na polu bitwy ludzie, którzy są w porządku, zawsze umierają jako pierwsi. Nie chcę, żeby tak się stało.
    Julia Silverstein: Zdecydowanie się zmieniłeś. Do niedawna, byłeś jak żelazny robot. Teraz jesteś czymś w rodzaju androida czy cyborga.
    Czarnobrody: Ludzie nig­dy nie przes­tają marzyć!
    Hiramaru: Ładnie pachnie.
    Kaya: Dzięki, ale to zwykła ekspresowa.
    Hiramaru: Wystarczy, że przygotowała mi ją dziewczyna.
    Imperator Largor III: Rado 10 Rycerzy Okrągłego Stołu. Nawet jeśli macie wysoką pozycję, nawet jeżeli jesteście bohaterami... jeśli popełniliście przestępstwo, musicie zostać osądzeni!
    Jin: Nie poświęca się czyjegoś życia nawet za cenę własnego.
    Cherry: Jakiego rodzaju ma to być praca?
    Ataru: Nie mam wygórowanych wymagań. 10 000 jenów za godzinę, w otoczeniu kobiet, niezbyt ciężka, przynosząca satysfakcję. Najlepiej gdzieś w pobliżu. Do tego darmowe posiłki i żadnych nadgodzin. Przerwy w pracy co najmniej dwugodzinne. Do tego popołudniowa herbatka. Pracuję, kiedy chcę. Wakacje opłacane przez firmę. Do pensji wliczane też zwroty za koszty utrzymania i opłacenie mieszkania, no i oczywiście premia.
    Alucard: Piękna noc. W noce takie jak ta aż wzbiera ochota na krew. Jest tak cicho... To naprawdę piękna noc.
    Hashida Itaru: Cóż, włamanie się powiodło, ale bez uprawnień administratora mam ograniczone pole manewru. Tak jakbym mógł zobaczyć tylko cycki.
    Akoes: Współczuję robotom, bo nie wiedzą, jak to jest jeść, pić ani spać z kobietą.
    O malarstwie iluzjonistycznym trompe-l'œil.
    Miyabi: Na przykład, Kisaragi, wybrałaś się na pewną wystawę. Zauważyłaś tam pracownika, który wieszał obraz, ale nie wykonywał żadnych ruchów. Zaintrygowało cię to, więc podeszłaś bliżej. Okazało się, że to nie człowiek, ale malunek na ścianie. Gdy się lepiej rozejrzałaś, uświadomiłaś sobie, że podobnie było z innymi gośćmi. Wtedy dotarło do ciebie, że jesteś tam jedyną żywą osobą. Przerażona chciałaś jak najszybciej opuścić tamto miejsce...
    Miki: Ale wyjście też było trompe l'œil!
    Issei: Wysysa energię z kobiecych piersi!
    Kiba: Ale dlaczego z piersi?
    Issei: Nie zadawaj głupich pytań! Sam chętnie bym do niego dołączył, żeby móc wyssać energię z ich piersi!
    Asia: Nie zapominaj, że on jest naszym wrogiem.
    Issei: Wrogiem? Nie bawmy się w wielkie słowa! Czuję, jak wzbiera we mnie zazdrość!
    Asuna: Jaka jest różnica między prawdziwym a wirtualnym światem?
    Kirito: Jedynie ilość informacji.
    Cirucci Sanderwicci: A co to za dziwak? Wygląda jak przerośnięty termit! Może to jakiś... przerośnięty termit?
    Pesche: Co!? Termit!? Wypraszam sobie! To już raczej chrząszcz jelonkowaty!
    Mai: Co teraz zrobimy? Co powiemy Pilafowi? Chciałabym, by choć raz nas za coś pochwalił. Ryzykujemy dla niego własnym życiem.
    Shu: "Dobra robota! Nie martwcie się, każdy popełnia błędy. Odpocznijcie i zjedzcie coś ciepłego".
    Mai: Niestety, to nie w jego stylu.
    Shu: Zapewne znów się nam oberwie.
    (po powrocie)
    Pilaf: Chcecie mi powiedzieć, że zawiedliście po raz kolejny? [...] Dobra robota! Nie martwcie się, każdy popełnia błędy. Odpocznijcie i zjedzcie coś ciepłego.
    Pilaf: Jeśli myślicie, że mówię poważnie, to chyba upadliście na łby!
    Hikigaya Hachiman: Policja przyjeżdża na miejsce zbrodni dopiero po jej dokonaniu, a bohater podobno zjawia się ostatni. Czy ktoś ich za to wini? Powiedziałbym nawet, że opieszałość jest wyznacznikiem sprawiedliwości.
    Mōri Motonari: Ludzie nie wierzą w prawdę. Wierzą w wygodne kłamstwa wyselekcjonowane z tego, co widzą.
    Podczas wybuchu planety Vegety.
    Freeza: No dalej, proszę spojrzeć i podziwiać, panie Zarbon, panie Dodoria. Czyż te fajerwerki nie są piękne? Ha ha ha ha ha ha!
    Kuroba Tōichi: Magik zawsze musi przechytrzać swoją widownię. Jeżeli cały czas upierasz się na jedno, to zrób kompletnie na odwrót. Rezultat, jakikolwiek by nie był, na pewno ich zaskoczy.
    Konata: Niedawno byłam w Asakusie.
    Kagami: Kiedy?
    Konata: No nie chce wam się czasami spać w pociągu?
    Kagami: Przespała swój przystanek?!
    Tsukasa: A czy to nie jest w przeciwnym kierunku?
    Konata: No więc spałam tak długo, że pociąg dojechał do ostatniego przystanku, zawrócił i znowu przegapiłam swój przystanek. Gdy się obudziłam, byliśmy już w Asakusie.
    Fuwa Mahiro: Nie wiemy, czy ten świat jest prawdziwy, czy też nie. Może ten, który właśnie się skończył, był zwykłą iluzją. Magia zniknie. Sen się skończył.
    Miyako: Norippe, kupiłaś komputer w sklepie? Drogi był?
    Nori: Dobre pytanie. Nie wiem, ile kosztował. Wujek zrobił mi go jako prezent na rozpoczęcie liceum.
    Yuno: Zrobił go...
    Miyako: ...twój wujek?
    Yuno: Nori, twoim wujkiem jest pan Gates?
    Maka: Skoro jego gatunek jest na skraju wyginięcia, to chyba nie powinniśmy na nim eksperymentować...
    Stein: W tym cały urok. Nie wyginie, dopóki nie pogrzebię sobie w jego flaczkach.
    Aralka: Nie ma ząbków.
    Juras: Ach, rzeczywiście!
    Zofia: Mój Boże, dopiero co na ten świat przyszedł i już sztuczna szczęka?!
    Vegeta: Włosy mi stają dęba ze zdumienia.
    Kazama Ryūichi: Z talentem jest tak, że trafia nie tylko do tych, którzy go chcą.
    Onsen-Mark: Te, Moroboshi!
    Ataru: Tak? Czego pan ode mnie chciał?
    Onsen-Mark: A, nie przejmuj się. Zawsze tak sobie krzyczę, jak się wkurzę.
    Uchiha Itachi: Jeśli się wyróżniasz, to jesteś znienawidzony przez innych.
    Tenten: Buntują się...
    Lee: Zostawcie to mnie. Jestem prawą ręką pana Gaikage. Mogę stłumić tę małą rebelię. Uspokójcie się, wszyscy. Porozmawiajmy...
    Tenten: Lee jest poważny.
    Lee: ...naszymi pięściami!
    Określenie "dzieciaki" odnosi się do Kuririna i Son Gohana.
    Vegeta: Piccolo jest silniejszy ode mnie. I jak ja teraz wyglądam? Dzieciaki pomyślą, że jestem miernotą.
    Kuririn: Jak Bulma się zdenerwuje, to jest gorsza od Freezera.
    Do Hanzō.
    Mifune: Miecz ostrzony po wielokroć zyskuje sławę, jest przekazywany z pokolenia na pokolenie! A człowiek, który hartuje siebie, będąc wiernym ideałom nawet w obliczu śmierci, przetrwa jako heros, którego legendę przekazuje się przez generacje!
    Soul Eater: OK! Zróbmy to, jak na kozaków przystało!
    Reinhard von Lohengramm: Prywatnie nigdy nie lubiłem Obersteina. Spoglądając jednak w przeszłość, to właśnie jego radami kierowałem się najczęściej. To dlatego, że jego argumenty są niepodważalne i nie zostawiają miejsca na dyskusję.
    Brook: Mogłabyś pokazać mi swoje majteczki?
    Nami: W twoich snach!
    Brook: Yohohoho, ojej, ojej, jak brutalnie!! Będę miał siniaki! Chociaż nie, bo jestem kościotrupem!
    Nami: Morda w kubeł!
    Luffy: A możesz jeszcze robić kupę?
    Sanji: Jak ty wymyśliłeś takie głupie pytanie?!
    Brook: Ach, tak, czasami.
    Sanji: No i po co odpowiadałeś?!
    Do Takemaru.
    Inuyasha: Jestem półdemonem. Ludzie mają wielkie ego i cieszą się z życia bardziej niż jakakolwiek inna forma życia! Tacy są właśnie ludzie! Dlatego że ich krew płynie we mnie, nie poddam się! Kiedy ludzie mają co chronić, ich moc wzrasta wielokrotnie! Właśnie dlatego jestem w stanie cię pokonać!
    Vegeta: Nikt nie jest w stanie rozszyfrować Saiyanina obliczeniami.
    Reinhard von Lohengramm: Czyż deszcz nie jest dziwny? Gdy pada, serce staje się jakby cięższe. Jednak kiedy ustaje, wszystko wydaje się piękniejsze.
    Vegeta: Nawet jeśli jest z innego wszechświata, nie ma szans, żeby Freeza mógł być dobry.
    Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
    AnimePhrases
    Moje menu
    Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
    ShoutBox
    Reklama
    Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
    Facebook