Wszystkie cytaty (wyświetlenia)

    Omoi: Co ty wyprawiasz? Myślisz ty czasami, ten kamlot mógł trafić w inny, ten w jeszcze jeden, tamten w następny... I tak dalej, a w rezultacie mamy lawinę zdolną pogrzebać całą Konohę!
    Po walce z Cabbą.
    Vegeta: Bez względu na wszystko nie zapominaj o saiyańskiej dumie!
    Do Tenshinhana.
    Son Gokū: Skoro zrobiłeś sobie cztery ręce, to ja będę miał osiem!
    Alucard: Nie potrafisz zmienić się w mgłę lub nietoperza. Nie umiesz też zasklepić ran od moich postrzałów. Jak skończą ci się naboje, nie zdołasz kontynuować walki. I ty nazywasz siebie nosferatu? Powinieneś się wstydzić.
    Saber: Jeśli złem będziesz zwalczał zło, wściekłość i nienawiść zrodzą nowy konflikt.
    Break: Hejka, co tam u koleżeństwa szanownego?
    Gill: No i co cieszysz wafla?! To wszystko twoja wina!
    Break: Skargi i zażalenia od 8 do 20.
    Fuwa Aika: Początek jest końcem, a koniec początkiem. Zacznijmy jeszcze raz. Każde swoją własną historię.
    Alexander Bucock: Lepiej, by Sojusz umarł jako kraj demokratyczny, aniżeli dla przeżycia stał się państwem dyktatorskim.
    Tadakuni: To majtki mojej siostry!
    Yoshitake: Spokojna głowa. Równowarta wymiana. Zamieniłem moje gacie z jednymi twojej siostry.
    Do Kisame.
    Uchiha Itachi: Nie wiemy, jakimi ludźmi tak naprawdę jesteśmy, aż do momentu przed naszą śmiercią.
    Fuyutsuki Kōzō: Zniszczenie świata nie jest trudne. Ale odbudowanie go to inna sprawa.
    Do wskrzeszonych wrogów.
    Nara Shikamaru: Podeszliście do żywych zbyt lekceważąco. Fakt, macie teraz nieśmiertelne ciała i jesteście silniejsi niż za życia. Ale my ciągle walczyliśmy z czymś o wiele potężniejszym. Z wrogiem zwanym "przyszłością". Duchy z przeszłości nie mają przy nim szans.
    Podczas walki z Cabbą.
    Vegeta: Zawiodłeś mnie. Prosisz przeciwnika, żeby uczył cię podczas walki? Jak w takim momencie śmiesz... nazywać się Saiyaninem?!
    Soga Genzō: "Bo jestem mężczyzną" to takie przydatne zdanie. To nie boli, bo jestem mężczyzną. Nie płaczę, bo jestem mężczyzną. Nie jestem głodny, bo jestem mężczyzną. Nie jestem zmęczony, bo jestem mężczyzną.
    Dracule Mihawk: To nie umiejętność ani technika, ale zwykła zdolność, by robić z otaczających go ludzi sojuszników... Nazwałbym to najgroźniejszą zdolnością na całym oceanie.
    Hikigaya Hachiman: W najgorszym wypadku zabiorę się za to na poważnie. A kiedy ja biorę się za coś na poważnie, nie mam oporów przed padnięciem na kolana i błaganiem o litość.
    Hikigaya Hachiman: Nienawidzę miłych dziewczyn. Wystarczy zwykła wymiana uprzejmości, żeby nie móc przestać o nich myśleć. Zacznij z taką pisać, a serce zacznie ci kołatać. Jeżeli do ciebie zadzwoni... Miłego szczerzenia się do historii połączeń. Przejrzałem to. Zrozumiałem to całe bycie miłym. Skoro jesteś miła dla mnie, to i dla reszty. Za każdym razem prawie o tym zapominam.
    Tomii Ryūnosuke: Amerykański myśliciel Buckminster Fuller niegdyś nazwał naszą planetę "Statkiem kosmicznym Ziemia". Z drugiej strony brytyjski naukowiec James Lovelock stwierdził, że nasza planeta jest formą życia zwaną Gaja. Zawsze intrygował mnie ten kontrast pomiędzy statkiem kosmicznym a formą życia. Jednak brytyjski naukowiec Richard Dawkins połączył je ze sobą. Ludzi można postrzegać jako geny Ziemi. Planeta stara się replikować. To normalne zachowanie dla żywego organizmu.
    Gohan: Chyba nie chcecie, żeby wasze życie stało się publiczną tajemnicą? Tak mi się wydaje.
    Vegeta: Załatwię każdego dziennikarza.
    Kusco: Człowiek jest zadowolony z tej małej planety. Nikt nie jest na tyle odważny, by wyruszyć w kosmos. Ograniczają się do Układu Słonecznego i statków z zasobami z innych planet. Wszystkim, czym się przejmują, jest luksus. Kobiety uciekają przed odgłosem uderzenia pioruna, noszą makijaż i wysokie obcasy. Co, jeśli zaawansowane formy życia, odważne, energiczne i pełne lekkomyślności, z mocą, która potrafi przemierzyć kosmos, zamierzają zaatakować Ziemię? Ludzkość, która przejmuje się tylko golfem i centrami rozrywki, nie ma z nimi szans.
    Ginko: Nie kupuj rzeczy, o których nie masz bladego pojęcia.
    Naoi Ayato: Kto niby płakał? Zaraz ty będziesz. Dotrze teraz do ciebie wspaniałość spinacza do prania oraz to, że nie możesz się do niego nawet porównać.
    Kuririn: O jakim Judaszu mówisz? Kto tu jest Judaszem?
    Bulma: Nie mówię o Judaszu, tylko o Jowiszu.
    W szpitalu Riko wypytuje Kurosakiego, by sprawdzić jego pamięć.
    Riko: Oddychaj spokojnie. Jak masz na imię? Ile masz lat?
    Kurosaki: Hę? Tasuku... Kurosaki... Lat dwadzieścia cztery...
    Riko: Którego dzisiaj mamy?
    Kurosaki: Któryś tam października... Chyba... rozjaśnia mi się pod sufitem...
    Riko: Jak ma na imię nieskazitelna piękność, która właśnie z tobą rozmawia?
    Kurosaki: Riko stare pudło.
    Riko: A jakiś ona wiek osiągnęła?
    Kurosaki: Trzydzie... (tu Riko grozi mu kijem, bawiąc się nim) Wiesz. Tu mam akurat lukę w pamięci. Amnezja czy inne draństwo.
    Riko: Jak na mój gust, jesteś zdrów jak ryba.
    Ichiryū: Tymi, którym musimy powierzyć przyszłość, są ludzie, którzy potrafią siedzieć ze sobą przy jednym stole.
    Haruno Sakura: Jestem Sakura Haruno... Ulubiona rzecz... znaczy... ukochany człowiek... A może lepiej powiem o planach na przyszłość... Nie lubię: Naruto!
    Po wielokrotnych nawiązaniach do anime "Saint Seiya" podczas opowiadania strasznych historii.
    Gintoki: To straszne! Przerażające!
    Hasegawa: Niby co w tej historii tak cię przeraziło?!
    Gintoki: Toei Animation nas za to zabije!
    Kuririn: Jesteś pewna, że to Namek?
    Bulma: Na sto procent.
    Kuririn: A ja wcale.
    Obi Hajime: Łzy są przydatne, jeśli chodzi o zmywanie z siebie wszelkich trosk i smutków. Ale kiedy dorośniecie, wtedy zobaczycie, że są rzeczy tak smutne i przytłaczające, że nie zmyją ich nawet łzy. Że pewnych bolesnych doświadczeń nie powinniście z siebie zmywać. Dlatego naprawdę silnymi ludźmi są ci, którzy śmieją się, gdy chce się im płakać.
    Yano: Nie podoba mi się słowo "wspomnienie".
    Nanami: Czemu?
    Yano: Nie wiem. W podstawówce przerabialiśmy pewną nowelkę. "Jakiego koloru była jej sukienka". Słyszałaś o niej?
    Nanami: Nie...
    Yano: Dwie dziewczynki, nazwane dla uproszczenia A i B, przywołują pewną historię. Rozmawiają o obrazie, który wisi na klatce schodowej w ich szkole. Przedstawiał on dziewczynkę zbierającą kwiaty na tle zachodzącego słońca. Dziewczynka A powiada: "To nostalgiczny obraz. Namalowano na nim dziewczynkę w ślicznej, żółtej sukience". Wtedy jej koleżanka B odpowiada: "Nie, ta sukienka była koloru czerwonego, podobne jak zachodzące słońce!". "Wykluczone! Żółta". "Wcale nie, bo czerwona". "Może więc pójdziemy tam i przekonamy się osobiście?" Poszły tedy podekscytowane dziewuszki do starej szkoły. "Jakiego koloru była jej sukienka?"
    Nanami: No jakiego?
    Yano: Była... bezbarwna. Bowiem był to czarno-biały obraz. Sukienkę, w którą odziana była bezkształtna postać, zamazano czarną kredką. Jednakże poróżnione dziewczynki były pewne, że w ich wspomnieniach sukienka miała kolor. Sama więc widzisz, że wspomnienia są bardzo niejednoznaczne. Coś bezbarwnego nabiera koloru i zyskuje na dramatyzmie... Zdobywa zupełnie nowe znaczenie. Dlatego nie wierzę w te gadki o "pięknych wspomnieniach".
    Nanami: Więc w co wierzysz?
    Yano: W ciebie.
    Yang Wen-li: Ludzie pili alkohol pięć tysięcy lat temu. Spożywają go po dziś dzień. A za kolejne pięć tysiącleci będą go pili dalej. Chociaż wątpliwym jest, by ludzkość jeszcze wtedy istniała.
    Kagami pokazuje ducha walki.
    Kagami Taiga: Możemy być skazani na przegraną tylko w fikcyjnych opowieściach. To nasza drama! To my piszemy jej scenariusz!
    Scena, kiedy Luffy i jego załoga przegrała pierwszą rundę w grze Davy Back Fight.
    Chopper: Ja... ja tak nie chcę! Wyruszałem na morze z wami... Luffy mnie zapytał, wyruszyłem tylko dlatego, że Luffy mnie zapytał! Nie chcę się przyłączać do tych ludzi!!!
    Zoro: Zamknij się, Chopper! Kompromitujesz się! To ty wybrałeś życie na morzu! Żywy czy martwy, wybór należy tylko do ciebie. Nie wiń za to innych. [...] Jeśli jesteś mężczyzną, to siedź cicho i oglądaj mecz!
    Shinji: Czym jest sen?
    Rei: Sen? Tak, sen...
    Shinji: Nie rozumiem... Nie rozumiem czym jest rzeczywistość...
    Rei: Trudno określić różnicę pomiędzy rzeczywistością innych a twoją prawdą.
    Shinji: Nie wiem, gdzie mogę odnaleźć szczęście.
    Rei: Szczęście odnajdujesz wewnątrz swoich snów.
    Shinji: Więc to nie jest rzeczywistość? To tylko pusty świat?
    Rei: Tak, to jest sen.
    Shinji: Dlatego mnie tu nie ma.
    Rei: Odtworzyłeś swój własny świat, który opiera się na rzeczywistości.
    Shinji: Czy to jest złe?
    Rei: Użyłeś fantazji, by uciec od prawdy.
    Shinji: Nie mógłbym śnić sam?
    Rei: To nie byłby sen. Tylko zamiennik rzeczywistości.
    Shinji: W takim razie... gdzie jest mój sen?
    Rei: To kontynuacja rzeczywistości.
    Shinji: A moja... gdzie jest moja rzeczywistość?
    Rei: Jest na końcu twego snu.
    Musica: Nie lubisz, jak nazywa się ciebie tłuściochem? To może będę nazywał cię świnką?
    Bis: Komplementy nic ci nie dadzą. Już po tobie.
    Inuppe: To siła, która nie moze być zmierzona... Siła, dla której niemożliwe nie istnieje! Niszczy wszystko dookoła... Ta siła to... miłość!!!
    Vegeta: Możesz zawładnąć moim ciałem i moją duszą, ale nigdy nie zapanujesz nad moją dumą!
    Alexander Bucock: Żyjąc w demokracji, zawiera się przyjaźń na równych zasadach, nie tworzy się relacji między panem i sługą. Pragnę mieć dobrych przyjaciół i być postrzeganym jako taki przez innych. Nie chcę mieć dobrego pana ani być też dobrym sługą.
    Saitama: Ty jesteś... jak to szło... Tępy jak pień, Donik!
    Sonic: To było szybki jak dźwięk, Sonic.
    O Tenshinhanie.
    Żółwi Pustelnik: Kto by przypuszczał, że potrafi strzelić z Działa Qigong... To technika kryjąca w sobie straszliwą, destrukcyjną moc. Kilkakrotnie silniejsza od Kamehamehy. Tylko że do jej wykonania potrzeba niezwykłej energii - podobno pozbywszy się całej energii można umrzeć... Nawet jeśli przeżyje, znacznie skróci swoje życie.
    Tao Pai Pai: Wygląda na to, że baranek sam pcha się do paszczy wilka.
    Gangster: Jaki baranek? Nie widzę żadnego baranka.
    Gangster: [...] (do Gokū) A gdzie baranek? Wiem, że go masz, oddaj mi go.
    Narrator: Jest rok 2977. Ludzkość była rządzona i chwalona za zaawansowaną technologię przez ziemski rząd. Jednak umysły ludzi stały się ospałe i słabe. Pewnego dnia w Ziemię uderzył tajemniczy czarny obiekt. Czy był to znak przerażającej obcej siły, która chciała zająć tę planetę? Spośród pięciu milionów ludzi tylko cztery osoby tak myślały.
    Yang Wen-li: To normalne, że dzieci dorastają, wykorzystując dorosłych.
    Yang Wen-li: Jeśli obrona naszej ojczyzny i poświęcanie się jest według panów tak bardzo potrzebne, to zamiast mówić innym, żeby zrobili to i tamto, może powinniście wykonać to sami?
    Otae: Dawno cię nie odwiedzałam, ojcze. Muszę powiedzieć ci coś ważnego. Myślę, że nadszedł już czas. Stanę się bohaterką, jaką miałam być. Przywrócę naszemu dojo dawną świetność. Przepraszam, że musiałeś czekać aż 260 odcinków.
    O Shirase.
    Misaki: Kiedy on słucha muzyki, potrafi w myślach w czasie rzeczywistym konwertować ją do pliku MP3.
    Piccolo: Nie lekceważ jego siły. Przecież nie udało ci się pokonać #18. Zdajesz sobie sprawę, jaką będzie miał moc, gdy zdobędzie energię dwóch cyborgów?
    Vegeta: Nie zwracaj się do mnie tym tonem. Wiem wszystko! Mam cię uczyć dobrych manier?!
    Do Shikamaru.
    Soku: Pójście na pierwszą randkę bez planu jest jak stawianie czoła ogoniastej bestii bez broni.
    Kusaribe Hakaze: Co złego jest w trzymaniu ukochanej osoby z dala od niebezpieczeństwa?
    Reinhard von Lohengramm: Coś, co ma przepaść, lecz się temu opiera, ostatecznie i tak zgnije, niezależnie, czy to człowiek, czy państwo.
    Copyright © 2010-2019 AnimePhrasesEnglish version
    AnimePhrases
    Moje menu
    Aby dodawać nowe cytaty, oceniać i komentować, załóż konto w serwisie.
    ShoutBox
    Reklama
    Konnichiwa.pl Will Breakers Batsu Game PL Mahoutsukai
    Facebook